Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość KOKODŻAMBO

Jak mam zmienić męża....

Polecane posty

Gość KOKODŻAMBO

Mam wspaniałego męża....jest czuły, kochajacy, mądry i bardzo pracowity. Jednak ma ogromną wadę, z którą nie mogę sobie dać rady... Jest potwornie uparty. Wszystko u niego jest na \"nie\". Nawet w kościele przy mnie nie stoi, tylko gdzieś w przedsionku. Nawet imienia dla naszego przyszłego dzidziusia nie możemy wybrać, bo wszystkie jakie zaproponuje są złe. On uparł się na jedno, które tak strasznie mi się nie podoba, bo to imię dla psa a nie dla dziecka. Poza tym nie moge nauczyć go dbania o porządek... on nawet wanny nie umyje za sobą, nie mówiąc o poskładaniu swoich rzeczy. Na razie jestem w ciąży, siedzę w domu, to mogę za nim sprzątać, ale jak pójdę o pracy, to nie bede miała czasu na wszystko. Próbowałam z nim rozmawiać, ale słyszę tylko, że sie czepiam i go denerwuję.Ostatnio zwróciłam mu uwagę 9 najdelikatniej i najgrzeczniej jak umiem), żeby poszedł do dentysty, bo ząbki mu się psują i potem może być za późno i będzie musiał wyrwać, to mnie opieprzył, że mu niedzielę psuje głupim gadaniem. cxzasem to chodzący anioł, ale czasmi nie mam do niego siły.....Co ja mam zrobić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorosłego człowieka jest trudno zmienic a wręcz jest to niemożliwe. Całe życie kształtowały sie mu nawyki i przyzwyczajenia. Może za krótko sie znaliście abyś mogła wcześniej to poznać, ale ja nie radze go zmieniać, tylko pogadać że to i tamto ci nie pasuje i żeby sie postarał cie zrozumieć. Nie wiem po co piszesz aby go zmienić, sama by ś nie chciała aby tak o tobie powiedział zapewne. A może lepiej go wymienić ?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKODŻAMBO
no fakt, źle sformułowałam temat. chodzi mi o zmianę jego nawyków. Przed ślubem znaliśmy się 4 lata, ale nie mieszkaliśmy razem, poza tym on się nieco zmienił. Często teraz bywa oschły wobec mnie, szorstki, co wcześniej nigdy nie miało miejsca. staram się być dobrą żoną.Sprzątam, gotuję, dbam o dom, i o siebie. Uważam się za atrakcyjną i zadbana kobietę, bo chcę się mężowi podobać. jesteśmy dopiero pół roku po ślubie..czy możliwe, żeby on przestał mnie kochać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przestan gotowac i byc mila przez jakis tydzien (sprzatac niestety trzeba nawet dla siebie).Pewnie taka bylas jak razem nie mieszkaliscie. Nie bedzie wiedzial co sie dzieje. pewnie zrobil sie za bardzo pewny ze go kochasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj tez uparty. ja to robie tak, ze przedstawiam mu swoje zdanie jakby to bylo jego i On to lyka. Np. Wiesz co, kiedys moweiles ze Cie zeby bola, faktycznie cos Ci sie popsuly, kurcze lepiej je teraz wyleczyc, bo jeszcze male dziurki, potem to bedzie bolalo. Jak powie ze nie mowil ze go bola, to wmawiaj ze mowil. ja z imieniem dla dziecka wywalczylam. Robisz tak , dajesz dwa do wyboru, jedno okrutne i upierasz sie przy nim. Ja zestawilam Stanislawa z Konradem i uparlam sie na stasia ( bo tak mial na imie moj dziadek) przeszedl Konrad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** ** ** ** **
kocha cię tak samo jak przed ślubem...ale jesteś zaobrączkowana i zbrzuchacona więc możne pokazać swoje prawdziwe ja. nie wiem co zrobić z uporem, ale moim zdaniem powinnaś przestać robić za dobrą żonkę, bo go do tego przyzwyczajasz i nigdy nie zrozumie że powinno być inaczej...niech raz na jakiś czas będzie syf, nie będzie obiadu ...on się nie stara to ty też nie musisz...a tak ty się starasz to jemu się wydaje że nic nie musi, bo skoro ty dajesz i dajesz to znaczy, że uważasz ze on dał wystarczająco dużo i ty jakby "oddajesz"...dlatego dość idealnej żonki dopóki nie będzie idealnego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba za bardzo
ja na twoim miescu przez pare dni zacisnela zeby i nie sprzatala i wogole nie prala jego rzeczy do wyczerpania zapasow, jak sie upomni to pokaz mu lodowke myjke i pralke, a na wymowke powiedz ze kochanie jestem bardzo zmeczona tu mnie boli i tam musze sobie odpoczac bo gdy dzidzia przyjdzie na swiat to nie ebdzie czasu na odpoczynek, i juz, sposobem go!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba za bardzo
powiem brutalnie z wlasniego dowiadczenia i kolezanek faceci nie lubia jak im sie w dupe w lazi bo siadaja na laurach i przestaja sie starac i mysla ze wszystko im sie nalezy ze jak juz sluzysz i ci sie to podoba to bedziesz to robic z zachwytem do konca zycia,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz ile takich samych rad doswiadczonych kobietek. ja bym zastosowala, u mnie to dziala super, a mieszkamy razem 3 lata. jak zaczyna mu odbijac, to stosuje totalna olewke, zaczynam sie bardziej malowac, .raz zwariowal jak zaczelam kupowac bizuterie ktorej normalnie nie nosze .strasznie byl zazdrosny, ze kogos mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKODŻAMBO
próbowałam już ten numer z niesprzątaniem i brakiem obaidu. Bajzel mu w ogole nie przeszkadzał, a na brak obiadu zareagował "o kochanie nie ugotowałaś obiadu? To chodźmy do jakiejs knajpki"...Tak, że to niestety nic nie pomogło... jak nie mił czystych rzeczy, to ubrał brudne...chodzi mi jednak bardziej o jego upartość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** ** ** ** **
a i to ze nie pracujesz nie oznacza ze ty masz robić wszystko w w domu!! nie daj sobie wmówić!! mi jak mój partner był bez pracy i siedział w domu, a ja pracowałam to jakoś nie przychodziło mi do głowy żeby gnać go do absolutnie wszystkich czynności domowych. to ze jesteś w domu nie oznacza ze masz robić wszystko!! powinnaś ten czas wykorzystać na przygotowanie się do przyjścia dzidzi na świat (literatura, jakaś gimnastyka żeby być w formie), popracowanie nad kwalifikacjami zawodowymi: naukę języka lub obsługi programów komputerowych...to ze ze względu na ciąże jesteś w domu nie znaczy, że nie masz prawa do rozwoju i czasu na swoje sprawy i masz robić tylko za kuchtę!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** ** ** ** **
nie chodzi o to żeby był bajzel. masz z nim usiąść i podzielić obowiązki domowe i wymagać żeby robił swoja działkę!! chyba ze chcesz w 9 miesiącu szorować wannę co 2 dni bo jemu się swojego syfu nie chce spłukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
posłuchaj tych wszystkich rad - one naprawde skutkują - tylko tym razem to ty musisz byc uparta. a co do imienia dziecka to ty podajesz je w szpitalu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj moj maz jest tez baaaardzo uparty, tez np. nie moglismy sie dogadac w sprawie imienia dziecka. ale postawilam na swoim. w koncu to ty nosisz w sobie dzidziusia przez 9 m-cy, ty z tego powodu wyrzekasz sie roznych przyjemnosci, w koncu TO TY bedziesz musiala je urodzic. powiedz mu niech sie z toba nie kloci, bo on daje dziecku nazwisko, wiec ty dasz mu imie ;) i twardo postaw na swoim. a jesli zamiast obiadu woli cie zabrac do knajpki - ciesz sie kobieto! :)jak urodzi sie malenstwo byc moze przez kilka pierwszych miesiecy nie znajdziecie czasu na wspolne wyjscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×