Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

KWS89

Chamstwo emigrantów? Spostrzeżenia.

Polecane posty

Witam. Cóż, dzisiaj zostałem sprowokowany do wpakowania buta w czyjś brzuch. Emigrant, nazwijmy go \"stick-man\"- pracujący w GB w budzie z kebabem i goframi. Przyjechał na wakacje napierdolić się jak dziki jeleń w rodzinnej polsce. Traf chciał, że moja Pani pracuje w identycznej pracy, a ja sobie jadłem spokojniutko kolacyjkę. Szmery, bajery czułość itp. A tu pan piwo dosłownie kładzie mi się na jedzenie i mówi że chce gofra. Ok, poszła, zrobiła- ale nie, pan musiał zacząć bełkotać niezrozumiałe zaklęcia do opiekacza do chleba, sądząc że wzbudzi zainteresowanie w jej oczach. Niestety, spotkał się z odmową. I wiecie co? Perdidny łoś, powiedział żebym poszedł za nim, poszedłem. Wiecie co? Śmiesznie wygląda ktoś kto próbuje zastraszyć ciebie mając zero przewagi (no, może poza wzrostem). I mówiąc magiczne zdanie \"Że motyw na dziś to ssij pałe\"- wykręciłem się i wróciłem niej. Ale nie, człowieczek zaczął się przechwalać ile zarabia- ok- rób co chcesz. Wrócił do swojej paczki. Ale nie usiedział za długo, i po chichach znowu wrócił. Brzydze się przemocą, ale w tym momencie zdjęłem plecak. Tłum zaczął skandować \"nie, wracaj! daj mu spokój...\" A pan procent zaczął pleść dalsze bzdury. Mało tego, jego łapa zaczęła się niebezpiecznie zbliżać w kierunku twarzy. I co? Znowu na stronę. Krótka piłka- obicie ryłka. I koniec. Cóż, powiem jedną rzecz jaką zauważyłem w ludziach którzy wyjeżdzają. Można ich podzielić na: wykształconych, inteligentnych, poszukujących nowych horyzontów. I na debili nie potrafiących porządnie się wysłowić w żadnym języku i którzy mieli problem z podpisaniem wniosku o paszport... Dlaczego pierwsza grupa potrafi się zachować kulturalnie i nie obnosić się z tym że to on jest \"Pan\" a my jego sługi? A z drugiego aż bije energia jak smród z publicznej toalety...? Odnalezienie swojej drogi życiowej za sterowaniem opiekacza do kebaba? Pokazanie polaczkowi jaki to on lingwista? Rzucenie funtem? Oficjalnie mogę powiedzieć- ta grupa może mnie pocałować dokładnie w sam środek miejsca gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę. I co tu powiedzieć? Spotkaliście się kiedyś z wywyższaniem się ludzi którym światowość przewróciła w głowie? A może mój przypadek, to zwykły wyjątek od cichej reguły? Pozdrawiam A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciuśka maluśka
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleonora kubzdryk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chamstwo jest chamstwem, ale ja myślę, że niepotrzebnie się wywyższasz i ciągle to podkreślasz. Chama znajdziesz i w Anglii i w Izraelu i w USA, nic nowego. Poza tym radziłabym popracować nad ortografią i logiką. Światowość jest pojęciem ogólnym i dotyczy w równym stopniu Londynu jak i Lądka Zdroju - wszystko zależy od stopnia cywilizacji człowieka, a nie miejsca jego pobytu. Nie rozumiem ludzi, którzy po pobycie na tzw \"wyspie\" uważają, że są nie wiadomo jak światowi, nawet jeśli zajmowali się szlachetną pracą na zmywaku. Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Staram się nie wywyższać, ale jest jedna rzecz której staram się trzymać- zachowywać umiar. I to jest moja podstawowa zasada. A w przypadku podchmielonego buca który wypełzł z pod lady- nie mam szacunku. Przynajmniej do chwili, do póki nie poznam kogoś kto zmieni ten wizerunek. Wspomniałaś coś o Izraelu. Czy to nie dziwne że ta mała przepompownia dolarów, jest troszke chora^^? Nie jestem antysemitą, ale niektóre rzeczy w tej przystani demokracji na bliskim wschodzie, potrafią zmusić do myslenia i być irytujące...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiele z tego zrozumialam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciuśka maluśka
dopóki - ort.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kulfon z teloewizji
strasznie bełkotliwe, nie obraz sie ale reportera z ciebie nie bedzie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczę poranka
Zapewniam, nie tylko Ciebie razi to chamstwo - ja nie wiem co ci ludzie sobie myślą, że jak spędzili rok na zmywaku to wrócili lepsi/mądrzejsi? Jeden typ, którego osobiście nie znoszę - ku radości ogółu - wyjechał na wyspy. Gdy wrócił, spotkał się ze starymi znajomymi, rzucił jednemu idącemu po prowiant parę banknotów i mówi: "Kup mi (jakiś tam napój, cole, czy sprite) ... nie wiem, ile to u was kosztuje ..." Porażka. Nie wiem, czy to ma być jakiś lans, czy co? I ciągle powtarzał z niby nabytym akcentem: "U nas w Anglii ... to i tamto". Miło, że wykluczył się spośród naszego narodu. Szkoda, że pewnie wyrabia nam opinię za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiciuśka- Mea culpa. Kulfon- Wybacz, po wypiciu takiej ilości wódy mógłbyś mieć też problemy z klarownym myśleniem i błyskotliwymi postami. Dziewczę poranka- Cóż, jezeli odciął się od narodu, to nie zostanie NS. Ale może psioczyć na \"homeland\"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczę poranka
Ale czego to wynik? Chyba stresu, jaki taki człowiek (obędę się bez epitetów) przeżywa pracując w Anglii, borykając się na codzień z problemami bariery językowej, czy mentalnej ... Potem przyjeżdża do Polski i jedyne, czym może zaświecić to funciaki, bo przecież nie nowo nabyta angielska ogłada, czy popis lingwistyczny na miarę człowieka światłego. Pierwszy rok? Funciaki, garnitur od Armaniego z zimowej przeceny, kilka lat i fajna fura ... Co z tego, że siedzi w niej burak, który braki intelektualne rekompensuje sobie lamerską otoczką, z klasą nie mającą nic wspólnego ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczę poranka
Ja za pierwszym razem zrozumiałam, za drugim przeczytałam i doszłam do podobnego wniosku. Nie dziwię się, że momentami pisał chaotycznie - człowiek targany gniewem, czy oburzeniem z reguły wypada na piśmie mniej zrozumiale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kashubekx
nie sadzisz, ze chamstwo nie zna granic? akurat tobie sie trafil cham od kebabu w uk, ale mogl sie trafic jakis kwadrat napakowany zlotowkami... bo ja wiem... ci co byli chamami w pl tylko sie rozchamuja poza granicami kraju - zwlaszcza jesli lubia swiecic. czymkolwiek. moze nawet zlotym zebem. a ci co maja charakter i odrobine oglady - moze jej wiele nie nabiora /no, a moze jednak troche? to tez zalezy od osoby/, ale na pewno jej nie straca... pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kashubekx
qwertz bez generalizownia. trzeba miec nie po kolei w glowie, zeby sie tak absolutnie i na amen zachlysnac zachodem. maja rzeczy dobre, maja gorsze. znam wiecej takich, co by wrocili - ale przeraza ich brak stabilnosci zawodowej czy politycznej. znam takich co zostaja, bo sie odnalezli bardziej poza granicami polski niz w jej granicach. nie znam nikogo, kto wyspiewywal by peany ku chwale zachodu. to juz nie te czasy - blichtr to blichtr i to widac. pozdrawiam i ide spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzena.....
eh,ta emigracja:( Niekiedy to slabo robi sie na niektore odzywki i zachowania.Sa przeciez ludzie,ktorzy doskonale rozumieja nasz jezyk ojczysty(tu musze dodac,ze jestem wychowana poza krajem),nawet jezeli nie wygladaja na rodakow.Mam kolezanke arabskiego pochodzenia,ktora dobrze posluguje sie naszym jezykiem(po szesciu latach studiowania w Krakowie).Zenujace sa zaczepne odzywki w publicznych miejscach,z nadzieja,ze nikt tego nie rozumie-BLAD.Bardzo duzo,moze wszystko,zalezy od kultury osobistej:D.Ja nigdy nie marnuje swojego czasu na prostakow,autorowi tez to proponuje:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, mamy taką nową świecką tradycję teraz, że buraki które popracowały rok w Londynie na zmywaku, przyjeżdżają do Polandu na wakacje się \'lansować\', jacy to oni teraz światowi, a wcześniej jedyną ich atrakcją był doroczny festyn we wsi i zawody OSP;) Kiedyś tak się zachowywali ludzie, którzy przyjeżdżali na wakacje z USA, teraz ich rolę przejęli polscy emigranci z Wysp:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×