Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

teolog5

mam poważny problem,proszę doradźcie

Polecane posty

Otóż w tym roku zaczęłam pracę jako katechetka w szkole podstawowej,tak jak każdy nauczyciel robię kartkówki(żeby było łatwiej to nawet je zapowiadam),mówię co na nich będzie.Jeśli ktoś dostanie złą ocenę zostaję po lekcjach żeby mógł poprawić ocenę.Jednak niektórzy nie dają rady poprawić i mają po 2-3 jedynki.Wczoraj pani dyrektor poprosiła mnie do siebie i mówi,że są skargi od rodziców,że ja ponoć wyzywam dzieci od matołów,nieuków itp.Zrobiło mi się bardzo przykro,bo wiem co wolno nauczycielowi i nigdy nie użyłam takich słów,tym bardziej że dzieci naprawdę nie są złe.Pani dyrektor powiedziała że nie wie co w tej sprawie zrobić,bo nie widziała jak ja prowadzę lekcję i jak się wyrażam(zapowiedziała na czwartek wizytację u mnie na lekcji).wynika z tego, że dzieci nagadały na mnie dla rodziców takie rzeczy chyba za te negatywne oceny,wymyśliły Bóg wie co,a wiadomo jak to jest w tych czasach rodzice im uwierzyli.Jest mi bardzo przykro,że usłyszałam takir oszczerstwa na mój temat,boję się,że stracę pracę,co powinnam zrobić,jak udowodnić,że nie używałam takich słów w stosunku do dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakakakak
a może trochę więcej życia wprowadz w ten przedmiot,zeby nie bylo to tylko takie przekazywanie wiedzy,ciągłe kartkówki itd. Sama nie wiem,ale wydaje mi się,że gdyby dzieci Cię lubily-religii nie musza,wiekszosc jej nie lubi- to by Ci takiego świstwa nie zrobily. Pogadaj z nimi,czemu nagadaly takich bzdur-tylko wiesz tak delikatnie,staraj sie z nimi zaprzyjaźnić, to jedyne co możesz zrobic, moze zrouzmieją swoj błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazona cebulka
troche dziwne moim zdaniem dzieci raczej nie umieja klamac razem w grupie, myslisz ze ktorys z nich palna ze pan od religii jest wulgarny , zly i takie tam..???? a reszta przyznaje mu racje i tez klamie? albo rzeczywiscie jestes zlym wulgarnym nauczycielem albo poprostu popros dyrektorke o wywiad z kazdym z uczniow pokolei, niech kazdy z nich osobno opowie cos o tobie. Wyjdzie prawda, tak czy siak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakakakak
to pani nie pan :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazona cebulka
hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffh
tak JEST w szkole dzieci tłumaczą rodzicom złe oceny wymyślonymi zarzutami (po prostu boją się rodziców) poza tym często mechanizm jest następujący: chcąc utrzymać dyscyplinę mówisz że np "zachowujecie się niepoważnie jakbyście nierównoważeni psychicznie byli" - one tam między sobą kryczą "wariat" czy inne obelgi - a potem wracają i cytują własne słowa jako twoje że ty powiedziałaś że są wariatami itp ot... psychologia tłumu poza tym nie lubią cię więc się nie dziw że atakują (ty je też atakujesz sprawdzianami choć uczysz... michałka) chciałaś wrogości to masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffh
ech... a swoją drogą trzymać dzieciaki po lekcjach... (p.s. nie masz do tego prawa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo to nienormalne , żeby robić kartkówki z religii. Uwierz mi, że dzieci mają naprawdę wazniejsze przedmioty od Twojego i nie dziwie się, że religii poświęcają tak mało czasu. Po prostu mszczą się na Tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale przedmiot taki jest, wiec powinny te gowniarze usiasc i siedziec grzecznie. czy ciekawy czy nie to juz nei im iceniac, ja musialem chodzic na wszystko i jakos zyje teraz dzieciaki za duzo moga, a wogole jesli sie podwaza zdanie nauczyciela to juz jest naprawde nie na miejscu no wspolczuje ze uczysz religi, bo sam wiem z doswiadczenia ze to strasznie tyrudne, niestety dzieciaki sa zpsute, rodzice jeszcze bardziej glupi. czy pamietacie kiedys jak chodziliscei do szkoly, ze mogliscie robic dymy na lekcji, albo miec w dupie nauczyciela...? nie dosc ze w szkole zaraz za to byla kara to w domu zjebka od rodzicow! robicie wychowujecie i pozniej efekt widac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajajaaaaaaaajaja
A mnie się wydaje,że religia to jest taki przedmiot,w którym nie chodzi o to,żeby recytować paciorek,zdrowaśki, umieć pięknie wszystkie regułki i pisać z tego kartkówki- przecież tu chodzi o coś głębszego, o naszą wiarę ,uczucia...Musisz tak poprowadzić zajęcia,aby je tym zainsteresować. W taki sposob jak teraz prowadzisz, spowodowalas,ze go zwyczajnie znienawidzily. Moja katechetka zawszenam urozmaicala zajęcia religii,a to praca w grupach jakieś śmieszne slogany wymyślaliśmy,a to konkurs piosenki religijnej,a to wycieczki różne!No nie można tylko tak w książkach siedziec i jeszcze dziwić się,że dzieciom się to nie podoba!Z Bogiem 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudno mi powiedzieć, co robisz nei tak, że do takiej niemiłej sytuacji doszło, ale na pewno trzeba ją rozwiązać. Jesli uczysz pierwszy rok, to pewnie jesteś na stażu i masz opiekuna stażu. Może poproś tą osobę na lekcję, prowadź ją tak, jak zawsze i moze takie życzliwe spojrzenie osoby z zewnątrz pomoże Ci dojść do sedna problemu. Fakt, religia to \"michałek\" z jednej strony. Ale z drugiej, z takich nieuków wyrastają dorośli ludzie, uważający się za wierzących, drepczący co niedziela d okościółka, a nie znających np. tajemnic różańca, nie wiedzących, ilu było ewangelistów, nie mówiąc już o ich imionach itp. Zresztą, temat nauczania religii w szkole to rzeka i nie bedę sie już tu rozwodzić nad tym. Mam nadzieję, że Twoja sytuacja się rozwiąże :) Dopiero zaczynasz pracę w szkole, masz prawo do popełniania błędów. Nikt nei jest idealny, nawet katechetka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jak sądziłam większość waszych wypowiedzi jest nie o moim problemie tylko o religii,zarzucacie mi że robię kartkówki,a przecież muszę z czegoś wystawić oceny.Uważam że religia to taki sam przedmiot jak i inne.Ktoś napisał że nie mam prawa zostawiać dzieci po lekcjach,tylko że one same mnie o to proszą,bo i tak czekają na autobusy,co do prowadzenia moich lekcji to nie są suche formułki czytane z podręcznika czy katechizmu.Jako młoda nauczycielka naprawdę urozmaicam im zajęcia,bo jest i dla mnie fajna zabawa.Doszłam do wniosku,że po prostu porozmawiam z nimi wszystkimi,poproszę żeby te osoby,które niby wyzywałam podniosły ręce,podejrzewam że nikt nie podniesie.Zapytam się wprost dlaczego mówią o mnie takie rzeczy.Wiem,że niedługo będzie zebranie rodziców akurat tej klasy z wychowawczynią,myślę że pójdę na nie i porozmawiam jeszcze z rodzicami. Mam jednak przeczucie,że po skończeniu umowy nie przedłużą mi jej :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joasia5252
ale przecież religia jest liczona do średniej więc jest ważna a jak ktoś na religi uważa to w domu sie nie musi uczyć tak jest przynajmniej ze mna;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uważam,że dzieci jeszcze nie przyswoiły tego, że religia jest wliczana do średniej,nie zdają sobie sprawy z tego, że z religii również można nie zdać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×