Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mhrr

śmierć

Polecane posty

Gość mhrr

Jak poradzić sobie z utratą kogoś bliskiego... ? straciłam bata dziś mijają od tego momentu 2 miesiące... wiem, że to co napisałam jest 'bezpłciowe' i bezbarwne... ale... co tu kolorować? czasem myśle, że poprostu oszaleje..........................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bibibi
przeżyłam wiele śmierci bliskich mi osób -taty babci prababci kochanej cioci i wiem że naprawde trzeba czasu aby sie z tym uporać.Bardzo pomaga jakieś zajęcie myśli.Gdy umarła moja ukochana babcia musiałam zajmować się 4 letnią córką wiec jak mnie naszło na płacz to mówiłam sobie-"wieczorem o tym pomyśle i wtedy sobie popłacze" potem byłam zmęczona i usypiałam.Czas mijał i największy ból mijał ale jeszcze dziś po 5 latach mam gorsze dni i potrafie poprostu wyć że odeszła.trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bibibi
przeżyłam wiele śmierci bliskich mi osób -taty babci prababci kochanej cioci i wiem że naprawde trzeba czasu aby sie z tym uporać.Bardzo pomaga jakieś zajęcie myśli.Gdy umarła moja ukochana babcia musiałam zajmować się 4 letnią córką wiec jak mnie naszło na płacz to mówiłam sobie-"wieczorem o tym pomyśle i wtedy sobie popłacze" potem byłam zmęczona i usypiałam.Czas mijał i największy ból mijał ale jeszcze dziś po 5 latach mam gorsze dni i potrafie poprostu wyć że odeszła.trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaanetaaa
mój tatuś umarł w niedzielę 7.06.2009 w trzydziestą dziewiątą rocznicę swojego ślubu... Nikt z nas się tego nie spodziewał, choć od roku tata coraz gorzej się czuł po przebytym udarze i zawale, miał coraz większe problemy z poruszaniem się, serce było coraz słabsze, aż osłabło całkiem i przestało bić. Tatuś usiadł na fotelu i poprostu zasnął...na zawsze. Nigdy nie zapomnę słów mamy, kiedy wbiegła do pokoju i powiedziała, że tata umarł, widoku taty siedzącego na fotelu i mamy całującej go w czoło i proszącej by się obudził. Wczoraj pochowaliśmy tatę i dopiero na pogrzebie dotarło do mnie, że odszedł na zawsze:( Miał jeszcze tyle planów, mimo choroby tak bardzo cieszył się życiem, a my cieszyliśmy się że jest wśród nas. Żadne słowa i żałoba nie wyrażą mojego smutku i żalu po jego stracie, tata na zawsze będzie w moim sercu i nie mogę pogodzić się z tym, że nie zdążyłam mu powiedzieć jak bardzo go kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
:( wiem co czujecie:(🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja też wiem co czujesz :( marne to życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×