Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

xkx

Tesciowa.....

Polecane posty

Boze musze sie komus wyzalic bo juz jestem na skraju wytrzymalosci!Niemoge juz tego wszystkiego zniesc... moja tesciowa, tesc i szwagierk wykanczaja mnie pszchicznie!Wkolko sa przez nich problemy!traktuja mnie jak szmate doslownie!poprostu brak mi slow by to wszystko opisac... ale i tak najgorsze w tym wszystkim jest to, ze maz wiedzac o wszystkim jak mnie traktuja w wiekszej czesci tak naprawde to TOLERUJE!A to boli mnie najbardziej!!!!!No i po dzisiejszej rozmowie zdalam sobie sprawe,ze oni sa dla niego wazniejsi niz ja i dzieci!Zreszta dal mi to o zrozumienia jasno, az za jasno!!Stwierdzil, ze mowiac mu o tym jak mnie traktuja, co robia i mowia TO PRZECIWSTAWIAM GO PRZECIW NIM!!nawet jego rodzice na tyle sobie dzis pozwolili, ze zaczeli obrazac moich rodzicow!Maz niestanol po mojej stronie ,,sama musialam o wszystko walczyc,, poprostu zadnego oparcia siedzial grzecznie i sluchal!Ale potem podczas klutni powiedzial,ze moze oddac mi obraczke z tym jak zobaczyl moja reakcje to chyba zdal sobie sprawe z tego co powiedzial i sie zasmial obracajac to w zart!!! Ja juz poprostu niepotrafie zniesc calej tej sytuacji jest juz ponad moje sily poprostu wariuje!Rozmowy nic nie zmieniaja zreszta dzis i tak sie dowiedzialam co maz o nich mysli!!Ale tak jak dzis to jeszcze niebylo i wogole to wszystko mnie przeraza!!!Maz teraz zreszta jak zawsze wzbudza we mnie poczucie winy choc teraz tak mnie zranil ze bardziej niemozna i po tyz wszystkim teraz mnie mija w domu i nic...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to rzeczywiscie, tesciow mozna ostatecznie zniesc ale reakcja twojego meza jest okropna i nie namiejscu.Ja bym sie dokladnie zastanowila na twoim miejscu czy jest sens zyc z czlowiekiem,w ktorym nie masz oparcia.Ja rozumiem,ze z rodzina trzeba delikatnie ale w tym wypadku moglby sie chociaz odezwac,ze nie zyczy sobie aby obrazano jego zone. hmmm przrpraszam cie ale swinia z niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie masz racje... dlatego tez sie staram jak moge,slucham sobie muzyki i sobie tak tu siedze z nadzieja, ze pomoze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccccc....
poskacz albo okna umyj, ewentualnie dywan wyczyść POMAGA:) ale tylko na nerwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka_85 ja to wiem i to samo mu powiedzialam i co byla kolejna sytuacja zeby sie wykazal to tak to zrobil, ze jest gorzej niz bylo...bo jak to powiedzial ,,to sa jego rodzice,, ech... on to robi za delikatnie by przypadkiem ich nie urazic z tym, ze jak ich broni to stanie za nimi jak mor, a za mna tak bym nie powiedzaila ze nie stanol!Ale dzis az prosilam by sie odezwal i co... i nic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gallla
wspolczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sobie tez juz wspolczje... Tylko pojecia juz niemam co robic...... Maz jest za swoimi rodzicami ale tez go to boli....... no i sie zaczelo bo zaczynam czuc sie winna........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gallla
czuc sie winna ale czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DodaElektroda
Postaw mu ultimatum. Że albo on i jego rodzice nie poruszają tematu Twoich rodziców i zachowują się w stosunku do Ciebie kulturallnie, albo Twoja noga w ich domu nie postanie (i ich w Waszym też nie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gallla bo ja juz niewiem, mimo wszystko szkoda mi meza i tego jakich ma rodzicow bo napewno jest mu przykro z tego powodu jak sie zachowuja... bo zawsze siebie obwiniam ze moze przesadzilam w moim zachowaniu... tylko jak patrze na niego to mi tak jakos przykro ze tak jest... on to wszystko w sobie dusi i ja to wize tylko mimo wszystko niemoze mnie tak traktowac.... i taki metlik w glowie mam.... Doda to by nie przeszlo te cale ultimatum bo jak mu powiedzalam,ze ma teraz zakonczc rozmowe a raczej klutnie z jego odzicami to stwierdzil ,,ze ja mu niebede mowila kiegy ma skonczc rozmawiac z nimi,, wiec juz odpowiedz nasowa sie sama co by bylo.... A szczerze powiedziawszy mi juz kompletnie nie zalezy na ich kulturalnym zachowaniu zbyt wiele kzywdy mi wzyadzili.... niczego od nich niechce nawet tego potem ich udawania jak to nagle beda mnie dobrze traktowac... ja nieumiem na nich patrzec zaraz cala sie trzese z nerwow ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza synowa
powinnaś dać na luz. Pamiętaj! Jak Twoi rodzice są ważni, tak i jego. Jak to sobie wyobrażasz, Twój mąż przy Tobie będzie obrażał swoich rodziców. Nie stawiaj go w takiej głupiej sytuacji! Zabierz go dzisiaj do swoich rodziców i poproś go o zorganizowanie podobnej scenki. Będziesz obrażała swoich rodziców? Jak zrozumiałam jesteście dobrym małżeństwem, a taka wpadka mogła się przydarzyć. Zachowaj umiar, gdy widzisz, że dochodzi do ostrzejszej wymiany zdań, wyjdź i przyjdź jak emocje opadną. PO CO MASZ się potem czuć winna? Przecież wszystko można załatwić na spokojno. Moja teściowa ma dwie córki i nie do nich idzie po poradę tylko do mnie. Zawsze starałam się być opanowana i swoją rację zawsze przedstawiałam nikogo przy tym nie obrażając. A już wiele lat synową jestem. Kochaj swoich rodziców, uparcie to manifestuj, a dobrym przykładem wychowasz męża, dzieci i może teściów? Życzę Ci powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz tyle lat dawalam na luz, tyle czasu pokornie sluchalam i wytrzymywalam jak mnie obrazano, jak traktowano... ale ludzka wytrzymalosc tez ma swoje granice, jego rodzina przekroczla juz wiele granic ktorych niepowinna byla przekroczyc!To sa naprawde zli ludzie w calym znaczeniu tego slowa... Ja ich tolerowalam tyle czasu i wszystko dla meza... Ja wiem i doskonale rozumie, ze to sa jego rodzice i niemoge wymagac by ich obrazal, tylko z tym ze ja niechce by tego robil!Poprostu chcialam by stanol po mojej stronie w momencie gdy bylam przez nich obrazana, chce miec oparcie w mezu, wiedziec ze stanie po mojej stronie i do tego niepotrzeba wyzwisk... Co do moich rodzicow to mielismz dawno dwawno temu taka sztuacje, ze cos zle powiedzieli do meza i ja niepotrzebowalam chamsko sie zachowac by klarownie im zwrocic uwage... Wiesz obcy luzie do mnie podchodzili co znali tesciowa i mi wspolczuli... Ale to niechodzi o to... Ja sie naprawde tyle czasu staralam i sie teraz to niewygodne zrobilo... ja niepotrafie bawic sie w ich bajke w ktorej sa same klamstwa i tak sie w nich motaja, mnie juz to przeroslo... ale oni swiadomie niszcza nasze malzenstwo... Wogole ta cala historia jest tak absurdalna, ze niewiaomo czy sie smiac czy plakac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość można sobie z tym poradzić
Po pierwsze nie musisz utrzymuwać kontaktów z teściami. Możecie się widywać na świeta i tyle. Więc w czym problem No chyba że mieszkach u nich pod dachem. Na szczęście coraz rzadziej małżeństwa mieszkają z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli wszyscy wokół
wydają ci się źli to znaczy, że z tobą coś nie tak... Piszesz tak chaotycznie i z tyloma błędami, że nie wiadomo o co ci właściwie chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt, dobra niema sensu tego dalej ciagnac.... sorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×