Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość naprawde nie znam sie na tym

do znajacych sie na samochodach

Polecane posty

Gość naprawde nie znam sie na tym
te BMW, o ktore mi chodzi ma silnik 2.0 , poza tym poczytalam kilka artykulow plus pare innych for i wlasnie wszedzie pisza, ze te nowe diesle 2000-2003 sa o wiele trwalsze i nie do zdarcia. Ale ja sie tam nie znam, tylko powtarzam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru spraw nie rozmumiem
jak na autko z 2002 to ma przebieg dosc wysoki ..... ja tez mam z 2002 (listopad) i mam 100000 :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jak na normalna jazde to diesel ale wydaje mi sie ze jak pokonujesz wieksze odleglosci, coz kazdy jak jezdzi ma swoje zdanie ja tylko pisze z czym sie bawilem... moje hobby:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naprawde nie znam sie na tym
No wiec wiesz, oni smigac 200 km/h nie beda, ale ojciec lubi czasem nadepnac tu i tam;) Poza tym, hm, no wlasnie, te 166.000 km w 5 lat...dla mnie osobiscie to nie jest duzo, bo ja mialam auto swoje 1,5 roku i zrobilam 60 tys km ze wzgledu na prace, ale z drugiej strony oni kupiujac ten samochod chca nim pojezdzic dluzej niz 1,5 roku...nie wiem, 5-8 lat?? Nie wiem ile, ale na pewno nie rok czy dwa, a jezdza duzo i ja boje sie po prostu, ze wtapia kase tak jak zrobilam to ja (oczywiscie moje auto raz, ze inna firma, dwa, ze przebieg mialo o ponad 100 tys wiekszy, trzy, ze bylo 6 lat starsze...:D) no ale mam nadzieje, ze rozumiecie o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto jeszcze wie cos o dieslach
no i czy te 166.000 km to naprawde duzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosze niech ktos jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezależnie od silnika (diesel/benzyna) i temperatury zewnętrznej (im niższa, tym bardziej jest to zasadne), w trosce o stan silnika należy ruszyć autem jak najszybciej po uruchomieniu i przez kilka pierwszych minut utrzymywać niskie obroty. Dziwne, że hobbysta (Mr T) zaleca rozgrzewanie na postoju (?) Generalnie przyjmuje się, że diesle są trwalsze od benzyniaków. W starszych autach na korzyść działała duża pojemność przy niewielkiej mocy (silniki nie były przeciążane). W nowszych minusem jest to, o czym pisał wcześniej Mr T (160 km - chodziło o moc, a nie o prędkość :p) - dzisiaj normalne jest, że z 2.0 l wyciska się 140-160 KM, czy z 2.2 l 180 KM (Toyota) - to dużo i na pewno żywotność silnika jest tym samym skracana. Wydłużeniu jej sprzyja fakt, że wysoki moment obrotowy jest uzyskiwany przy niskich obrotach i w stosunkowo szerokim ich zakresie, więc nie trzeba wysilać silnika, żeby porządnie przyspieszyć. Korzyść dodatkowa to niskie spalanie. Przy czym uważać należy na japończyki, dobre diesle zaczęły się tam chyba dopiero od silnika 2.2 CDTI w Hondzie Accord (bodaj 2002 rok). Co do tej beemki... 166 tys. przebiegu to nie jest dużo jak na diesla, ale trzeba się liczyć z tym, że przy planowanym przebiegu 30 tys. rocznie i eksploatowaniu jeszcze 8 lat... przebije się 400 tys. km. Dużo. Minus: w beemkach ten silnik (2.0 d) od 2002 roku ma o ile dobrze pamiętam 150 KM (wcześniej 136 KM). Szczerze mówiąc... w tych okolicznościach nie trzymałbym go dłużej niż 3-4 lata ;) a o 8 raczej zapomnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×