Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

XxZaczarowanaxX

Kocham męża ?

Polecane posty

Mąż.. Tak poaptrzeć w przeszłość.. było inaczej.. byłam bez męża.. szczeniacka milość , zabawy , te problemy wtedy takie trudne a teraz wydają się takie zabawne.. To życie się tak zmienia.. Za kilka lat będziemy całkiem inaczej patrzeć na życie.. Wszystko wokól się zmienia.. Miłośc nieodwzajemniona młodzieńcza nadal o niej myślimy.. lecz wiemy że nigdy nie będziemy z nią.. trzeba ułożyć sobie wkońcu życie.. Czy macie takie uczucie , że nie kochacie tak bardzo mocno sowjego męża jak tego chłopca kochałyscie lub kochacie sprzed lat.. Troche mnie tak wzieło :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssttt
ja kocham swego tak samo jak i przed ślubem a 7 lat z nim byłam wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssttt
a o innych nie mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy gdyby ten Twój fagas z młodości Cię teraz zechciał i zakochał się w Tobie i mogłabyś wybrać czy zostaniesz ze swoim mężem czy pójdziesz do niego to co byś zrobiła? Nie biorąc pod uwagę uczuć Twojego męża, powiedzmy, że on by miał to wymazane z pamieci jak w "Facetach w czerni" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi się że łatwiej jest idealizować miłość niezrealizowaną, która nie przerodziła się w miłość dojrzałą, z wzajemnymi zobowiązaniami, codzienością, odpowiedzialnością ale to nie znaczy że tamta wspominana miłość była głębsza mi się np wydaje że nigdy się w moim narzeczonym nie zakochałam tak szaleńczo jak kiedyś w tym czy tamtym, ale wiem za to że to co nas łączy jest prawdziwe i ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kluska serowa
wiem o co ci chodzi ale ja tak nie mam. moja pierwsza milosc... to nie byla milosc. to zauroczenie, zakochanie. swiata poza nim nie widzialam. skoczylabym za nim w ogien. ale zakochanie nie trwa wiecznie. milo wspominam tamten zwiazek. lubie tamtego chlopaka i nadal mi sie podoba z wygladu. sentyment. ale wiem ze nie kochalam go nigdy tak jak teraz kocham meza. bo teraz to jest milosc a nie szczeniece zauroczenie ktore by raczej na pewno nie przetrwalo proby czasu czy zycia codziennego. trzeba pamietac ze idealizuje sie te stare milosci bo zapomina sie o tych zlych rzeczach. o klotniach itd. warto sprobowac sobie uswiadomic dobre cechy swojego obecnego partnera. zycie codzienne sprawia ze widzimy tylko te zle cechy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×