Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pawel28

co robic, help needed

Polecane posty

Gość pawel28

witam, chcialbym poznac opinie innych kobiet na temat mojego zycia. nie spie juz tydzien bo mysle co dalej robic. dwa lata temu zwiazalem sie z rozwodka z dzieckiem, mimo sprzeciwu matki, ale to zaakceptowala. pozniej urodzilo sie nasze wspolne dziecko ale nie moge juz dluzej wytrzymac w tym zwiazku. odkad jestesmy razem utrzymuje ja i dom ona nie pracuje. mimo tego ona zarzuca mi i wyzywa od nieudacznikow, problemem dla niej jest to ze ja pracuje z moim ojcem, nienawidzi mojej rodziny. mowi ze nie bylem przygotowany do zalozenia rodziny bo nie mam swojego mieszkania tylko wynajmujemy. czepia sie o to ze wstaje za wczesnie a jak spie dluzej o to ze spie za dlugo. swoja corke uczy jak ma do mnie mowic w obrazliwy sposob. ostatnio mialem wypadek czolowe zderzenie, nic mi sie nie stalo, a ona nastepnego ranka powiedziala 'szkoda ze nie zdechles' zreszta nie pierwszy raz zyczyla mi smierci podczas klotni. wczoraj w walentynki dostala ode mnie prezent, kolczyki, powiedziala ze nie chce bo jej sie nie podoba, a sama nawet zyczen mi nie zlozyla. jestem z nia bo ja jeszcze kocham, ale czy to madre, czy po takich slowach i czynach nie powinienem odejsc. wielokrotnie probowalem z nia rozmawiac o tym ze nie zasluguje na takie traktowanie ze choc troche szacunku powinna okazac, ale ona uwaza ze nie. co robic, jak myslicie... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli ona ma takie podejście to nic z tego nie będzie. Lepiej zakończyc taki związek, bo tylko wykończysz się psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezeli kolejne próby rozmowy nic nie daja, a kobieta nawet w obliczu ewentualnej utraty Ciebie mówi, że szkoda, że nie zdechłeś, to taki związek nie ma sensu...gdzie tu szacunek, miłość!!!??? nie wiem co robic bo jest dziecko, a właściwie już dzieci, bo podjąłeś się opieki równiez nad tym drugim dzieckiem... ale w takiej sytuacji nie ma chyba innego wyjścia, jak poszanowac własną osobe i osoby dzieci... mówi się często, że pary zostaja razem dla dobra dzieci, ale tutaj anwet jesli zostaniesz to ja nie widzę w tym dobra dzieci, będą świadkiem ciągłych kłótni między Wami, Ty przestaniesz być autorytetem, bo skoro żona czy kobieta może Cię tak traktować, to każdy będzie mógł, dzieci też.... jesli kolejna próba rozmowy nic nie da, jesli ona nie rozumie swojegoz achowania to ... sam będziesz wiedział co robić..... przynajmniej wiesz dlaczego jest rozwódką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolodziej
jesli to tak wyglada to calkowicie usprawiedliwia alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kosmaty
ta historia usprawiedliwia alimenty, w zalozeniu ze ty nie masz nic z podobnych rzeczy na sumieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mankind
nie, kiedys byla super, jak nikt inny, starala sie, do rany przyloz kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mankind
nie, kiedys byla super, jak nikt inny, starala sie, do rany przyloz kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mankind
nie, kiedys byla super, jak nikt inny, starala sie, do rany przyloz kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 111111111111111111111111111
????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mankind pawel
dzieki za wyrazenie waszych opini, jeszcze dam jej szanse. dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daj szanse, jesli ja kochasz... ale nie dawaj soba pomiatac człowieku, albo zagoń do roboty (chociaz tu pewnie rpzeszkoda jest dziecko)... powodzenia...!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×