Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Lelulka

jak odnalezc w sobie milosc?

Polecane posty

Pomozcie po 5 latach zerwalam z facetem. jest miloscia moejgo zycia, ale nie spieszyl sie do zalozenia rodziny, jakichs powaznych decyzji, wiec zerwalam. ostatnie trzy lata to bylo proszenie o cokolwiek w moim zyciu pojawil sie mezczyzna. nie widzi poza mna zycia. caluje ziemie po ktorej stapam, jest mi z nim fantastycznie, on planuej wspolna przyszlosc, zapewnia ze kocha, a ja...nie umiem sie w nim zakochac...zastanawiam sie, czy wogole umiem kochac... cholernie ejstem poraniona... co robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bazylia z tymiankiem
A swoja drogą jakie to dziwne, że jedni przechodzą płynnie z jednego związku w drugi, a inni latami chodzą po tym padole niesparowani...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjhgfdsa
życv dalej u boku innego, gdy się ma za sobą dlugi nieudany zwiazek, jest trudny. Jest jakaś psychiczna bariera.... jak na wszystko potrzeba czasu. na rozmyslenia, przemyślenia, uspokojenie siebie jak i swoich emocji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cesarz Jósef
Najlepiej znaleźć sobie trzeciego. Bo tego co "całuje ziemię" (już nie przesadzaj z tą egzaltacją), zwyczajnie szkoda. A mówi się, że do trzech razy sztuka. A jak nie, to "Ofelio, wstąp do klasztoru"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czemóz mam nie przesadzac z egzaltacja, skoro to prawda? czasu minelo troche...nawet sporo. Potrzebuje kogos...ale jakos nie potrafie w sobie odnalezc takiego prawdziwego uczucia. moze faktycznie przyjdzie to z czasem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×