Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chce do pracy

Nienawidze studiow..

Polecane posty

nie wiem jak jest na UJ :P ale na UW to masakra! :O na szczęście jeszcze nad tym panuję :D taki już chyba urok wyższych uczelni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helish- nie, ale byłam tam przez pół roku (kiedyś uczestniczyłyśmy razem w topiku o prawach młodych kobiet, bykowym i takie tam) fil. fińska? chyba najcięższa filologia :D Zołzowata- UJ to burdel na kółkach, a ja po pół roku w Skandynawii rozpieściłam się cokolwiek za bardzo. :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj byłoby miło gdyby UW było na kółkach :D wtedy już Mahomet nie musiałby wstawać o tak nieludzkiej porze, jaką jest szósta rano :D filologia fińska jest trudna? w sumie zależy od punktu widzenia ;) trudna to jest np. japonistyka czy inne szlaczki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no fiński język to trudny język ;) jak w innych językach słowo \"uniwersytet\" brzmi w miarę podobnie, tak po fińsku jest to \"yliopisto\". I tak jest ze wszystkim :D za ugrofinami nie nadążysz. miałam ambicje się go uczyć ale przeszło mi stosunkowo szybko. natomiast Finlandia to kraj piękny i wyję w nocy do księżyca by tam wrócić. a z UW pewnie to i jak z UJ- nie ma systemu, są wyjątki, wszystko się załatwia w niebotycznych kolejkach a byle gie wymaga dziesięciu podań do wszystkich w Instytucie... łelkom tu Polandia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawe jak jest uniwersytet po chińsku? :D i tak myślę, że łatwiejszy jest fiński niż chiński czy japoński. zwłaszcza te tony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mnie się wydaje, że każdy, który nie jest indoeuropejskim jest trudny. Przy chińskim czy japońskim dochodzi kwestia alfabetu, ale, tak naprawdę, wymaga to tyle samo wysiłku... za to francuski po powrocie jawił mi się niczym polski, a nie uczyłam się go nigdy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i jesteśmy w domu :D bo francuski jest po prostu piękny i łatwo wpada w ucho ;) podobno na sinologii trzeba się uczyć 3 znaczków dziennie, żeby się wyrobić. jak dla mnie to trochę za dużo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yo prefiero espanol ;) ale grupa ta sama. Spać idę, rano do Krakowa trzeba się zebrać :] a potem znowu wawa, ale nie jest tak źle, nie aż tak... Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×