Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zawaliłam i koniec

Posrane zycie

Polecane posty

Gość zawaliłam i koniec

jak nic się nie udaje, nie masz siły juz walczyc. Stajesz się materialną egoistką i lecisz na łatwizne czekając az Ci skapnie z nieba, bo juz walczyłaś , starałaś sie i się nie udało brak motywacji zgiął Cię w pół, i nie zależy Ci już co bedzie jutro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawaliłam i koniec
nikt się nie wypowie, jestm w szoku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gienia fajne imię jest
A co Ci się nie poukładało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milagros26
a jak już się coś uda na siłę to za chwilę nowy problem nie do przejścia. Wiem coś o tym. Chyba źle mnie rodzice do życia przygotowali. Myslałam że taka silna jestem, a tu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co mam powiedziec? Ze mam dosc narzekajacych na wszystko dookola? Widocznie, bijesz glowa w mur, nie wyciagajac wnioskow z porazki. Kazda porazka ma taka sama wartosc jak wygrana: czegos uczy. Z pewnoscia, nie to chcialas uslyszec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milagros26
to po co wchodzisz w tematy dla narzekających. papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazdy moze wejsc w dowolny temat i wyrazic swoje zdanie. Tym bardziej, ze bylo wolanie o odzew. Czytaj, dziewczynko, ze zrozumieniem. Przyda sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawaliłam i koniec
Wszystko mi sie nie poukładało, a usłyszeć a raczej przeczytać mogę wszystko od najgorszej krytyki po najmilszą wwypowiedź, bo wszystko to już słyszałam. Ale jestem ciekawa czy ktoś przechodzi to co ja i jak sobie poradziła. Bo ja już nie mam siły walczyć. Stałam sie chyba egoistyczną materialistką i cierpi na tym mój facet, aż głupio ze jest z taka osobą jak ja... nierobem piepszonym, chociaż w domu sprzatam i gotuje mu obiady, ale to nie jest wszystko. Jest beznadziejnie jednym zdaniem. W realu nie narzekam bo nie mam komu, a na internecie mam okazje do napisania wszystkich moich żalów, i jest szansa że ktos to przeczyta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milagros26
a Ty dziewczyneczko troszkę tolerancji i empatii do uczuć innych ludzi. A jak chcesz dołować ludzi z problemem to chyba z potrzeby leczenia swoich kompleksów. Koniec mojej dyskusji z Tobą. miłego wieczoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milagros26
a czemu uważasz się za materialistkę???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gienia fajne imię jest
poszukaj roboty zagranicą. To jest szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wiec, jesli chcesz naprawic swoje zycie, trzeba by dojsc do sedna i przeanalizowac: co zawalilas i jakie byly tego przyczyny. Byc moze, nadeptujesz wciaz na te same grabie ;) Czyba ze nie chcesz wirtualnie sie uzewnetrzniac, a jedynie polaczyc sie w bolu z takimi osobniczkami, ktore tez "tak maja".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawaliłam i koniec
czemu uważam się za materialistkę, bo każdy by mnie za taką uważał. Skoro nie pracuje, utrzymuje mnie mój facet to jak to nazwać?? Moje próby pracy kończyły się do 3 tygodni, w żadnej pracy nie wytrzymałam dłużej niż właśnie te 3 tygodnie, a teraz przestałam się starac wogóle o prace. Siedze w omu gotuje obiadki, sprzatam, piore, pani domu tak to się teraz nazywa??? a Facet pracuje daje pieniądze na jedzenie i opłaty, czasem kupie sobie coś ale tylko czasem, bo mam wyrzuty ze to jego pieniadze a nie moje... Ehh... to jak mam nie nazwac się materialistką??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wiec, jesli chcesz naprawic swoje zycie, trzeba by dojsc do sedna i przeanalizowac: co zawalilas i jakie byly tego przyczyny. Byc moze, nadeptujesz wciaz na te same grabie ;) Czyba ze nie chcesz wirtualnie sie uzewnetrzniac, a jedynie polaczyc sie w bolu z takimi osobniczkami, ktore tez "tak maja".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawaliłam i koniec
czemu uważam się za materialistkę, bo każdy by mnie za taką uważał. Skoro nie pracuje, utrzymuje mnie mój facet to jak to nazwać?? Moje próby pracy kończyły się do 3 tygodni, w żadnej pracy nie wytrzymałam dłużej niż właśnie te 3 tygodnie, a teraz przestałam się starac wogóle o prace. Siedze w omu gotuje obiadki, sprzatam, piore, pani domu tak to się teraz nazywa??? a Facet pracuje daje pieniądze na jedzenie i opłaty, czasem kupie sobie coś ale tylko czasem, bo mam wyrzuty ze to jego pieniadze a nie moje... Ehh... to jak mam nie nazwac się materialistką?? Gieniusia z chęcia bym wyjechała ale teraz jest w ciąży wiec raczej odpada. Wredna_Ja analizowanie mam za sobą i tu przyznam Ci racje robię syzyfową prace, wdeptuje w to samo gówno z którego wyszłam. Głównie chodzi o znajomych i prace...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×