Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wena120

zdradzone

Polecane posty

Gość wena120
Dosia123 a ty długo w klubie wiedzących?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
na razie podejrzewam swojego męża, ale sama nie wiem czy te podejrzenia to nie moje pobożne życzenia, bo w zasadzie mam już pewność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
właśnie o tym mówię.. Jego żona odchorowywuje zajebiście ciężką chorobę a on musial zapokoic swoje potrzeby.. Zamiast siedzieć przy Tobie i robić wszystko, żebyś wracała do zdrowia jak najszybciej, pomagać przy dzieciach, on urzędował z jakąś.. Jednak muszę stwierdzić, że moja sytuacja jest łatwiejsza bo nie mamy dzieci oraz to nie trwało tak długo. Ponadto nie byłam nigdy tak chora. Dlatego niezbyt mogę się wypowiadać. Myślę, że powinnaś iść za głosem serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Myrevin a jak przekreślic 13 lat, a dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
nie wiem od jak dawna to trwa. ja zauważyłam "coś" ok. 2miesiące temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Nabranie pewności bardzo boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
przekreślić się nie da. przynajmniej nie tak szybko, ale... coś zrobić musisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
nie. Jednak idź za głosem rozumu. Masz dzieci więc musisz myśleć logicznie a nie w jakieś sercowe duperele się bawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
cholera, próbuję komuś radzić, a sama jestem w koszmarnej sytuacji. czy to nie ironia losu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wena120 15 lat przekreślone.. jedno dziecko. I żeby była jasność nie przeze mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
co ciekawe- wszystko zaczęło się od naszej-klasy, odgrzewania szkolnych znajomości, potem mnóstwo godzin na g-g. i jakoś "tak" wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
wena Tobie ciezko radzic, bo masz dzieci. Ja uważam, że dopóki decyduje się tylko o swoim losie jest dużo łatwiej. Robisz co chcesz, podejmujesz ryzyko albo nie. Gdy są dzieci, sprawa jest dużo trudniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Czasami wsparcie kogoś w takiej samej sytuacji daje więcej niz profesjonalista psycholog (nie ubliżając tym ostatnim ale wielu z nich nie wie o czym mówi jeżeli nie przezyje.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Myrevin ale kto podjął taką decyzję. Przecież z dzieckiem masz kontakt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
Dosia, powiem Ci, że z tego co słyszałam, wiele tragedii zaczęło się od naszej klasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
"madziaaaaaaaaaaa" ma rację. gdy w grę wchodzą dzieci, trzeba się dobrze zastanowić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
i znowu"madziaaaaaaaaa" ma rację! słyszałam o kłopotach z NK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wena120 Ona.. ale dopiero po półrocznej szarpaninie... z dzieckiem oczywiście że mam kontakt.. nawet na 18-stce byłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
może poczekaj. Nie rób nic i obserwuj, co się będzie działo.. On chyba zdaje sobie z tego sprawę, że nigdy już nie będzie tak samo, jeśli z nim zostaniesz? W ogóle co Ty mu powiedziałaś na ten temat weno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
a Ty Dosia się upewnij, czy na 100% to jest prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
ja też jestem tam zalogowana. mam znajomych obojga płci, ale do głowy mi nie przyszłoby, żeby "szukać" wrażeń wśród kolegów ze szkoły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
upewnić się? tak- na pewno powinnam, ale teraz jestem tak zestresowana tą sytuacją, że nic mi się nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
Myrevin, na naszej klasie widzialam ostatnio konto 70latka wiec nie uogólniaj, bardzo Cię proszę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
Myrevin sądząc po wieku twojego dziecka, to musimy mieć podobną liczbę latek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Ponieważ podjął natychmias decyzję o zmianach w życiu po kilku dniach rozmów i wywlekania wszystkiego, (cierpliwie odpowiadał na wszystkie moje pytania i dał sie kontrolować tzn: pytałam czy panienka dzwoniła, czy on się do niej odzywał) powiedziałam, że chyba dam mu szansę ale niech liczy się z tym, że tak łatwo mu nie zaufam ponownie. Po czterech tygodniach przyszedł biling (mamy wspólny) z komórki i okazało się, że panienka jeszcze dwa tygodnie miała z nim kontakt tak średnio 15 razy dziennie. Podobno to na wydzwaniała i proponowała wspolne życie a on mi nie mówił "żeby mnie nie martwić" Potem żeczywicie wszystko ucichło. Jak pisałm ma dla nas duuuuuużo więcej czasu aż czasami jestem zszokowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
dlatego to tak boli. nie mamy po 20 lat, więc oczekiwałam "dorosłego" zachowania ze strony męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
70- latek albo jest zdziecinniały albo nie ma problemów z NK. I nie jest to kwestia wieku. Wiązę się z kimś.. a potem na NK szukam szczęścia.. bardzo dojrzałe podejście do życia. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Przepraszam wkradł się błąd "rzeczywiście" a nie "żeczywiście"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×