Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka sobie dziwaczna...

Milosc prowadzaca do smierci...

Polecane posty

Gość PELAGIA RONDEL
Normalne kiedy nie ma się wsparcia, przyjaciol, pieniędzy i caly świat wali się naraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
kazdy czlowiek ma inna wrazliwosc.Jezeli sie kogos kocha,czlowiek traci zdrowy rozsadek,nie potrafi zlapac dawnego dystansu do siebie i swiata.To utrudnia a czasem nawet uniemozliwia logiczne myslenie,zaburza samokontrole.Dlatego moim zdaniem trzeba sie nauczyc podchodzic do spraw uczuciowych z dystansem.Wiem ze to trudne,ale innej rady chyba nie ma.Ponadto moim zdaniem nie jest prawda ze mozemy kochac tylko raz.Fakt,ze prawdziwa milosc jest wieczna,ale dopiero ta,ktorej pozwolisz sie taka stac,ktora bedziecie wspolnie pielegnowac,ktorej pozwolisz wyrosnac widzac dla niej sens...Dlatego uwazam robienie sobie krzywdy z powodu milosci za nierozsadne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie dziwaczna...
yagon, zgadzam się, że "trzeba sie nauczyc podchodzic do spraw uczuciowych z dystansem" Niestety już na to za późno w moim przypadku... Mam mieszane uczucia co do siebie i w tym momencie nie zrobiłabym sobie nic, ale czasem są momenty, że jest mi strasznie, nie wiem czy kiedyś się to źle nie skończy... Nie umiem się do końca kontrolować ostatnio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie dziwaczna...
aha a do kunieczki: przyjemniej mi się zrobiło, ale czy Ci kiedys uwierzę, to nie wiem... Czas jest głuupi:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×