Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sharamysha

nerwica... depresja... czy głupota?

Polecane posty

Sick... śmiem twierdzic że niestety nie jestes typem kobiety stworzonej dla związku, nie odbierz tego xle ale po prostu jestem typem wojowniczki samotniczki, myślę że powinnas choćby na jakis czas rozstać się z partnerem żeby odnaleźć siebie. Czy wrócisz? to juz będzie Twoja decyzja, ale już świadoma. Wiesz czego chcesz, nie strac tego punktu, idź przed siebie, szukaj swej drogi, rozwijaj swoje ja, a kiedy będziesz gotowa usiądź i odpocznij, odpocznij sama lub przy boku ukochanego mężczyzny który nie będzie sprawiał ze nie będziesz czuła się gorsza, odpocznij przy dzieciach lub po cięzkim dniu pracy naukowej, odpocznij sama lub z rodziną, wybór nalezy do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny gdzie jesteście i dlaczego nic nie piszecie? U mnie było ciężko przez ostatnie dwa dni jesli chodzi o samopoczucie ale jest już lepiej. Tylko pracy jak nie było tak nie ma. Nikt nawet nie dzwoni i nie zaprasza na rozmowę. Co u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tęsknię za moim Panem, rozmawiałam z tą koleżanką co sie rozwodzi, niestety próbowała samobójstwa, ale nie udałojej sie na szczeście, smuci mnie jej sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, widzę, że topik nam zamiera :) Nie wiem czy to dobrze czy źle. Może troszkę się wszystkim polepszyło na raz, może nie macie czasu pisać, a może jest aż tak bardzo źle... Hmmm. Nie wiem. Dajcie jakiś znak. Co słychać, jakie zmiany? U mnie pada snieg, diabelnie zimno, z domu wcale się nie chce wychodzić. I pomysleć, że to kiedyś była moja ulubiona pora roku :D. Samopoczucie nie najgorsze, bo mam dużo spraw na głowie i nie mam czasu myśleć o sobie :). Może to i lepiej. Pozdrawiam wszystkich mocno i całuję. Buziaczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutno że nikogo nie ma, ja mam dużo pracy, więc nie bardzo mam czas pisac, ale odezwijcie się co u was słychać, przeciez nie musimy mówic tylko o depresji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się chcialam pochwalić, że od poniedziałku idę do pracy :) Zadzwonili wczoraj do mnie z mojej dawnej pracy i zaproponowali mi fajna pracę za fajne wynagrodzenie. Zgodziłam się ponieważ ich znam i wiem mniej więcej czego się spodziewać. Praca ta jest związana z wyjazdami do Austrii ale myślę, że nie będzie źle. Mój mąż się ze mnie śmieje, że przedtem narzekałam na tę pracę i się zwolniłaqm a teraz się znowu cieszę, że bedę tam pracować :) Ale myślę, że tak jest w każdej pracy. Tak, że zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam was dziewczyny? ewinia odezwij się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kika strasznie się cieszę. Doceniono Cię, to cudownie. Życzę powodzenia i wielu sukcesów.No i oczywiście spełnienia tych marzeń co do których potrzebna była kasa. U mnie spokój, w pracy ok, czasem nie wiem w co ręce włożyć a czasem nudy. Liczę dni do przyjazdu mojego faceta, może wtedy trochę odżyję i oderwę się od życia wirtualnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratulacje Kika, ciesze się razem z Toba. Dobrze jest mimo wsztstko miec prace i własny grosz. Życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kika gratulacje!!!!!!! Ale się cieszę. :) I pomysleć, że ostatnio nawet nikt Cie na rozmowy nie zaprasza :). no zazdroszczę na maksa, tych wyjazdów też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki dziewczyny, kochane jesteście! :) Ja wam tez życzę z całego serca, żeby wam się spełniło to co macie w głębi serduszka!!! Pozdrawiam was i miłego weekendu życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość długie rzęsy
Dobry wieczór Kochane.Nikt za mną nie tęsknił?Nie odzywałam się ostatnio, bo nie było jak.Od tygodnia nie odzywam się z mężem.Pokłóciliśmy się ,a jakże.Nawet nie chce mi się o tym pisać.Tematy kłótni ciągle te same, nie chcę więc zanudzać. Poza tym ok.Z pracy jestem bardzo zadowolona, chodzę do niej z przyjemnością.Synuś zdrowy, także pod tym względem wszystko dobrze.Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Długie rzęsy - oczywiście, że za Tobą tęskniłyśmy!!!!! Odzywaj się częsciej, nawet zanudzaj. :) Co tam z tym męzem niedobrego? Nie przejmuj się. Raz bywa lepiej, raz gorzej. Widocznie czas na to drugie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Długie rzęsy-możemy sobie podać ręce,też się dziś z mężem pokłóciłam :( Może i o głupotę,nie potrafię tego sama stwierdzić,bo dla mnie to akurat sprawa ważna i nie potrafię zdystansować się i obiektywnie ocenić. Otóż miałam świetny humor,bo spotkałam w pracy super interesantów,mili,sympatyczni.Wprost załatwianie sprawy z nimi było przyjemnością,tym bardziej ,że nawet korzystnie załatwiłam sprawę na której im zależało.Przychodzę do domu i opowiadam mężowi o nich,że super i sprawę załatwiłam polubownie,a on z takim tekstem :\"Patrz,żebyś z pracy nie wyleciała\". Wiecie co,jakby ktoś ze mnie powietrze spuścił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny, fajnie że piszecie. ja jutro idę do pracki, tyle, że tym razem postanowiłam nabrać dystansu i tak się tą pracą nie przejmowaćm:) zobaczymy czy mi się uda. Przykro mi, że wasi mężowie są tacy niedobrzy i kłócą się z wami. Mam nadzieję, że im przejdzie i jutro będzie lepiej. Pozdrawiam was serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wreszcie mam komputer w domku, co prawda pożyczony na miesiąc od mojego Pana bo jest w sanatorium ale to zawsze coś Kupiłam autko, nie wiem czy pisałam>Zielone cinquecento i ma na imię Lucek to pomysł Ewini bo ona ma jakis dar do imion. Niestety Mój Pan w sanatorium zapomniał o mnie chyba. To znaczy rozumiem że leczy swoją nerwice i odcina się od świata żywych ale i tak jest mi przykro. no cóż, poczekam, może ten pobyt dobrze mu zrobi. Bardzo boli mnie kręgosłup, przeraża mnie myśl że znów wyląduje na podłodze bez ruchu, musze więcej ćwiczyć, powoli wpadam w panikę i załamkę z tego powdu. W pracy nie wydalam bo mam za mało ludzi, złości mnie że nie moge nadążyc ze wszystkim Pozdrawiam was serdecznie moje drogie towarzyszki doli i niedoli tego topiku. PISZCIE!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie jak ty
Ja miałem od dzisiaj pracować, ale poszedłem do pracy i powiedzieli mi, że dopiero od przyszłego tygodnia i to od razu wyjazd na jakieś szkolenie, a ja po prostu nienawidzę wyjazdów! :-O Prawdę mówiąc to nawet nie wiem jako kto będę pracował, bo każdy mówi co innego :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość długie rzęsy
hej kochane.Ja już się pogodziłam z mężem , ale nie gadaliśmy cały tydzień, nie było miło. Anulka trzymaj się dzielnie.Mam podobnie jak ty-fajnie , że znalazłeś pracę. Bananowy-nie łam się.To dobrze, że w pracy idzie ci świetnie,ja też jestem zadowolona ze swojej. Pozdrawiam serdecznie, muszę już spadać do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa 50
kochane na to swinstwo nie ma lekarstwa cud , męcze się z tym już 46 lat- poprostu musimy nauczyc sie z tym życ .Pozdrawiam wszyściutkie osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Anulka33
Czy orientujesz się jak dlugo trzeba czekać na miejsce w Mosznej??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co wiem jakieś 1,5 roku, choc w niektórych przypadkach przyjmuja w ciągu kilku tygodni z tego co słyszałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Anulka33
hehe ciekawe jakie to szczególne przypadki??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takim szczególnym przypadkiem była Ewinia Ją spytaj Topik str.47 wypowiedź z 4.11 o godz 19:28 czekała 2 tygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie jak ty
Podobno związana z siedzeniem przy komputerze (czyli coś, co lubię), ale tak naprawdę to nie wiem, bo szef mówi co innego, koleś który mnie zatrudniał co innego, a współpracownicy jeszcze co innego :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam podobnie jak ty Bardzo się cieszę że u Ciebie coś drgnęło.Nie rób takiej kwasnej miny.Życzę ci żeby się udało, żebyś był zadowolony i częściej się uśmiechał..Trzymam kciuki za Twoje powodzenie. Kika 27 - a jak tam u Ciebie? Mnie czekają duże zmany w życiu. Nadrabiam miną ale mam dużo obaw.Opuszczam swój azyl . Tak to mogę nazwać.I tak naprawdę nie wiem czy tego chcę. Dobrze mi było gdy siedziałam z boku, w kąciku.I trochę się boję.Że znowu zbyt wiele będzie zależało ode mnie, a ja już tego nie chcę. Miłego dnia wszystkim życzę, a jeżeli jest wśród was jakakś Barbara to z okazji imienin życzę wszystkiego najlepszego. Fiki Miki - a jak Twoje poszukiwania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewinia
Czyli Moszna nic nie daje?? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm, widzę, że wszystkim jakoś powolutku się udaje. Ewinia- o jakicgh zmianach mówisz? Masz jakieś nowe plany na przyszłość? nic się nie bój, najgorszy jest strach przed zmianami, ale jak już coś się zacznie dziać, to reszta może biec tylko z górki. :) Mówię to na podstawie ostatnio przebytego remontu. :D Jak zobaczyłam ten syf, kurz, cegły walające się po podłodze, to myślałam, że zwątpie i wygonię wygonie wszystkich robotników do domu. Komletna dezorientacja. Jednak po dwóch dniach mi przeszło i teraz cieszę się przeogromnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×