Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poranionamezatka

Walentynki po ślubie?

Polecane posty

Gość poranionamezatka

Niech mi ktoś powie, czy młode małżeństwo z półrocznym stażem, bezdzietne (jestem w ciąży) ma powod do obchodzenia walentynek??? Ja wymyśliłam już w niedziele kino, zarezerwowaliśmy więc bilety i wczoraj pojechaliśmy, ale kwiatuszka, czekoladki, ani nawet romantycznego buziaka nie otrzymalam :-( Pojechał ze mną do kina jakby nigdy nic ... Na dodatek dałam mu mały gadżet z okazji tego święta zakochanych, a on mi nic ... Jestem załamana, czy wymagam zbyt wiele. Wczoraj się popłakałam, ale on mnie nie pożałował, nic nie powiedział, było kompletnie beznamiętnie, nawet mnie nie przytulił, a dzisiaj ze sobą nie rozmawiamy......... buuuuu. Czy to normalne, czy ja mam kaprysy ciążowe????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
No powiedzcie mi, jak zachowuje się normalny facet pół roku po ślubie w kwestii walentynek ... Ja lubie obchodzić takie okazję ... nie ustalilismy wcześniej czy to nas dotyczy czy nie. Ja po prostu chcialam ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie to nie jest normalne zachowanie ....walentynki to jak rocznica slubu powinno sie o niej pamietac, z tym ze to pierwsze dotyczy par ktore sie kochaja ;)...o rocznicy mozna pamietać chocby laczylo juz tylko przyzwyczajenie.............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reakcja srakcja
Jakiś drobiazg, choćby czekoladki czy głupią karteczkę powinien ci dac - szczególnie, że ty mu dałas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania RRR
może twój mąż nie lubi po prostu tegoświęta,bardziej niepokoi mnie że nie pocieszał cie gdy płakałAS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A my Walentynki akurat z założenia olewamy, bo nie lubimy i już. Natomiast kwiaty, czekoladki i drobne niespodzianki sprawiamy sobie (zwłaszcza on mnie) bez okazji i dość często, co jest dla mnie duuużo cenniejsze i bardziej takie naturalne i miłe, niż pokazówka raz do roku, bo wszędzie trąbią że akurat wtedy trzeba. Może Twój mąż też ma takie podejście? Acha - my jesteśmy ponad 4 lata po ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
no tak ... myślę, on nigdy nie był romantykiem, ale teraz popełnił kolejny bląd, właściwie to zlekceważył mnie. Nie wiem, ale chyba zbyt malo wymagalam też przed ślubem. Teraz mam za swoje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak szczerze
moze jest nieszczesliwy?? pogadaj z Nim szczerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karlen de Matuchange
Ozenil , zaplodnil to ma Cie gdzies. Teraz gadzety ,prezenty buziaki etc dostaje kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem 8 miesięcy po ślubie i powiem Ci, że przykro mi, że tak się u Ciebie dzieje. A Twój mąż przed ślubem też był taki? Ja dostałam od męża różę, kartkę i torcik w kształcie serca, chociaż on też tego święta nie uznaje. On oczywiście też dostał ode mnie prezencik. Tylko, że robimy sobie czasami małe prezenciki bez powodu. Pogadaj z tym Twoim mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja nie rozumiem tojego rozżalenia tym ze nic nie dostalas. jak by o rocznicy nie pamiatal lub o urodzina to ok, ale walentynki w malzenstwie? fakt wiele par napweno robi sobie prezety ale weglug mnie walntynki to jest swieto bardziej dla nastolatkow a nie zeby dorosla m kobieta sie tym przejmowala..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
ale ... jeśli ktoś nawet nie lubi tego święta to może okazać szacunek przez wzgląd na drugą osobę ...? Czy faceci tego nie potrafią? Poza tym on nie uprzedzał mnie nigdy, ze nie lubi tego swięta, nawet o tym nie rozmawialiśmy, działo się coś zwykle spontanicznie, restauracja, kino ... Ale dlaczego tym razem, jak ktoś slusznie zauważył, nawet mnie nie pocieszal kiedy się popłakałam!!! Czy inni faceci też by tak zareagowali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyluzujcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolalabym 100 razy bardziej dostac upominek ze kazji takiej ze poprost mne kocha ichece mi to okazac w zwyklydzien niz dostac cos w walentynki, z przymusu bo wypada cos sprezentowac drugiej osobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie martw sie lepiej o jego nieczulosc w ty momencie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak szczerze
poranionamezatka ....nie wazne czy uznaje czy nie uznaje tego świeta przes duże Ś....jesli chciałby Cie uszczęśliwic to mogłby cos zrobic!!!A to ze nie zareagował na Twoj płacz....hmm to tez nie jest wesole...wiem jak to boli. Na szczęscie nie mam nic wspolengo z Facetem który mnie tak "olewał". Jeszcze raz Ci radze pogadaj z Nim ale tak na luzie,nie placz,nie użalaj sie nad soba...tylko zapytaj czy cos Go gryzie ,może zbytnio Go ograniczasz,nie ma przestrzeni??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
miracula, zazdroszcze Ci, mojego męza nie stać na takie gesty, on nie potrafi tak spontanicznie obdarowywać kobiety ... i chodzi mi tylko o to, czy jeśli mi zależy na symbolicznym obchodzeniu tego swięta, to czy mimo to mąż ma prawo nie dostrzegać moich pragnień, zachcianek, że się już tak wyrażę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
piszecie właśnie, że niepokojąca jest jego nieczułość w tym momencie i trafiacie w sedno, bo właśnie o to mi chodzi, dlaczego on jest taki obojętny???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na to pytanie tylko on zna odpowiedź. Musisz z nim porozmawiać, ale tak normalnie bez foch i obrażania się. Mam pytanie a czy Tobie zdarza się często tak płakać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
Dawno sie tak nie zachowalam, ale kiedyś zdarzało mi się przed ślubem popłakac o jakies glupoty, rzadko natomiast wychodzialam na swoje ... zwykle potem to ja musiałam doszukiwac sie blędów w swoim poste powaniu. On traktuje mnie czasem jakbym musiała być jakąś bohaterką, ba traktuje mnie jak kumpla, jakbym nie mogła mieć odmiennej wrażliwszej psychiki, muszę zawsze zaciskać zęby i udawać, że nic nie boli, nic sie nie stalo, bo w przeciwnym razie, oziębłość z jego strony ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie zostaje Ci nic innego jak z nim pogadać. Ty go znasz i wiesz jaki jest. Powiem Ci szczerze dziwne to trochę. Mi by było strasznie ciężko wiedząc, że jest mi smutno a mąż nawet nie przytuli i pocieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniejsza o walentynki
jeśli facet nie przejmuje się płaczącą żoną to raczej nie darzy jej miłością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a inni po 6-ciu miesiącach slubu zamawiają róże ,wydając 200 zł/ Czemu ten twó j luby ,tymbardziej że jesteś w ciąży nie zadbał o to żeby kupić Ci milke okazjonalną za 2,70 (ciul)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jeszcze na dodatek żona jest w ciąży więc to naprawdę dziwne, że jej nie pocieszył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
no wlaśnie dziewczyny i dlatego tutaj piszę, bo jak by mi było dobrze to bym teraz siedziala z nim przed telewizorem i ogladała serial .. a tak, myśl jedyna, to ja muszę się zmienić, przestać wymagać rezczy niemożliwych, albo założyć kolejny topik: JAK ŻYĆ Z OSCHŁYM FACETEM?? Bo ja mu muszę postawić dobry obiadek, jeszcze posprzątać, aha, dodam, że ja tez zarabiam, niewiele mniej niż on ... ale wtedy tylko dobra jestem, jak nie narzekam! Co robić, jak z nim postępować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
No może z tym obiadkiem to jest trochę tak, że ja sama chcę, zależy mi, ale tak trudno zaslużyć na uznanie w jego oczach ... dlatego te głupie walentynki wzbudzily u mnie ten żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co zauważyłamw Twoim ostatnim wpisie, że musisz to czy tamto. Ty nic nie musisz!. A czy przed ślubem ten Twój małżonek też był taki? Bo z Twojego opisu wynika, że tylko Ty się starasz a on, nie. Jemu nie zależy.Jeśli przed ślubem też był taki to się nie masz co dziwić, a jeśli nie no to musiało coś się wydarzyć, że taki się stał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak i kolejne małżeństwo
się rozpadnie przez walentynki:D Ludzie, czy was już kompletnie pojechało?:O Walentynki się juz skończyły. SKOŃCZYŁY. A wy biadolicie o tym od dwóch miesięcy jak nie dłużej. Już się srać zachciewa:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranionamezatka
No raczej był taki wymagający przed ślubem, ale z walentynkami się przeliczyłam, bo myślałam, że to jakoś lepiej uczcimy, jakoś spodziewałam się na 100% że wejdzie do domu po pracy z kwiatkami a tu nic ... I dlatego mogę winić siebie za to nastawienie. Co do niego ... o niektórych uroczystościach, urodzinach, imieninach często zapomina, chyba, że w rozmowie jakoś się przewinie, że np. zapraszam gości, wtedy są kwiaty, ale żeby przypominać o walentynkach? Wiem, że wyda się to glupie, ale kto nie ma takiego faceta nie zrozumie!!! On zwykle nie pamięta o uroczystościach .. wstyd się przyznać. Ale czy trzeba to tolerować, czy to normalne u innych facetów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Walentynki cd.
Ja jestem weteranką , bo mój ślub odbył się 18 lat temu i powiem szczerze, że z roku na rok jest gorzej z róznymi świętami .Np. w tym roku w Walentynki mój przyszedł spóźniony z pracy ok,23.30 i w dodatku po alkoholu.a ja głupia liczyłam na odrobinę czułości, kupiłam jego ulubione piwo, wcześniej dałam prezent i co ? Dziewczyny faceci to palanty, przynajmniej mój!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×