Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wena120

zdradzone

Polecane posty

Gość Dosia123
o rany, mnóstwo sms"ów! znam to gadka,że to ona wydzwaniała! znam to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
wena 120 sama nie wiem co ja zrobię, ale... chyba powinnaś dać mu szansę. może kiedyś miałabyś do siebie pretensje oto, że jej nie dałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Tomaszku są różni ludzie w tamtym roku na onkologii spotkałam młodego chłopaka z rakiem prostaty myślę, że on myślał głową ty niesty masz do "myślenia" inne części ciał cóż Bozia nie wszystkim daje głowy niektórym tylko d******

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
jakby ci to tomaszku powiedziec- wypierdalaj stad..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Cóż poziom twoich wypowiedzi potwierdza moją opinię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
To ostatnie to do Tomszka Przemraszam Madzaaaaa, że po twojej wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
zgadzam się z wami dziewczyny w kwestii tomaszka (przez bardzo małe t)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kepuiz_czytaj_od_konca
to zalerzy, moze tak a moze nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Spadaj koleś tomaszku bo ten temat nie dlaciebie idź na randki lub poflirtuj na gg znam już niestety panienki które też tęsknia za "tym czymś" bo mąż zarabia za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
cha, cha, dał nam "tomaszek" odrobinę radości. zwłaszcza swoją pisownią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
domyśliłam się wena:) a tomaszek zamiast posuwać swoją pannę w kakao siedzi o 1 w nocy na babskim forum. Pewnie ma małego kutaska i żadna go nie chce.. Chociaż morde ma ładną, to biedak zdejmuje gacie i wszystkie z krzykiem uciekają.. Ale taki ma problem z głowy, bo żadna go nie zdradzi przynajmniej:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
bo jestes zalosnym frajerem.. Inteligentny czlowiek potrafi wyrazic swoje zdanie w kulturalny sposob nie raniac innych. Idz juz stad człowieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
o rany! co się dzieje w tym temacie? pisze dziwny facet, dla którego zdradzane kobiety są żałosne. więc po co tu siedzisz "tomaszku-mały ptaszku"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Wiecie dziewczyny mimo, że nie doszłam do żadnych ostatecznych wniosków to lepiej mi się zrobiło jak trochę z wami i tobą Myrewinie pogadałam. A tomaszek, całkowicie nas ubawił szczególnie pisownią zgadzam się. Dzięki za wszysko może jeszcze kiedyś pogadamy? Niekoniecznie na takie smutne tematy. Niestety muszę dziś rano do pracy. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam cieplutko. Naprawde jest mi lepiej na duszy :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dosia123
wena 120 było mi miło, choć raczej nie pomogłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Nawet nie wiesz jak bardzo pomogłaś. Sama myśl, że mogę z kimś o tym spokojnie pogadać jest niesamowita. Dotychczas miałm tylko jedną przyjaciółkę z która mogłam pogadać o wszystkim to moja rodzona siostra. O tym nie umiałam z nia rozmawiać choćby dlatego, że jest samotna i niemam pewności czy by mnie zrozumiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
tomaszku. Ja staram sie zawsze dostosowac do partnera Dziewczyny, dodalam watek do ulubionych wiec w razie czego piszcie. Musimy przetrwac a czas pokaze co bedzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
z twoich "ust" to prawie jak komplement...:D:D:D:D Reszcie dziękuję za mile spędzony czas i dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Podnoszę temat w nadziei, że pojawi sie tu któraś z osób piszących wczesniej. Wyobraźcie sobie , że postanowiłam zawalczyć ale o siebie nie o nas jako małżeństwo. Nareszczie mam czas na wyjście wieczorem, jakiś kurs tańca, ciekawą książkę. Nie muszę usypiac dzieci i nie muszę jechać do teściowej na niedzielny obiadek. Mam swoje sprawy, a on jeżeli mu zależy (a narazie próbuje udowodnić, że tak) potulnie zapisuje kiedy on zajmuje się domem i dziećmi. I co dzwniejsze jest na czas. Nagle przestał mieć dużo telefonów i mało czasu. Takie zachowanie pozwala mi na ograniczenie myślenia o tym co sie stało. Nie znaczy to, że przebaczyłam i zapomniałam ale są chwile, że nie płaczę a to już bardzo dużo. Pozdrawiam. A co u Was dziewczyny? Dosia123 czy coś się ywjaśniło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziaaaaaaaaaa
witaj weno.. Bardzo dobrze robisz, że dajesz sobie czas. Takich rzeczy nie załatwia się w dzień albo dwa dni... Może faktycznie jeszcze się Wam uda. Musisz poczekać i obserwować, czy ta jego "poprawa" jest chwilowa, bo poczuł, że może stracić wszystko i postanowił być przez chwilkę "dobrym mężem i tatusiem", czy faktycznie pojął to, co zrobił, co się stało przez to z Waszym życiem, z Tobą. Widzisz, faceci popełniają błędy, a później myślą. Przynajmniej niektórzy. Ja, póki co, widuję się z moim. Wychodzimy na spacery, rozmawiamy.. Wcześniej przez 2 lata mieszkaliśmy razem, teraz osobno.. Myślę, że tak jest na razie lepiej. Może za miesiąc,dwa podejmę decyzję o tym, by wrócił, ale na chwilę obecną nie wyobrażam sobie spać z nim w jednym łóżku, przytulać się do niego.. Ta rana jest zbyt świeża. On to rozumie. Nie próbuje się zbliżyć do mnie na siłę, pocałować bo ma ochotę.. Trzyma się ode mnie na taki dystans jaki ja narzucam, czyli w zasadzie czeka co ja zrobię i się do tego dostosowuje. Odpowiada mi taka sytuacja. Są momenty, że chciałabym go przytulić, żeby chronił mnie przed tymi myślami i wizjami, które nie pozwalają mi spać, które powodują, że mój ośrodek wymiotny robi się aktywny, ale po raz pierwszy w życiu okazało się, że to nie on jest w stanie mi pomóc.. Wierzę jednak, że czas jak jodyna... wena, życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że on faktycznie zrozumiał, jakim był człowiekiem, żeby nie napisać gorzej.. Że za rok będziesz się śmiała z tych wylanych łez.. Z acałego serca trzymam za Was kciuki.. Uważam, że może się stać wszystko, co najgorsze, ale jeśli nadal trwa miłość, to trzeba walczyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wena120
Nie możemy sie zgrać w czasie ale dzięki za słowa otuchy. Właśnie to robię daję czas bo podobno tylko on leczy rany. Bardzo dużo się nauczyłam nareszccie wiem, że faceta nie należy chronić przed żadnmi kłopotami życia codziennego. Jedyne co mnie martwi to to, że moja młodsz córcia (5lat) po tych dwu miesiącach stała się strasznie nerwowa. Nie chcę żeby dzieci płaciły za błędy tatusia i spowodowany tym brak stabilności emocjonalnej mamusi. mam nadzieję, że nie jest to chwilowa odnowa męża tym bardziej, że okazuje się, że jego rodzina tez jest za mną. Cóz nigdy nie przepadałam za teściową al chyba ja polubię. Skoro już jesteśmy "w jednym klubie" to mam nadzieję, że czasem napiszesz co słychać. Czasami łatwiej pogadać z kimś anonimowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×