Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Jane E.

Topic dla... PASZTETÓW!!!

Polecane posty

Wiem, wiem temat urody fizycznej na forum wałkuje sie non stop. Sama nie jestem najpiękniejsza i proszę nie oburzac sie o słowo \"pasztet\" i traktować je z przymrużeniem oka. Nikt nie ma wpływu na to z jakim urodzi się ciałem bądź twarzą. Podzielmy sie swoimi spostrzezeniami na temat urody (nie tytlko tej fizycznej) uroku osobistego i jak wiele zalezy od tego w życiu. Zaczynamy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmmmmm...
z tymi pasztetami to chyba przegięcie.... to jest obrazliwe a poza tym pasztety tak naprawde nie istnieja, tylko ludzie nieodpowiednio odpicowani...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pozdrawiam pasztety
:) to prawda przeciez mówi sie ze nie ma brzydkich kobiet są tylko nieumalowane... wiec ja chyba naleze do tych nieumalowanych, ale jesli zrobie make up nie wstydze sie wyjsc na ulice. spojrzmy prawdzie w oczy, atrakcyjna kobieta to ta dobrze ubrana, umalowana i z odpowiednbia fryzurą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaBaker
o tak! pasztety laczmy sie!!! koniec z laluniami o pieknych twarzyczkach i doskonalej figurze. niestety wiekszosc ludzi ma nieregularne rysy twarzy i nic na to nie porzadzi. chyba ze operacja :/. ja bym chciala do Ekstremalnych metamorfoz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety są ludzie którzy sie czują pasztetami, ja tak mam i podejrzewam ze połowa społeczeństwa równiez. Wyleczmy sie z kompleksów, pasztety tez zasługują na wszystko co naljlepsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakggggg
Coś wam powiem o pasztetowatości. Nie jestem pasztetem, wybitną pięknością pewnie też nie, ale jestem z gatunku tych dobrze zadbanych, zrobionych i opakowanych. Mam figurę wyrzeźbioną na siłowni, płaski brzuch, ładny duży biust, długie blond włosy dobrze zrobiony makijaż i fajne ciuchy. I.... łączę się z wami w poczuciu przegranego życia, bo to zdaje się na niewiele jak się nie ma atrakcyjność zupełnie innej, otwarości seksualnej, uwodzicielskości, umiejętności flirtu. Zresztą ja tak naprawdę nie szukam nikogo i po prostu wysyłam negatywny komunikat. Powodzenie lub niepowodzenie w życiu naprawdę zalezy od charakteru i nastawienia, a nie tak bardzo wyglądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasztet zajęczy
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pppppppppppppppppppppppppppppp
wszystko zalezy od wyglądu, wszystko!, to czy zwróci na ciebie uwage jakis facet zalezy tylko od tego i to czy bedą płacic ci w pracy mniej czy wiecej tez od tego, wiec nie mówcie mi ze uroda nic nie znaczy bo znaczy. MAm piekna kolezanke, brunetka ciemne oczy włosy i cera oliwkowa jest po prostu sliczna i na kogo zwracaja uwage faceci? na NIA!!! mimo ze nie ma nic ciekawego do powiedzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakggggg
No widzisz, a ja mam niskie koleżanki z odrostami i figurą gruszki i to na nie zwracają uwagę faceci, to one mają powodzenie nie ja ze wszystkimi moimi zaletami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakggggg
I ja się nawet nie żalę, raczej obserwuję pewne mechanizmy. Czasami się zastanawiam tylko po co ja się ma tak starać i tak dbać o wygląd, skoro nikt tego nie zauważa (w sensie faceci). Ale odpowiedź brzmi - bo to dodaje pewności siebie. Tak, masz zapewne rację, że na wejściu gdzieś traktowana jestem raczej jako osoba z górnej niż z dolnej pólki (więc to otwiera wiele drzwi i możliwości), ale wiele wnosi tu moje własne sampopoczucie na swój temat, wiem ze dobrze wyglądam i robię dobre wrażenie. I to ma więcej wspólnego z klasyfikowaniem mnie społecznym (dobrze ubrana to pewnie ma dobrą pracę) niż z moją atrakcyjnością seksulaną dla płci odmiennej. W tym sensie jestem przeźroczysta (ew jestem pasztetem). W każdym razie to "dobre wrażenie" o jakim mówię to głównie kwestia ciuchów i zrobienia. To jest naprawdę dla każdego dostępne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakggggg
Poza tym ja zauważyłam jeszcze jedną rzecz. Dobrze zrobione, eleganckie kobiety o właściwych proporcjach i wszystkim wł sam raz czasami dużo mniej seksualnie atrakcyjnie od kobiet pozornie z jakąś fizyczną niedoskonałością. A to za dużą pupą, a to gigantycznym biustem, a to z za pełnymi nogami (w mini na przykład). Paradoksalnie to właśnie takie cechy są swoistym seksualnym wabikiem. Zresztą w ogóle lekko wyzywające ciuchy czynią cuda, ja się w (ewidentnie) wyzywających ciuchach czuję źle i raczej nie przesadzam z dekoltami. Mnie się może wydawać, że koleżanka wygląda kuriozalnie i nie ma miejscu, faceci nie będą odrywać od niej wzroku. Generalnie chodzi mi o że atrakcyjność jest sprawą dużo bardziej złożoną niż to może się wydawać osobom które mają się za nieatrakcyjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaBaker
Masz rację. A trakcyjność to sprawa złożona ale jestesmy wszyscy więżniami stereotypu - piękna/y - brzydka/i. Automatycznie klasyfikuje sie kogos do jednej badz drugiej grupki i nic na to sie nie poradzi nie pomoze nawet makijaz i ciuch jak ktos ma nieregularne rysy to juz ma i koniec. :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakggggg
Może dla zawodowego fotografa ma to znaczenia albo dla agencji modelek. Dla facetów nieregularne rysy nie mają znaczenia. Osoba z nieregularnymi rysami czy inną niedoskonałością może być piekielnie seksowna, jak ma duży biust, ubierze ubcisłe ciuchy no i ma w sobie tę seksualną iskrę. Natomiast to jak nas ludzie klasyfikują i nasz społeczny image to co innego. Weźmy tę samą panią z taką sobie twarzą, ale wyraźmymi seksualnymi atrybutami, ubraną w mini, obcisłą wydekoltowaną bluzkę i kręcącą biodrami. Faceci będą się ślinić, będzie mieć branie na dyskotce. Ale tn sam typ kobiety przepadnie w sytuacji formalnie, załatwiając coś w urzędzie, będzie traktowana niepoważnie, a może nawet z głupim uśmieszkiem. Innymi słowy jest wiele rodzajów atrakcyjności. Są też osoby ani piękne ani seksowne, a ni zadbane., a po prostu ludzie (facci) się do nich kleją, bo są promienne, radosne, otwarte, ciepłe i sympatyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już widzę jakby te ładne dziewczyny byly promienne, radosne, otwarte, ciepłe gdyby nagle stały się brzydkie albo chociażby przeciętne. Kiedy tych atrakcyjnych największymi problemami są np. rozdwajające się końcówki włosów, czy za blada skóra, to ciekawe jakie byłoby ich samopoczucie, gdyby wszystko było do kitu. Wybaczcie, ale nie wystarczy tylko być zrobionym - lepiej pomalowanym czy ubranym. W moim przypadku to niczego by nie zmieniło, bo moj zaniedbany wygląd to nie do końca moja wina. Nie zrobię sobie extra fryzury, bo nie mam z czego. Moim jedynym marzeniem jest MIEĆ włosy, które zawsze były brzydkie i ich nie lubilam, ale teraz jest ich coraz mniej. Nie będę stosowała zabiegów pielęgnacyjnych skóry, bo bez leków i tak one nic nie pomogą. Nie pomaluję sobie rzęs tuszem , bo choć kiedyś miałam całkiem niebrzydkie, teraz są prawie niewidoczne i tak rzadkie, ze wyglądałabym głupio. Co do ciuchów, to wyobraźcie sobie, że nie wszystkich stać by się lepiej ubierać. Mnie na pewno nie, bo mam inne poważniejsze wydatki. Wiecie, jak jest się zdrowym, to tak, dużo można zmienić w swoim wyglądzie. Wystarczy mieć na to pieniądze. Kiedy ktoś zdrowy i ładny wychodzi z takimi tekstami, że nie uroda jest najważniejsza, tylko nastawienie, akceptacja siebie, i czepia się mnie, dlaczego wiecznie jestem niezadowolona, to rzygać mi się chce. Swoje rady moje piękne, miłe panie, możecie sobie wsadzić w 🌻. Dlatego uszanujcie, że to nie jest temat o Was, dla was, nie wyjeżdżajcie ze swoimi górnolotnymi myślami,idźcie sobie stąd i nie w******e mnie jeszcze bardziej. Ja wolę sobie popisać tu z Innymi \'Pasztetami\', które serdecznie pozdrawiam. Odpowiadając na temat : od urody zależy bardzo wiele, jestem pewna, że gdybym inaczej wyglądała, byłabym zupełnie inną osobą i moje życie na pewno też wyglądałoby inaczej. Taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny :) Nie ma terminu pasztet ani brzydka kobieta Istnieje TYLKO termin kobieta niezadbana a jesli ktoś kooś nazywa \"pasztetem\" jest czubkiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×