Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość WoRRy

JEGO OJCIEC SPRAWIł MI PRZYKROSC.....

Polecane posty

Gość WoRRy

Mam narzeczonego od 1,5 roku,mieszkamy razem u niego,jest starszy o 11 lat i jest po rozwodzie(bez dzieci).Robert ma ojca ktory lubi sobie wypic,czasami widzialam jak robil zadymy swojej rodzinie lub kolegom.Dlatego tez za bardzo nie lubialam chodzic do jego rodzicow bo zaraz czestowal alkoholem.Robert ma 2 siostry-jedna w miare normalnie do mnie podchodzi a druga-ma 32lata- pierwszy raz jak robert przyprowadzil mnie do jego rodzicow zeby zapoznac powiedziala ze nie bedzie poznawala gowniary i ze po co sie rozwodzil jak mial zone.Zrobilo mi sie i glupio i przykro.Do tej pory sie do niej nie odzwywam i ona do mnie.2 miesiace temu zdarzyl sie choernie przykry incydent i nie wiem co teraz robic,jak sie zachowac,tym bardziej ze za miesiac siostra roberta-ta z ktora mialam lepszy kontakt wychodzi za maz.prosze was o rade i wyrazenie opinii.Wiec 3 dniprzed swietami bozego narodzenia przyszedl do roberta kolega bo chcial z im wypic.Ja powiedzialam ze nie-wiedzialam jak to sie skonczy-beda chlac przez caly weekend a we wtorek juz wigilia.Zaczelam sie klocic z robertem.On mimo moich sprzeciwow poszedl do sklepu po wodke,tego wlasnie wieczoru mielismy wyjsc do knajpy na piwo bo moje kumpele wrocily z zagranicy i zaprosily nas.On oczywiscie zaja sie kolega.Zdenerwowalam sie i poszlam sama.Po ok.2 godzinach robert przyszedl tam do mnie bo jego kolega ktory mnie tam zobaczyl i dosiadl sie do mnie i moich koezanek zadzwonil po roberta zeby zdac mu relacje z kim jestem i co robie.zaczelam sie jeszcze bardziej z nim klocic.Kolega z ktorym pil usnal w domu bo byl juz tak pijany.Robert go zamknal i przyszedl za mna.Po ostrej wymianie zdan przesiadlam sie z koezankami do innego stolika,juz mialam go dosc.A moj kochany Robercik zadzwonil po swojego tatusia zeby wpadl na piwo.Zaczeli razem chlac.Do mnie i moich kolezanek dosiadl sie sasiad.Jak robert zobaczyl ze gadam z facetem to podszedl do mnie i powiedzial zebym oddala mu klucze od domu.Powiedzialam ze oddam tylko wtedy kiedy wezme wszytskie swoje rzeczy.A roberta ojciec-pijany- do mnie na cala knajpe: ty szmatlawcu oddawaj klucze,nie twoja chata,zlotowki do niej nie dolozylas,...ty swonio,ty kurwo..... I tak na cala kanjpe,wstyd na maxa.Staralam sie go uspokoic,mowilam zeby przestal krzyczec i dlaczego mnie wyzywa,az wkoncu powiedzialam ze co on soba reprezentuje takim zachowaniem a on do mnie A CO TWOJA MATKA SOBA REPREZENTUJE ( nie bede pisala nic o mojej mamie,mozecie sie domyslac) i to byl cios ponizej pasa dla mnie.Sama zaczelam go wyzywac od szmaciarzy,alkoholikow,prostakow,debili a robercik nic,zero reakcji.Jego ojciec kazal mi teraz isc po swoje rzeczy albo przez okno je wyrzuci.Wiec wyszlismy z knajpy.Jego ojciec cala droge mnie wyzywal,ja go tez ,zaczal sie do bicia rzucac,musialam po policje zadzwonic.Przyjechala i dopiero przy niej moglam zabrac swoje rzeczy.jego ojciec ciagle mnie wyzywal i popychal,ja go tez wyzywalam ale wkoncu nie wytrzymalam i go pierdolnelam w glowe. A robert do mnie; "Przegielas ponioslas reke na mojego ojca,masz przejebane".Ale jak jego ojciec mnie szarpal to nic nie mowil.Wyprowadzilam sie.PO swietach musialam wziasc wezwanie do prokutarury ktore zostalo w domu Roberta.Przyszlam po nie.On zaczal sie tlumaczyc,mowic ze zabije mnie jak mnie z kims innym zobaczy.Ze mnie kocha.Nie chcial mnie z domu wyposcic.Pozniej zaczelismy sie kochac i sie pogodzilismy.Do jego ojca sie nie odzywam,rozpowiedzial calej rodzinie ze go zwyzywalam,podnioslam na niego reke i wogole.Wszyscy mysla ze to ja przesadzilam,nawet ta siostra ktora ze mna rozmawiaala przestala ze mna rozmawiac,nawet czesc mi nie mowi.Jak mam isc na jej wesele z robertem? jak mam sie zachowac przy calej rodzinie.Wczoraj robert poweidzila ze powinnam sie pogodzic z jego ojcem,a ja powiedzialam ze nie chce za to co powiedzial na moja mame.Robert zonka.Wiec mu powiedzialam.Nie pamietal ze ojciec tak do mnie powiedzila i go zatkalo.Juz sie nic nie odzywal o pogodzeniu sie znim.Mysle ze uwaza juz ze to jego ojcciec przegiał.Prosze napszcie co mam teraz robic,co o tym myslicie i w ogole.Dziekuje z gory za rade.pozdrawiam wszytskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w fajnym srodowisku zyjesz
NO NIE MA CO>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>://

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
czyli? dawajcie prosto z mostu,wszytsko wytrzymam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
jak mam sie zachowac ,co robic? wiem jak to wyglada.wogole z tym kolesiem sie nie powinnam godzic......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsggg
uciekaj jak najszybciej od tej rodziny i tego Roberta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ty się pogodziłaś !????? dziewczyno to patologia jak cholera uciekaj prędzej czy później to się na szturchaniu nie skończy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to wzorowa rodzinka, a ty trzymaj się jak najdalej od nich:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie bedzie chleba z tej mąki.....Twoj Robert jak i rodzina juz Ci pokazuje gdzie Twoje miejsce :O dla nich zawsze bedziesz gowniara i bedziesz zyc i robic co Ci kaza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff
ahhaha, sorry, ale ubawiłam się tą historią. Zaczęliście się kochać i pogodziliście się, powinnaś wziąć wezwania pierdolnąć drzwiami i zagrozić, ze jak się zbliży to z pierdla nie wyjdzie, bo masz znajomości w sądach czy czymś tam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
Kurwa.... ja to zawsze w cos sie wpakuje.Naprawde sama sie sobie dziwie ze sie pogodzilam po czym s takim.Jezeli jeszcze raz jakas zadyma bedzie to sie pozegnam,na pewno, na 100%. Najgorsze jest to jak sie kogos kocha..... rozum mi mowi uciekaj a serce zostan! :( a powiedzcie mi jeszcze jak mam sie zachowac w stosunku co do ojca jego i ogolnie rodziny???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w fajnym srodowisku zyjesz
juz masz przejebane wiec cokolwiek zrobisz nigdy dobrze nie bedzie. Zmien faceta i srodowisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
Uwierz kiolezanko,mialam taki zamair wziasc i pierdolnac drzwiami ale on mnie zatrzymywal i z domu nie chcial wypuscic.A najlepsze jest to ze on uwaza ze ja tak samo przegielam jak jego ojciec,ze niepotrzebnie wyzywalam jego ojca.Uwaza ze powinnam byla wysc z knajpy jak ona zaczal mnie wyzywac i sie wogole nie odzywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oluuuuuuuus
Wg. mnie powinnaś poroznawiać z tą siostrą przy Robercie, on powinien potwierdzić, że to nie Ty zaczęłaś tą kłótnię, ze Twój teść zaczął Cię wyzywać, od tego powinnaś zacząć. Chociaż hmm, szczerze to i tak na pewno ojciec Twojego ukochanego ich wezmie na swoją stronę, jaką on to jest ofiarą.. Jeśli Cię zaprosili powinnaś iść na ten ślub i dobrze się bawić ze swoim mężem/chłopakiem. Jeśli Ci się nie spodoba to po prostu wyjdziesz. Pozdrawiam i 3mam kciuki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff
z domu nie chciał wypuścić to się po policję dzwoni chyba, ze chciałaś żeby się to tak skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz przynajmniej wiesz
czemu odeszla zona Robercika, lepiej wez z niej przyklad bo wiedziala co robi a Ty jak widac nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno spieprzaj od nich i tego Robercika :o Dokładnie to jest patologia .... straceni ludzie Co Ty sama sobie zakładasz pętelke na szyje ? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
Dorze,ale jak robert na codzien jest w porzadku,zawsze problemy pojawiaja sie przy alkoholu a on pije raz na 2miesiace.To jak myslicie,bede miala mimio to przejebane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZMIEN FACETA
Ja bym bez slowa wyszla z tej knajpy i wiecej by mnie nie zobaczyli.Ani tatus ani Robercik.. Wiecej szacunku do samej siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczyno
Ty uciekaj od niego jak najszybciej i jak najdalej!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
On sie rozwiod z zona bo go zdradzala.Wiem ze piszecie dobrze z tym ze powinnam go zostawic ale teraz,po 2 miesiacach nagle nie powie m do roberta odchodze za ten numer przed swiatami................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zacznij od zaraz , bądź silna i nie daj się , twoja przyszłość w twoich rękach miłość to nie wszystko , trochę rozumu też trzeba.ugaś ten zły ogien bo nic ci po nim:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedziesz miala przejebane.
Znam to z Autopsji................................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jasne cale zycie skulona jak pies ...nie odzywac sie wyjsc z knajpy itd... zacznijmy od tego ze twoj Pan to dupek skoro pozwoli ojcu na coś podobnego ostatecznie to z toba sypia a nie z ojcem ...dobrze ci tutaj radza spiepszaj jak najdalej...heheh nie chcial wypuscić :D silą Cie zatrzymywal ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedziesz miala przejebane.
Co z tego kiedy mu powiesz. Wazne chyba jest TWOJE zycie .Co Cie obchodzi,co on pomysli????????? KURWA ja nie rozumiem jak mozna w tej sytuacji jeszcze rozmyslac czy aby mu przykrosci nie sprawisz.....??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WoRRy
BEDZIESZ MIALA PRZEJEBANE....czyli? jak ty mialas???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po co wdajesz sie w dyskusje
z pijanymi chamami??????????????????? Kobieta z klasa wychodzi bez slowa .I nie tlumaczy sie palantom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stwierdzić
że to chora sytuacja to mało powiedziane! I ty sie jeszcze zastanawiasz co robić?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz przynajmniej wiesz
zona go zdradzala? a co mial powiedziec ze pil i miala dosc jego i ojca...? kopnij w tylek i zajmij sie szkola czy praca... fakt zycie z nim bedzie cudowne do momentu kiedy znowu nie zacznie pic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×