Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Jessica_

Duchy

Polecane posty

Założyłam ten topic także dlatego, że mnie chyba coś nawiedza. Moich historii jest wiele. Chyba się juz przyzwyczaiłam, ale i tak wciąż się boję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no więc widuje ktoś duchy
czy tylko na filmach można je jeszcze spotkać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość icecream
ja widziałam, w ogole odziedziczylam po babci chyba jakies dziwne zdolnosci... moj chłopak twierdzi ze jestem nawiedzona, klika razy iałam kontakt z duchami, a czesto czuje ich obecnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hej Jessica_
napisałabyś co tobie się przytrafia skoro topic załozyłaś, a nie tylko chcesz innych czytać. Ja tam w duchy wierzę, wiem, że coś TAM jest po drugiej stronie. Jak byłam dzieckiem dużo rzeczy mi się zdarzyło i nie były to dobre historie bo wyrzuciłąm je z pamięci. Wiem tylko, że coś się działo, coś co nie było naturalne i nie z tego świata. Trudno to opisać. Wiem, że należy takie rzeczy omijać szerokim łukiem. Wierzę, że małe dzieci mogą widzieć ducha (jak w jednym temacie tutaj), bo one jeszcze pamiętają poprzednie życie ale nie mogą powiedzieć ponieważ jeszcze nie umieją mówić a później zapominają. Podobnie jest z ludźmi umierającymi. Leżą i nie mogą opisać tego co widzą, a to co zapomnieli otwiera się przed nimi. Nawet jakby chcieli ostrzec kogoś juz nie mogą. Nie widzieliście nieraz jak taki człowiek uśmiecha się do niewidzialnych? Albo odwrotnie, boi się i mówi, że gdzieś w kącie stoi jakaś czarna sylwetka, że ktoś tam jest a nikogo nie widać? My nikogo nie widzimy. Takie jest moje zdanie w tej kwestii. Miałam kiedyś operację i mało co nie przejechałam się na tamten świat. Wiem, że nie śniło mi się miejsce gdzie byłam podczas narkozy. To był "inny świat", bardzo realny ale inny. Kolory, światło, łąka, nic nie było takie jak tutaj na ziemi. Ostatnio siedziałam w pracy przy biurku i ktoś ścisnął mnie za ramię. Obejrzałam się za siebie i odwróciłam się z powrotem i prawie w tej samej sekundzie z przerażeniem w oczach obejrzałam sie znowu za siebie. Zdałam sobie bowiem sprawę, że za mną nikogo nie było! Nikogusieńko! Koleżanki siedzące naprzeciwko mnie widziały moją reakcję i pytały czemu się tak ogladam, co się stało. A intuicja? Ostrzeżenie? Za co ją uważacie? Skąd macie przeświadczenie, że coś się wydarzy badź nie? Ja zawsze czuję kiedy nie powinnam czegoś zrobić albo gdzieś pójść (oczywiście nie mówię tu o rozumie, to nie ma nic do rzeczy), i kiedy postąpię odwrotnie to mnie pokara, zawsze się coś złego wydarzy, tak że się raczej słucham moich pierwszych odczuć i wierzę w "duchy" czy co TAM jest po drugiej stronie a Wy? Jessica_ a co się Tobie zdarzyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lucyna1987
ja w duchy także wierze. jak miałam 12 lat zmarł mój dziadek. dzień przed pogrzebem szuflady w biurku zaczeły mi sie otwierac - słyszałąm jak je ktoś otwierał i zamykał. babcia twierdziła ze dziadek przyszedł sie porzegnać ze mną. a wierzycie w to ze jak zmarły sie przysni to cos chce przekazac albo o czyms powiedziec? ja tak. moja babcia zmarła kilka miesiecy temu. po jakims tygodniu przysniła mi sie i powiedziała ze czuła jak umiera bo traciła wzrok. a gdy pare tygodni po smieri dziadka pojechałąm z mama na wakacje do rodziny to któregos dnia mamie przysnił sie dziadek i cos próbował mamie powiedziec. tego dnia ja miałam wypadek i trafiłam do szpitala ze wstrzasem mózgu i krwiakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kilka lat temu
wybralam sie wieczorem na male zakupy i kawke do dobrych znajomych.Zostawilam meza w domu z dziecmi.Zdrowymi.Bardzo lubilam tych znajomych i zawsze super sie u nich czulam.Jednak tego dnia nie wypilam tej kawy u nich.Nie moglam usiedziec,bylam cala jakas naladowana,zdenerwowana.Nie potrafie tego wytlumaczyc.Czulam,ze musze szybko wracac do domu.Gdy juz dochodzilam do swojego bloku zobaczylam karetke i meza jak wychodzi z nasza mala coreczka na rekach.Okazalo sie ,ze mala dostala gwaltownie wysokiej temperatury i drgawki.Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze ale do dzis nie wiem jaka sila kazala wracac mi do domu tego dnia.Nigdy wczesniej ani pozniej nic takiego mnie nie spotkalo.Moze to moj aniol stroz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×