Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bardzo chcialam

Chcialam Wczoraj................

Polecane posty

Gość bardzo chcialam

Chcialam Wczoraj obejrzec film - na jedynce o 23 byla Amelia. Ale moja mama wjechala na mnie ze co za filmy leca o takiej godzinie, ze o tej godzinie powinnam juz spac... I odechcialo mi sie :( Mam 23 lata a traktuja mnie jak dziecko :( Nie mam sily im juz tlumaczyc ze jestem dorosla i wiem co robic, bo oni zawsze wiedza lepiej. Przez ostatnie 5 lat ciagle sie o to klocimy, stwierdzilam ze odpuszcze bo juz jestem tak znerwicowana , rece mi sie trzesa, zamknelam sie w sobie , nie mam sily juz sie klocic. A wyprowadzic sie nie dam rady bo studiuje dziennie. na szcescie zostal jescze mi tylko rok... JMam nadzieje ze jakos wytrzymam :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto wie kto wie
mam Amelię na płycie. uwielbiam ten film. wpadnij do mnie to obejrzymy :D p.s ja tez dorosla jestem, a traktuja mnie jak dzieciaka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Widze ze nie jestem sama :( T ojest okropne... :( Jak przykladowo chce obejrzec jakis film, a jest w nim jakas scena np gdzie sie caluja to przelaczaja bo jescze bym cos zobaczyla.... O seksie nigdy ze mna nie rozmawiali, a jak juz na filmie cos bylo to tylko mowili : Fuuj, co Ci ludzie robia... Teraz zostal mi jakis uraz, jestem z facetem juz 3,5 roku i caly czas sie wstydze siebie, boje sie przed nim rozebrac, itd... Ostatnio buylam na plazy io strasznie balam sie rozebrac.. po pol godziny namawiania mnie w koncu sie udalo :( A ja nie moge sie przemoc :( Boje sie ze bedzie tak juz zawsze :( Ze wmowili mi ze seks jest zly i nie bede juz czeroac z niego zadnej przyjemnosci :( Mam kochajacego chlopaka, ktory mnie rozumie izawsze powtarza ze bardzo mnie kocha, ze mam nie przejmowac sie rodzicami, ze wazne ze sie kochamy i jestesmy razem :( Tylko ja tak ie potrafie :( Zawsze jak cos robie to juz mysle co oni na to powiedza :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaajaaa
mam 25 lat i musialam za wczesnie (19 lat) dorosnac (smierc rodzicow)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naklejka
Aaaaaaaaaaaaaaaa, byla Amelia??? Ide sie zastrzelic, ze przegapilam. To nic, ze mam na plycie i widzialam juz 2 razy:D Bardzo, bardzo, lubię ten film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *** *** *** ***
dziewczyno to super ze widzisz ze masz problem ze sferą seksualną i że praktycznie zdiagnozowałaś przyczynę, bo jest masa dziewczyn nie wie czemu jest oziębła i nie trawi nagości i sexu...i męczą się z tym wiele lat. jak studiujesz to spytaj się w dziekanacie o przychodnie studenckie, powydzwaniaj i ustal w której przyjmuje psycholog...twoja rodzina jest dysfunkcyjna z lekka i spotkania z psychologiem bardzo pozytywnie zaprocentują na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Aaaajaaa, przykro mi :( Nie chodzi mi o to z enie chcialabym miec rodzicow tylko o to zeby traktowali mnie jakos inaczej a nie jak smiecia :( Czesto slysze od taty ze jestem debilem, ze do niczego sie nie nadaje, a np po kilku dniach pytajka mnie czemu mam taka niska samoocene, ze powinnam sie cenic itd, a za chwile znou slysza jaka to jestem glupia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Probowalam juz szukac psychologa - wszedzie sie placi , a jak wiadomo studenci nie maja zbyt wiele pieniedzy, a od rodzicow nie wezme, bo mi ciagle wypominaja ze mnie zywia. A jesli juz sa talkie ga inety gdzie sie nie placi, to sa takie kolejkki ze na jedna wizyte czeka sie pol rou, na nstepna kolejne pol roku ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *** *** *** ***
o przepraszam...jak tak to nie z lekka tylko po prostu dysfunkcyjna...leć do psychologa, bo jest pewnie jeszcze mnóstwo spraw z których nie zdajesz sobie sprawy...moja koleżanka od takiego wyzywania od debili dostała bardzo ostrej nerwicy, która praktycznie uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wspolczuje Ci bidulko pewnie masz niezle przeboje na chacie,podejrzewam ze zbuntowalabym sie i wygarnelabym ze wiem skad sie biora dzieci i mam juz 23 lata!!!! niech nie traktuja Cie jak dziecko bo nie bedziesz umiala sie kiedys usamodzielnic i tylko krzywde Ci zrobia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *** *** *** ***
szukaj...powinien być psycholog do dyspozycji studentów, szukaj w organizacjach, na forach może ktoś doradzi...warto poczekać miesiąc czy 2 na wizytę i mimo wszystko iść do psychologa niż nie iść wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Chyba tez mem jakies objawy nerwicy :( Kiedys strasznie trzesly mi sie rece, teraz troche przestaly na szczescie bo to bylo nie do wytrzymania. Zdenerwowac mozna mnie najmniejszym drobiazgeim. Wystarczy ze np moj chlopak powiec os nie tak jakbym chciala to uslyszec i juz ribie mu afere :( Nie wiem jak on to wytrzymuje :( Jakby mi ktors tak robil to bym chyba nie wytrzymala :( Ale on mi zawsze powtarza ze taka mnie kocha... Ale to mnie nie usprawiedliwia :( Ale nie potrafie sobie z tym poradzic ... czasem obiecuje sobie ze bedzie chociaz jeden dzien kiedy sie nie pogniewamm... Chyba mi sie ejscze nie udalo :( Zawsze znajde jakis pretekst :( A potem zaluje.... A o mojej samoocenie nie wspomne... Wszysxcy mi mowia ze powinnam sie bardziej cenic, ze jestem inteligentna itd... Jak ta nie uwazam... Zawsze mowie ze sie do niczego nie nadaje, ze wsyztsko robie zle , jestem glupia ;( Potrzebuje pomocuy :( Mecze sie sama ze soba :( Nienawidze siebie :(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Ariane, ile razy ja juz im wygarynalam... Cale 5 lat byly wojny o wszytko... O to , ze mam bvalagan w pokoju, o to ze nie zdalam egzaminu, o to ze moj chlopak przyjezdza do mnie drugi dzien pod rzad itd.... A ja juz nie mam sily.. Wypalilam sie.. Caly czas siedze zamknieta w swoim pokoju, juz prawie nie wychodze, nie rozmawiam z nimi, ale i tak ciagle jest zle :( Nie wyprowadze sie bo nie mam dokad i za co :( Wlasnie sie poryczalam bo juz nie mam sily.... Juz nic mnie nie cieszy, zamknelam sie w sobie, siedze calymi dniami w pokoju, nie mam do kogo sie odezwac.. Z chlopakiem nie moge iwdywac sie codziennie, bo to im przeskzadza, bo jak to mowia nie maja swobofy :( On przyjezdza najczesciej do mnie bo jest z wielodzietnej rodzinki i nie jaja u siebie za wiele miejsca, a ciagle gdzies jezdzic zeby uciec z domu nie chce bo to tez bez sensu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo chcialam, nie no dziewczyno nie mow tak o sobie! ze sie nie nadajesz itd, juz po Twoich postach widac ze jestes wartosciowa dziewczyna i dobrym czlowiekiem to naprawde widac przykro mi ze przechodzisz taka katorge i po czesci Cie rozumiem;/ to naprawde niszczace dla nerwow, eh ci niektorzy rodzice;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Jescze rok........ Jeden dluuuuuuuugi rok :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *** *** *** ***
dziewczyno musisz iść na terapię...nawet tu na forum możesz pytać gdzie możesz znaleźć darmowego psychologa w swoim mieście. powiem Ci ze to się może bardzo źle skończyć...ta moja koleżanka spędziła miesiące w szpitalu pod kroplówka...nerwica jej poszła na żołądek i nie mogla totalnie nic jeść, stale ją bolał brzuch i lekarze nie mogli znaleźć przyczyny...znalazł ją dopiero psycholog. to kiedyś była świetna dziewczyna, radosna, koleżeńska...nigdy bym nie przypuszczała że coś takiego może jej się wydarzyć...wiem ze to przypadek ekstremalny, ale nie wiem jak jest u ciebie i tobie też się może przydarzyć coś podobnego, tak więc nie bagatelizuj swoich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to kochana juz blizej niz dalej:) zobaczysz wytrwasz ten rok i wyprowadzisz sie jakos sobie dasz rade pamietaj ze masz skarb, kochajacego chlopaka dobrze ze masz takie wsparcie, przynajmniej nie jestes sama, jakos sobie dacie rade znajdziesz prace i zamieszkacie razem wszystko sie ulozy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oranyyy
ty masz 23 lata i z rodzicami mieszkasz????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Mnie codziennie rano boli zołądek i zbiera mi sie na wymioty :( Pozniej przechodzi i otym zapominam... Ariane, mam andzieje ze tak bedzie, ale oni mi zawsze powtarzaja ze i tak sie nie wyprowadze,ze nie dam rady, ze sobie nie poradze :( Mowiaze nie bede miala co jesc , ze nie bede miala pieniedzy itd... I jak tu wierzyc w siebie i w to ze sie uda ?? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
O rannyyy- tak ,mieszkam jeszcze z rodzicami :( Studiuje dziennie i nie dam rady zarobic tyle, zeby sie utrzymac... Probowlaam ,ale nie wyszlo. Moj chlopak tez studiuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie, oni Cie traktuja jak niepelnosprawna masakra, to ja nie znam Cie a w Ciebie bardziej wierze, po prostu postaraj sie nie sluchac tych glupot wierz w siebie! studiujesz masz super faceta to naprawde wielki sukces, oni chyba chcieliby zebys cale zycie byla mala dziewczynka ktora mogloby sie opiekowac ale nie widza ze juz doroslas jestem pewna ze jak sie wyprowadzisz a oni zobacza ze dajesz sobie rade ze pracujesz to zmienia zdanie, moze kup w aptece cos na uspokojenie moze jakas melise? wykonczysz sie nerwowo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przejmuj sie takimi wpisami, jest wiele osob ktore w tym wieku mieszkaja z rodzicami a nawet w pozniejszych latach, wiec nie ma co sie przejmowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *** *** *** ***
ja Ci powiem tak, ze wyprowadzka nic nie zmieni, bo urazy wyrządzone ci teraz będą w Tobie siedzieć i nadal Cię niszczyć (a przy okazji twoje stosunki z innymi ludźmi w tym z chłopakiem)...bez terapii choćbyś się do Australii wyniosła, to nie uciekniesz przed krzywdami ze strony rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Arriane, kochana , dziekuje za wsparcie.. Milo uslyszec cieple slowa . Bralam juz preparaty na uspokojenie, mama sama mi kupila, tak bardzo trzesly mi sie rece.. Przestalam, bo caly czas bym o nich spala... Pracowalam np. w zeszle wakacje, caly czas sie smieli ze dlugo nie pociagne :( Caly czas slyszalam: nie zwolnili Cie jescze??? Sama zwolnilam sie po 3 tygodniach, bo byla to praca wpiekarni, mnostwo os i pszczol a ja sie smiertelnie boje wszelkiego typu owadow, dzennie srednio żądliło mnie 10 os, bylam cala spuchnieta, a oni sie potem tylko wysmiewali ze mieli racje... Czesto mi to wypominaja... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poprzedniczka ma rację. Ja się leczyłam ....mieszkam już od dobrych kilku lat samodzielnie a syndrom \" niszczyciela\" został. Jak się wtrącają to będą to robić całe życie, jeśli im na to pozwolisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
*** *** *** *** - pewnie masz racje... ALe kiedy gdzies juz uda mi sie ywjechac, np na jakis krotki okres czasu do znajomych, to sie uspokajam, zapominam o wszytkim , a kiedy wracam do domu to znow zaczyna sie to samo... Mysle ze moze jak sie od nich troche odsune to powolutku bede sie uspokajala... Ale niestety, na to musze poczekac jescze rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo chcialam
Jokasta, ja nie chce nas to pozwalac, ale nie mam juz sil... nie mam sil :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehhh nie ma za co, naprawde szkoda mi Ciebie ze sie tak meczysz, zupelnie nie rozumiem tego ich nastawienia wobec Ciebie kompletnej wiary w Ciebie podejrzewam ze oni maja jakies problemy z soba skoro tak Cie traktuja! jak tak mozna;/ kiedys bedziesz musiala sie wyprowadzic i podjac prace i mam nadzieje ze Ci sie uda, ile mozna znosic takie upokorzenia, duzo zalezy od tego jaki masz charakter bo ja podejrzewam ze powaznie obrazilabym sie na nich za to co Ci robia! oni Ci niszcza zdrowie i przyszlosc, czuje ze i tak zasiegniesz kiedys porady psychologa albo jakiegos neurologa, nie obejdzie sie bez tego, obys jak najszybciej uwolnila sie od takich \"kochanych \" rodzicow.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×