Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość skrpiona

Płacić za siebie czy nie płacić?

Polecane posty

Gość skrpiona

Mam problem...Strasznie krępuje mnie kiedy mężczyzna proponuje,że za mnie zapłaci. Często mówie,że ja zapłace, ale on wtedy zawsze nie, nie nie bla bla blaa... Jak jednak postawie na swoim to tez wychodzi beznadziejnie, bo zwykle nie mam dokladnie odliczonej kwoty i glupio jak np kelnerka, czy kasjer w kinie musi osobno mi i jemu wyplacac reszty. Nie umiem tez przyjmowac prezentow i zawsze czuje się dłużna i jest mi głupio, albo myśle że on chce mnie przekupić. Za rada kolezanek kilka razy pozwolilam za siebie zaplacic, ale albo czulam sie fatalnie. Jak to mozliwe ze niektore z Was pozwalaja mezczyznom na kupowanie sobie ciuchów? Nie czujecie sie troche jak prostytutki uprawiajac seks z tymi co na was sie wykosztowuja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Ty jemu nigdy nic nie kupiłaś? Nie dałaś? U mnie jest w ten sposób,że on płaci za mnie,bo tak się uparl...ale jeśli on jest bez kaski to wtedy ja funduje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale Ty wymyślasz. Jeśli facet Cie gdzieś zaprasza, to liczy sie z tym, że będzie sponsorem. A jeśli Ci to tak bardzo przeszkadza, to niech on zapłaci za bilet do kina a Ty postaw piwo. I koniec. Ps. nie czuję się jak prostytutka, bo nikt mi nie płaci za usługi, które świadczę, tylko daje prezenty...bo chce mi je dać, a nie dlatego, mi sie należą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
no ale ja mowie przede wszystkim o poczatkowej fazie znajomosci. Ostatnio tak bylo ze on zaplacil za kino, ja chcialam za piwo, ale sam poszedl i zaplacil jak poszlam do wc:/ No i potem mysle tylko czy on mnie ma za materialistke... Poza tym zwykle nie jest tak ze ktos mnie gdzies zaprasza tylko tak wychodzi ze razem umawiamy sie na spotkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz jest ogólnie przyjęte, że facet płaci. Może wtedy się poczuć dumnie,że sprawia tobie przyjemność. Faceci lubią uszczęśliwiać swoje kobietki, czują się wtedy taaacy męscy. W sytuacji, kiedy facet pracuje a nie jest nieudacznikiem bez kasy to płacąc za siebie sprawiasz, że on czuje, że jesteś nie zależna od niego. Możesz sobie bez niego poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A w ogóle jak facet jest bez kasy, to według mnie przynajmniej na początku powinien płacić za swoją laskę. Dlaczego? Bo jest facetem - on ma zarabiać kasę, kiedy ty będziesz karmiła tzyckiem wasze dzieci:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
Kiedys tak zrobilam, ze chcialam poczuc sie taka "kobietka" i dalam za siebie zaplacic koledze ktory zaprosil mnie do kina. Niestety, mialam to z gory zalozone, ze tak zrobie i nie zauwazylam ze on nawet nie zaproponowal ze zaplaci.... No i wiecej sie do mnie nie odezwal...do tej pory mysle ze to przez to ze myslal ze jestem taką księżniczką:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vnjfeijbvn
Jak to mozliwe ze niektore z Was pozwalaja mezczyznom na kupowanie sobie ciuchów? Nie czujecie sie troche jak prostytutki uprawiajac seks z tymi co na was sie wykosztowuja? moze nasze związki polegają na czymś więcej niż sam seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja rozumiem o co chodzi autorce bo mialam zawsze podobnie. No nie czulam sie kupowana ale nie lubilam jak ktos za mnie placil. czulam sie zobowiazana jezeli jednak facet bardzo nalegal to mowilam ze nastepnym razem ja i jakos bylo ok. to chyba wynika u mnie z tego ze lubie byc niezalezna i radzic sobie sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
no ale czesto sa topiki o tym ze facet nic nie mowi, a potem nagle trach i "pasożyta" z nas robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
przez pieniądze sypią sie wszyskie moje znajomości:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale czemu sie sypia? bo chcesz sie dokladac? to w takim wypadku przestan i niech placa jak to stwarza problemy w Twoich zwiazkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
no ja mam straszne wyrzuty sumienia jak ktos za mnie płaci. Mimo, ze sama jestem "biedną" studentką to mam jeszcze na to żeby sobie za kino i piwo zapłacić:) Niestety ogólnie mam problem z "braniem"..komplementow też nie lubie, ani prezentów, ani bezinteresownych pomocy. Zawsze czuje się dłużna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli mowisz o poczatkowej fazie znajomosci to dlaczego piszesz ze takie osoby maja sie poczuc jak prostytutki jak z tym facetem nie spaly to troche niedozeczne chyba ze idziesz z kolega na pierwszej czy trzeciej randce.Za mnie zawsze placa i jeszcze nie mialam sytuacji zeby ktorys z tego powodu sie na mnie obrazil skoro zaprosil to placi inaczej sprawa sie przedstawia jak ja robie jakas niespadzianke i porywam na kolacje do restauracji to czasem ja place ale to jest jak najbardziej normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
Z tym lozkiem to mowilam o pozniejszej fazie;) Bo wiele kobiet namawia na ciuchy itp swojego "Misia"...Mi byloby cholernie wstyd namawiac zeby kupil mi cokolwiek...a zwlaszcza drogie ubranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Domyslilam sie z ta pozniejsza faza;) Jesli chodzi o ubrania to czesto bywalo tak ze ja nie chcialam zeby placil a on jak przymierzylam zabieral mi bluzke i niepostrzezenie za nia placil raz nie chcialam mu jej dac to poszedl wzial taka sama z wieszaka i zaplacil i co mu zrobisz. Innemu cos sie pytal to pokazalam w gazecie z ubaraniami i za chwile juz ja mialam tez nie czulam sie z tym zbyt dobrze bo tak naprawde to prawie sie nie znalismy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi do glowy przyszlo... moze, wogole nie placic...np. jestescie w knajpie , pijecie piwo i w nogi ..... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrpiona
problem jest kiedy ten ktos naprawde mi sie podoba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×