Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Julia_Krakow

Moj chlopak i jego siostra...

Polecane posty

Gość Julia_Krakow

powiedzcie co wy o tym mysliscie. Moj chlopak i jego rodzina maja bardzo tradycyjne podejscie do zycia. Seks pzed malzenstwem jest tabu i najlepiej by chcieli abysmu wzeli slub. ale niewazne , nie o to chodzi. Jestem z nim prawie 5 lat. Dotychczas poznalam jego mam i brata. jego siostra nie chciala aby mnie przyprowadzal do domu z obawy , ze jej maz moglby mnie podrywac. on jest flirciarzem, gapi sie na laski w jej obecnosci. Porypany zwiazek maja. Moj chlopak w ogole mysli ze jego siostra jest jakas chodzaca doskonaloscia. Ona siedzi w domu ma dwojke dzieci, gotuje i ciagle ma go na oku, zeby nic niestosownego jej mlodszy braciszek nie zrobil. Kazdy chodzi w okol niej jak sluzacy. moj chlopak takze. on zawsze chce sie pokazac z jak najlepszej strony. Swiety nie jest niestety. mial kilka dziewczyn przedemna, ale skrzetnie to ukrywa przed swoaja mama i tata. W piatek zapytal sie czy nie chce isc z nim oraz z jego siostra i jej mezem oraz kikoma przyjaciolmi do klubu. A raczej jego siostra powiedziala do niego, ze chce mnie poznac. Ja ok , postanowilam pojsc i zabawic sie w ta szopke. chcociaz nie mialam ochoty. Nie wiedzialam jednak , ze on bedzie skakal w okol swojej siostry jak nie wiem co. Mnie trzymal na dystans. ciagle rozmawial ze swoja siostra i jej mezem i przyjaciolmi, a ze mna moze pare zdan zamienil. kiedy jego siostra byla daleko to sie rozluznial, kiedy tylko onibyli na widoku byl od razu inny. Poczulam sie jak smiec troche...(Jego siostra jest traktowana jak ksiezniczka.Ja nwet powiedzialam ze ladnie yglada do niej. Ona tylko: Dziekuje! Jakby oczekiwala tego). Wkurwilo mnie to. Jak on dlugo ma zamiar tak sie zachowywac jak maly chclopiec. ma 24 lata. ona 25. On owi ze jego siostra zawsze leci ze wszystkim do jego mamy, ale wiem ze on sie tak swojej mamy nie boi. Jego mam tez mysli , ze ich coreczka to jakas swieta. Boje sie , ze ja bede musiala tez jego siostrze nadskakiwac w przyszlosci. Staralam sie byc mila w tym klubie i zachowywac sie porzadnie aby nic glupiego nie wyszlo z tego. Jestem z reguly cicha i nie lubie byc w centrum uwagi. Nie wiem powiedzcie mi czy to normalne? On jest taki 'PERFECT' przy swojej rodzinie. nie podnosi glosu na siostre, czasami na mame.ale ze mna to zawsze jest rozluzniony i nawet czasami nie liczy sie ze slowami. Dla mnie to wszystko wyglada jak wielkie przedstawienie pod tytulem: perfekcyjny syn i brat. Poczulam sie w tym klubie jakbym byla jego znajoma a nie kims bliskim... Nie jestem zazdrosna o jego siostre. Rozumiem rodzina to rodzina, ja tez swoja szanuje. No ale bez presady...czy ja jestem jakas dziwna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No cóż....
Rozumiem że odejście od tego chłopaka nie wchodzi w grę. Prawda ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
nie wiem...ja sie zastanawiam nad odejsciem... nie wyobrazam sobie tego zwiazku. Bede zawsze porownywana z jego siostra a jesli cos xrobie nie tak to bedeslyszec jaka to jestem dziwna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
wy tez mysliscie ze to zachowanie jest troche dziwne??? Nie chce z nim o tym gadac, bo wiem co uslysze...To jest moja rodzina. Aha on chce abym zamieszkala z nim i jego mama. J dostane paranoi w takiej perfekcyjnej rodzince ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
5 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to jeśli po takim czasie , nie przekonał sie że to ty jesteś no to jesli po 5 latach nie przekonał sie że to Ty jestes NAJ to nie ma szansy na poprawe :-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
ale co ja ma mu powiedziec, jesli zdecyduje sie z nim poadac tak aby nie urazic. Nikt nie chce slysec zlych slow o swojej rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej wszystkim
Julio, ja Cie doskonale rozumiem. Mialam troche podobna sytuacje do Ciebie, no moze mniej drastyczna, ale jednak... Bolalo mnie to strasznie, ze jestem traktowana gorzej. Rozstalismy sie, i to kilka dni temu. Dosc takiego traktowania. Skoro jego rodzina mnie nie chce, to nie bede sie narzucac. Boli mnie to bardzo bo go kocham, ale racja, lepiej teraz niz zniszczyc sobie zycie... Mam 23 lata, jeszcze je sobie uloze... Przynajmniej zyje taka nadzieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ty jeszcze z nim o tym nie gadałaś? Po tylu latach mozna sobie mówic otwarcie co nas boli.A przynajmniej powinno sie mówić , na tym polega związek:-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
ja tez mam 23 lata...dobrze ze jest ktos taki jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No własnie przez 5 lat
na to nie reagowalaś? musisz z nim jak najszybciej o tym porozmawiać ale z tego co piszesz to chyba przypadek beznadziejny i chyba lepiej bedzie jesli z nim zerwiesz niż żebyś potem sie czuła jeszcze gorzej.:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
tematu jego rodziny staralam sie unikac...ale po tym klubie zaczelam rozumiec pewne rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lepiej późno niż wcale
dobrze że to nie wyszło po ślubie, teraz masz jeszcze okazję wziać nogi za pas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej wszystkim
ech... ja z moim probowalam rozmawiac, ale coz... wkurzal sie gdy mowilam cos o jego rodzinie... skoro juz teraz bylo tak zle, to co bedzie potem? nie wyobrazam sobie tego. Bylismy razem 3 lata... Dodam ze jego siostra jest w moim wieku ale jest juz zamezna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trelek
A twoja rodzina może jeszcze gorsza. Każdy ma jakiegoś trupa w szafie i nie udawaj świętej.Módl sie lepiej, że on m=nie narzeka na twoja rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No cóż....
Słuchaj ja Ci dobrze radzę. Spieprzaj póki możesz.. :o To bardzo źle wróży na przyszłość. Chłopak ma nienormalne priorytety. Siostrunia najważniejsza a dziewczyna gdzieś z boku jak obca osoba. I jeszcze to dziwne niepokojące napięcie unoszące się w powietrzu.. Przecież to jest chore! Takie podejście może Cię kiedyś bardzo unieszczęsliwić. Nawet nie wiadomo czy on sobie zdaje sprawe że to nienormalne i że tak absolutnie nie powinno być. Wręcz machinalnie zdaje się do niej dostosowywać. Zatraca przy niej swoją osobowość, swoje ja. Zastanów się na ile Ci na nim zależy. 5 lat to nie byle co. To już dość poważny staż stanowiący solidne fundamenty do tego by zakładać rodzinę! A ty nawet dobrze nie znasz tej jego rodzinki mimo że tyle lat jesteście razem i przy pierwszym poznaniu ujawnia się od razu taki chory cyrk. To zastanów się co będzie dalej.. :O Na Twoim miejscu odbyłabym z nim bardzo poważną rozmowę sam na sam. Sprawdź na ile on sobie uświadamia anormalność sytuacji. Zapytaj dlaczego się tak dostosowuje, z czego wynika ten terrori czy zamierza coś z tym zrobić, bo jeśli nie to raczej bym odeszła bo gdybym miała tak być traktowana jak śmieć to zwariowałabym chyba przy takiej świętej krowie. Nie pozwól nigdy więcej na podobne traktowanie. On nie może widzieć że ty to przyjmujesz jakby się nic nie stało bo normalne nie jest. Przyjrzyj się bardziej jego relacji z rodzinką i omów z nim te chore relacje bo jak się wpakujesz kiedyś z nim w małżeństwo to możesz być w tym nieszczęśliwa i żałować że się z nim związałaś. A nie wiadomo jak ta rodzina bedzie Cię traktować. Dla mnie to jakaś paranoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posłuchaj -jeśli facet kocha to rodzina schodzi na drugie miejsce , nie chodzi o to ,żeby zaraz sie całkowicie odciąc , ale powinny być jakieś zdrowe zasady w końcu to z tobą jest najbliżej ... to ty powinnaś byc pierwsza a potem reszta świata...Tak jest w moim małżeństwie : najpierw ja i dzieci a potem reszta rodziny i z mojej strony jest tak samo .To chyba normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
No coz.. Dzieki za rade. rzynajmniej wiem , ze nie jestem nienormlna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia_Krakow
moje drogie ja, tak jest w mojej rodzinie rowniez...Njapierw moa mam i my dla mojego taty... Jego rodzina jest inna... Dlaczego ja musialam miec takiego pecha w zyciu??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madralinka2
udawanie perfekcyjnego brata, ta cała szopka z perefykcyjna siostra na Boga nie ma idealnych ludzi, tylko głupki moga myslec, ze sa idealni!! rodzina Twojego brata jest chora!! toksyczna swiadczy to chodzby to, ze on nie jest soba przy nich tylko gra "jakas role"oni wszystcy tam graja!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jackasss
dziwe....nie, to nie jest normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No cóż....
Słuchaj ja Ci dobrze radzę. Spieprzaj póki możesz.. :o To bardzo źle wróży na przyszłość. Chłopak ma nienormalne priorytety. Siostrunia najważniejsza a dziewczyna gdzieś z boku jak obca osoba. I jeszcze to dziwne niepokojące napięcie unoszące się w powietrzu.. Przecież to jest chore! Takie podejście może Cię kiedyś bardzo unieszczęsliwić. Nawet nie wiadomo czy on sobie zdaje sprawe że to nienormalne i że tak absolutnie nie powinno być. Wręcz machinalnie zdaje się do niej dostosowywać. Zatraca przy niej swoją osobowość, swoje ja. Zastanów się na ile Ci na nim zależy. 5 lat to nie byle co. To już dość poważny staż stanowiący solidne fundamenty do tego by zakładać rodzinę! A ty nawet dobrze nie znasz tej jego rodzinki mimo że tyle lat jesteście razem i przy pierwszym poznaniu ujawnia się od razu taki chory cyrk. To zastanów się co będzie dalej.. :O Na Twoim miejscu odbyłabym z nim bardzo poważną rozmowę sam na sam. Sprawdź na ile on sobie uświadamia anormalność sytuacji. Zapytaj dlaczego się tak dostosowuje, z czego wynika ten terrori , co by się stało gdyby nagle przestał przed nią grać, czy zamierza coś z tym zrobić, bo jeśli nie to raczej bym odeszła bo gdybym miała tak być traktowana jak śmieć to zwariowałabym chyba przy takiej świętej krowie i przy takim dwulicowym chłopaku. Nie pozwól nigdy więcej na podobne traktowanie. On nie może widzieć że ty to przyjmujesz jakby się nic nie stało bo to normalne nie jest. Co to w ogóle znaczy że wcześniej Cię przez 5 lat (..!!..) nie przyprowadzał bo siostra zabraniała a teraz nagle księżniczka miała kaprys Cię poznać i udzieliła łąskawie audiencji to ty masz lecieć teraz na dyskoteke na jej żądanie. Lepiej się przyjrzyj sobrze tym jego relacjom z rodzinką i omów z nim ten problem bo jak się wpakujesz kiedyś z nim w małżeństwo to możesz być potem tego gorzko żalować i być nieszczęśliwa. A nie wiadomo jak ta rodzina bedzie Cię traktować. Dla mnie to jakaś paranoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×