Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zlastrona

proszę o radę

Polecane posty

no wiec masz wyjasnienie - widocznie \"przeszla\" mu (jak jakas choroba ;-) ) milosc... jesli w ogole to bylo te uczucie... prosilas o rade, ja dalam Ci ja powyzej, nadal utrzymuje swoje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hupka
bylam w podobnej sytuacji i niestety skonczylo sie to rozstaniem bo bylo tylko gorzej i gorzej, wiecel lez, nerwow...zastanow sie czy warto...moze lepiej cos szybciej skonczyc i sie nie meczyc...zobacz jka bedzie sie zachiwywal ale jak nie bedzie zmian to rozstancie sie...czasem ludzie sa razem 10 lat i nie wychodzi- tak bywa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
jozkowa dziekuje za rade. mmoze masz racje, oszukuje się ze mnie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
hupka wiem można żyć bez powietrza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
zaraz wroci z pracy...juz sobie wypbrazam to milczenie, bol...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszesz że on jest dla Ciebie jak powietrze? to się szanujcie i rozmawiajcie jak dorośli. Zamiast z nim porozmawiać co Ci się nie podoba w jego zachowaniu to oddałaś mu pierścionek, to nie jest rozwiązanie chyba że chcesz się z nim rozstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
z jednej strony nie wyobrazam sobie zycia bez niego, a z drugiej z nim...wiem skomplikowane to wszystko;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
uciekam już . Dziękuje za wszystkie wypowiedzi. Dam Wam znać jak to wszystko się skończyło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
witam. niestety nic się nie zmienilo. jak wrocil z pacy nie zamienilismy ani slowa.potem ja wyszlam a jak wrocilam lezal i odladal tv a przy moim laptopie położył kawałek czekolady na ktora sie zlozylismy. odlozylam ja bez slowa na jego biurko. brakuje mi jego, bardzo go kocham. Ale czy on mnie?Czy teskni..pytania retoryczne, wiem;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
ktoś dzisiaj doradzi coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjelka
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna z tłumu
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlastrona
rzeczywiscie bardzo smieszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×