Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Neit

Buractwo u lekarza.

Polecane posty

Od kilku lat korzystam z usług prywatnych lekarzy, a konkretnie ze spółdzielni medycznej (czy jak to się zwie). Po prostu mam bliżej i nie muszę czekać nie wiadomo ile na przyjęcie w przychodni. I mam odwiecznie taki problem. Na ogół umawiam się na godzinę np 17:00 (od tej lekarz przyjmuje), dzwonię sobie powiedzmy o 9:00 do rejestracji i rezerwuje np 1 numerek. Przyjeżdżam na miejsce, odbieram kartę, opłacam wizytę i idę przed gabinet. I prawie zawsze trafia mi się ktoś kto koniecznie usiłuje się wepchnąć przede mnie. Ostatnio jakaś baba usiłowała mi wmówić że ma numerek przede mną (zerowy chyba?). Mówię jej że nie mam mowy, a ona, że wcale nie jest zarejestrowana bo miejsc nie ma, a ona tu od 8:00 czeka. Kurcze, to ja o 9:00 dzwonie i pierwsza jestem, a ona na miejscu była i się zarejestrować nie mogła? To ona na mnie z gębą, że ona przyjezdna jest i ma prawo. Więc ja na to że też jestem przyjezdna i gdzieś mam te jej prawo. No i zaczyna się kłótnia. Innym razem podobna historia z matką z dzieckiem. Ja rozumiem jeszcze że z niemowlęciem, ale dzieciak z 10 lat i też jej się należy. Bo ona chciała pierwszy numerek ale jak przyjechała to już nie było. I dlatego muszę ja wpuścić. To kurcze telefonów nie ma? A może nie chciało jej się wstać? No i wyjeżdża mi ze stwierdzeniem że ona się źle czuje. No k...a ja się też źle czuje, jak bym się źle nie czuła to bym dobrowolnie się do lekarza nie wybrała! Czy ludzie na prawdę nie mają przyzwoitości? Za każdym razem wchodzę do tego gabinetu ciężko wkurzona, jak by sama wizyta u lekarza nie dość stresująca była. Kurcze dlaczego tak jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiście też to zauważyłam. Dzwonie, umawiam się na godzine a potem czekam godzine pod gabinetem jak pajac. Nie po to się płaci tyle kasy !!! Mają opóźnienia i stąd to..albo jakaś przygłupia studentka umówiła kilka osób przez pomyłke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u prywatnych to jeszcze rybka w normalnych zozach to dopiero jest czad :O zawsze znajdzie sie jakas babcia ktora tylko po skierowanko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To bym jeszcze zrozumiała (chociaż też by mnie wkurzało), ale ja trafiam zwykle na osoby które wcale sie nie zarejestrowały, albo mają któryś z ostatnich numerków i się usiłują wepchnąć \"na krzywy ryj\". Normalnie ręce opadają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co do normalnych przychodni to był jeden z powodów zmiany lekarzy na prywatnych. jak się okazuje nie pozbyłam się problemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pójdę do recepcji a baba się przemyci za moimi plecami bez kolejki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie tak robie, tylko zawsze aż mi ciśnienie skacze. Mnie nie tak łatwo \"przepchnąć \" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmieniła bym ale nie bardzo mam wybór. Mieszkam w niewielkiej miejscowości i i tak muszę dojeżdżać. Po za tym to jest jedna z niewielu gdzie wszystko mam na miejscu, od lekarzy po wszelkie badania. Mam jedną bliżej, ale tam z każdym badaniem mnie gdzieś wysyłają, że już o rentgenie nie wspomnę... W tej co chodzę niby pilnują, ale kurcze zawsze się jacyś cwaniacy znajda i ja mam takie szczęście że na nich trafiam. Ale oni chyba nie bo jeszcze nigdy nie ustąpiłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zawsze mówię, nie nie można wejsć i tyle ale czasem ludzie są tak bezczelni że ładują się do gabinetu mimo to na szczęście nie musze chodzić za często do rodzinnego, tylko z dzieckiem u prywatych mi się to nie zdarzyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinky
one wszystkie tylko na słówko, tylko po receptę, tylko po skierowanko... to ja sie umawiam przez telefon, żeby głupie zaświadczenie wziąć, że jestem zdrowa (wypisanie 1-2 minuty), a te mi się wtryniają i siedzą po pół godziny... a na dodatek ze mnie nieasertywne cielę. mama za bardzo nauczyła szacunku do starszych i teraz się na mnie mści :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bylam ostatnio w prywatnej pszychodni, mialam nr 2 na godz 11, jak przyszlam, byla jakas babka. Pomyslalam, ze ma nr 1szy. A potem sie okazalo, ze byla ostatnia, tylko siedziala od rana:O A jak przyszla ta co rzeczywiscie miala nr 1, to tamta sie na sile wepchala do gabinetu, jak lekarka dopiero przyszla i jeszcze nie zdarzyla nawet plaszcza zdjac, paranoja!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedys mnie stary dziadek opieprzyl, ze jestem mloda, do moge sobie poczekac!!!!!!!!!!!!!!!! Chociaz bylam pierwsza. Oczywiscie go nie przepuscilam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi się wydaje że to są najczęściej osoby które liczą na to że uda im się nie zapłacić i dostaną receptę albo jakieś skierowanie za darmo. Właśnie to mnie najbardziej wkurza, że płace uczciwie i jakieś sępy się pchają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn wkurzajace takie zachowanie:D az sie zdenerwowalam na sama mysl o pojsciu do lekarza:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiula258
Mój chłopak kiedyś był ze mna i złapał takie stare babsko co chciało sie wepchnąc bezczelnie przede mnie za kołnierz i wyrzucił za drzwi przychodni :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama też się nie umie kłócić. Ale zawsze się zdenerwuje i potem ma jakieś \"abstrakcyjne\" ciśnienie. Dlatego jadę z nią :) Ja się umiem wykłócić (mimo że mama starała się mnie dobrze wychować :D ) Przedostatnio błam z zapaleniem gardła ale tak mnie babsztyl jakiś wkurzył że się darłam na pół przychodni :) Aż lekarz wyszedł z gabinetu :) A jak ja weszłam to już mówić nie mogłam :) Ale jak następnym razem tą samą babę trafiłam to mnie szerokim łukiem ominęła (ale jak by spojrzenie zabijało... ). No właśnie czasem na te same trafiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale i tak najlepsze sa przychodnie studenckie:P:P:P przezylam wiele traumatycznych sytuacji:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Namagnesowana_Pinezka----> znam ten ból :( Raz byłam i wolę jednak płacić :) No właśnie mi się znowu coś złego z gardłem dzieje (mówić nie mogę i ledwo oddycham tak mi spuchło) i się nie mogę zmusić do wizyty u lekarza. Normalnie jakiś uraz psychiczny mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×