Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość claudia987

niesmiałość

Polecane posty

Gość claudia987

ja mam juz dosc siebie:(( tak bardzo chcialabym byc inna! jestem niesmiala...ludzie mowia ze sztywna...poprostu nie potrafie byc soba jak kogos dobrze nie poznam:( w szkole siedze cicho...ludzie mnie traktuja jak powietrze....w klasie mam tylko pare osob z ktorymi sie w miare trzymam..ale chba zaczynam ich powoli nudzic...i czuje ze niedlugo zostane sama...wydaje mi sie ze wszyscy mnie obgaduja...jestem bardzo podejzliwa...nie wyobrazam sobie zeby ktos jakby mnie poznal moglby mne polubic..dlatego mimo okazji nie lubie i niechce zawierac nowych znajomosci;( ja cche byc inna!! mam juz dosc ciaglego zamartwiania sie i zycia w ciaglym strachu! ;( czy ja mam jeszcze szanse zeby byc normalna??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ju...
NIe masz.:P Przegrałaś życie - witaj w klubie.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przejmuj sie..
mam to samo. Jak jest już bardzo źle to odwiedzam forum o fobii społecznej i tam sie żale ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezalians3
Wielu ludzi ma niedobry kontakt z otoczeniem. Nieraz nawet im to wychodzi na dobre: nie zadają się z byle kim, a kogo obdarzą zaufaniem i przyjaźnią na pewno jest wartościowym człowiekiem. Nie przejmuj się: nie ilość, a JAKOŚĆ znajomych sie liczy. Zdaję sobie sprawę, że ten argument trudny jest do zaakceptowania w szkole średniej, ale później na pewno to docenisz. A teraz? Staraj się zachowywać naturalnie. Bez ciągłego kontrolowania siebie: "a co inni powiedzą". Niech mówią co chcą: najczęściej z zazdrości. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieśmiaładopotęgientej
ja nie mam żadnych znajomych w realnym świecie paru netowych znajomych którzy rzadko już się odzywają bo nie mają czasu.. nie pracuje, moja jedyna nadzieja mój narzeczony przy którym żyłam i nie bałam się świata odszedł p o3 latach ...jestem nieśmiała a z tej nieśmiałości żyłam na nim jak bluszcz i byłam zazdrośnicą .. odkąd on odszedł nie wyszłam z domu. .mija już 6 miesiąc.. boję się wszystkiego.. keidy jestem na ulicy wydaje mi się że każdy na mnie się gapi.. nie odbieram telefonów bo boje się rozmowy.. sama też nigdzie nie zadzwonię .. bo mnie paraliżuje... siedze w swojje skorupie, nie okazuje emocji, uczuć ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość johny t
nieśmiaładopotęgientej - to juz nie niesmialosc a fobia spoleczna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ju...
A jak myślicie, co u mnie jest problemem? Wybaczcie, że się wtrącam ze swoją sprawą.:o Nieśmiała nie jestem, w domu siedzieć tez nie lubię, kompleksów brak, uwielbiam towarzystwo ludzi, ale bez wzajemności.:( Dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIce song
Tez mam malo znajomych, w zasadzie bardzo malo. A nie mam nikogo z kim moglabym zadzwonic np o 4 rano i sie wyzalic. Wiele razy sie przejechałam na ludziach i wole sie nie wychylac znowu w poglebianiu znajomosci. Jestem samotna ale szczesliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ech ja tak samo
nie dość, że nieśmiała to w dodatku nieufna! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIce song
Ale mi nie przeszkadza że mam bardzo malych znajomych. Pogadac na uczelni mam z kim, rodzine mam wiec nie jest zle. Co prawda w weekendy siedze sama, nikt nie dzwoni ale mam neta a po za tym nie nudze sie sama ze soba. Nie ufam ludziom. JUZ NIE UFAM, bo kiedys ufalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×