Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ooonnnaaa

Brak przyjaciół

Polecane posty

Gość ooonnnaaa

Wszyscy przyjaciele, to może za duże słowo, ale wszyscy znajomi wyjechali na studia, ja również studiuję, ale zaocznie więc mieszkam normalnie tam gdzie zawsze. I co się okazało kiedy mam problem nie radzę sobie sama ze sobą, wariuję, płaczę, wpadam w histerię, bo nie mam z kim o tym pogadać, z kim posiedzieć przy piwie i pośmiać się, żeby zapomnieć o problemie. Mogłam się wyprowadzić tam gdzie studiuję, ale zostałam tu dla faceta, z którym nie mogę pogadać o wszystkim, a jak mu zaproponuję, żebyśmy wyszli gdzieś się rozerwać, rozluźnić to słyszę jeden tekst. "Nie mam co robić, tylko się gdzieś plątać." Natomiast jak mnie nie ma, to wtedy piwko mu w smak. Czuję się okropnie, bo czasem łapie doły konkretne, bo jak wiadomo życie nie jest usłane różami i wtedy zauważam, że nie mam do kogo zwrócić się ze swoim problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja mam dokładnie to samo
Tylko ,że ja jestem mężatką już ze sporym stażem . Mąż tylko poreperuje dom a jak mnie niema piwo lubi oj lubi z kumlami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×