Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Prawdziwy człowiek

Matka nienawidzi chorą córkę.

Polecane posty

Gość Prawdziwy człowiek

Przeczytałam taki smutny topik CHORZY W NASZYM DOMU o tym jak matka,ktora sama nazywa siebie Wyrodnamatka nienawidzi swoją córkę i chce ją oddać do zakładu...Straszne tak nienawidzić dziecko, przecież to nie dziecka wina,że jest chore.Gdy ujęłam się za tą biedną dziewczynką, zwymyślano mnie.Straszne...Jak można nie kochać dziecka ? Będę płakać całą noc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Estymona
A rycz..Kogo to obchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majtki z drutttu
nie bierz poważnie tego, co czytasz na kafe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie -na kafe powiesz :czarne to zaraz odezwie sie 1000 głosów :białe , powiesz białe , to te1000 głosów powie czarne ! :-D nie ma co sie przejmować -już sie tego nauczyłam :-D ,tobie tez radze , bo psychika ci siądzie jak będziesz tu dłużej przebywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawdziwy czlowiek
Ona pisze to poważnie, pierwszy wpis zamiescila 17.10.2007 i napisala: "Ja jej nie kocham. Nie chcem. Nie znoszę". Czy nikt w naszym kraju już nie żaluje dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Estymona
Żałuje, żałuje... Nawet bardziej niż matek które nie chcą ich rodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawdziwy czlowiek
Przecież ją urodzila, powinna ją kochać. Żałuję, że zobaczylam te "zwierzenia", jestem zbyt wrażliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce mi sie w to jakos wierzyć -ja mam chorą córeczkę i kocham ją tak bardzo że gdyby ktoś mi powiedział ,że ona wyzdrowieje jak ja umrę -oddałabym życie bez wachania :-) nie można nie kochać takich bezbronnych istotek:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez bedę ryczec całą noc
z załosci nad "poprawnoscia" twojej wypowiedzi 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Estymona
Ja też będę ryczeć jeśli mnie dziś pan Czesiek z dołu porządnie nie wyrucha :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Estymona
On ma 80 lat i już nie zawsze może :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mnie żal tej matki. przez taka corke co sie tylko na narządy juz nadaje ta zacna kobieta nie moze prawdopodobnie ułożyc sobie życia, ograniczone ma możliwości pełnego korzystania z dóbr i rozrywek , które daje dzisiejszy świat. dzisiejszy swiat nie jest dla chorych a dla zdrowych. ta biedna kobieta musi swe piekne dłonie zamiast wymanicurowac to brudzic wydzielinami chorej corki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak w ogóle to na kafe nie warto podejmować \"ciężkich \" tematów,lepiej dać sobie spokój ,bo same widzicie co podszywy piszą -zero litości nawet dla poważnych wypowiedzi.... :-0 unijny liberał-ale pojechałes .....:-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczytaj się autorko dokładnie w to co pisze Wyrodnamatka. Czy to jej wina, że ma dosyć, że nie do końca potrafi poradzić sobie z tą sytuacją? Myślisz, że opiekowanie się przewlekle chorym, nie mającym szans na wyzdrowienie dzieckiem jest łatwe? To całkowita rezygnacja z własnego życia i ciągłe zastanawianie się co będzie dalej.Kto zajmie się tym dzieckiem w przyszłości itd... Dobrze, że wyrodnamatka ma takie miejsce jak kafe gdzie może się wyżalić i odetchnąć po zmaganiach i cierpieniu. Trochę empatii i zastanowienia się życzę zanim znów założysz równie beznadziejny i pełen moherowej hipokryzji temat:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milczący głośnik
śmieszą mnie takie komentarze. myślisz niby, że tej matce jest łatwo? że daje radę, że nie cierpi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale zaraz ... oco dokładnie chodzi ? O to czy kobieta nienawidzi swoje chore dziecko i chce je oddać do zakładu , czy o to że jej ciężko? Nie czytałam tego topiku, ale ze swojej strony mogę powiedzieć że owszem nie jest łatwo i bywają chwile zwątpienia i strachu , ale.... kocham moją córcie i dla mnie jest najwspanialszą istotką na świecie:-D Ale rozumiem kobiety , które nie wytrzymują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DLACZEGO skasowano posty
niestety chora cenzura pokasowała wszystki posty wyrodnej matki. Widac na kafe nie mozna sie wypowiedzieć, ze ma sie dosc zycia jak wynosi sie gówno spod chorego dziecka, mozna jedynie mówic ze to wspaniałe i budujące. Tak jak wszedzie curva, nawet w necie człowiek nie moze sie wyżalić, nigdzie. Dajcie wyrodnej matce sznur, niech sie powiesi. A wtedy jej chory bachor pójdzie do domu opieki gdzie bedzie lezał w gównie przywiązany do łóżka pasami i kazdy bedzie miał w dupie czy ryczy czy krzyczy a karmic bedą go jak gęś przez rurę.... bo nie umiecie wysłuchać człowieka, nawet posty są kasowane które nie sa zbyt piękne czy eleganckie OBŁUDA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oiuyt
pokasowali wszystkio co napisala wyrodnamatka!do wczoraj bylo.czytajac ostatnia strone latwo zgadnac kto poczul sie zmuszony interweniowac!ludzie klamac trzeba i wlazic w d***e .prawda jest niewskazana.zalosne.i ciekawa jestem czy swiat stal sie lepszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DLACZEGO skasowano posty
Nie stanie sie lepszy jak bedzie kłamstwo i ukrywanie prawdy. czasami tylko na necie człowiek moze się wyżalić i wykrzyczeć, wyrazić ból i rozgoryczenie. Bo w otoczeniu nie moze powiedzieć. ale jak widac i to zostało odebrane! apeluję by zostały przywrócone posty wyrodnej matki! Stop cenzurze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DLACZEGO skasowano posty
bo czasami nie mozna wytrzymac, skoro dziecko wyje i wiesz ze i tak nie bedzie lepiej, ale gorzej... to błedne koło, to koszmar. bardzo jej współczuję. Oby mi Bóg nie zesłał takiego wyboru, bo czuję ze nie miałabym w sobie tyle sił co wyrodna matka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oiuyt
flaki mi sie zagotowaly!jej wypowiedzi byly szokujace ale takie jest jej zycie.no i co dziecku pomogli ?znikly posty zniknal problem.g**no prawda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DLACZEGO skasowano posty
ale nikt nie pomoże, tylko dobiją człowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zawsze trzeba walczyc i zawsze trzeba miec nadzieje a nie czekac kiedy bedzie gorzej ...." widać, ze nie byłaś nigdy w blizszym kontakcie z chorym człowiekiem, któy nie rokuje żadnych nadziei i na któego powolną śmierć (czasem trwającą latami) pozostaje tylko patrzeć, bo nic nie jest sie w stanie zrobić. i do tego jeszcze trzeba znosić ten lęk co bedzie jak nam sie coś stanie, kto się tą osobą zaopiekuje... nie czytałam postów tamtej kobiety ale jestem w stanie sobie wyobrazić co ona czuje. bo zapewne w specjalnym zakłądzie dziekco miałoby lepszą opiekę ale ona i tak psychicznie nie czułaby się odbrze - przez to podejscie społeczeństwa do oddawania ludzi do zakładów opieki - zadziobią człowieka, bo nie ma siły poświecać całęgo swojego życia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opiekuję się właśnie chorym na nowotwór. I wiecie co, czasem też go nienawidzę. Nienawidzę, bo jest chory, umiera i zostawia mnie, a ja jeszcze nie jestem na to gotowa. Nienawidzę go, bo on nie wie, że umiera, wiem ja i muszę z tym żyć, ukrywać to przed nim i nie ma kto tego ciężaru ze mnie zdjąć. Nienawidzę go, bo tak bardzo go kocham, tak bardzo chciałabym, żeby był zdrowy, a nie potrafię nic zrobić. Nienawidzę go, bo jestem przez niego bezradna i przerażona.... Nienawiść nie wyklucza miłości, wiecie? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morgaine - dobrze powiedziane... do prawdziwy czlowiek - zaden z ciebie prawdziwy czlowiek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieprawdziwy człowiek
Ok kilku miesiecy opiekuję sie człowiekiem z poczatkami choroby Alzhmaiera. jest to dla mnie ktoś obcy, nie związany ze mną emocjonalnie. Do tego normalnie pracuję.Czasem mam dosyć, muszę gdzieś wywalić gromadzace się złe emocje, bo wiem ,że jemu potrzebna jest moja cierpliwość i spokój. Chciałam się przyłączyć do tamtego topiku, bo doskonale rozumiałam co czują tamte dziewczyny łącznie z wyrodnąmatką.Ale jeżeli mam by zlinczowana za to, że mówię prawdę o tym co czuję czasami, za to, że naturalną potrzebą jest odreagowanie i wywalenie tego co siedzi na wątrobie, to chyba się nie przyłaczę. Choć bardzo potrzebuję rozmów na te tematy, choćby po to żeby bylo mi łatwiej znosić codzienność.Wyrodnamatko, jesteś kobietą godną podziwu bo nie boisz się mówić prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×