Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cmentarz chyba ma coś w sobie

Magia cmentarza?

Polecane posty

Gość cmentarz chyba ma coś w sobie

Z pewnością wyda się wam to dziwne, ale jakoś łatwiej przychodzi mi odwiedzać groby moich znajomych niż odwiedzać ich za życia. Nie mówię, że życzę komuś śmierci. NIE! Daleki jestem od tego. Chodzi o to, że np. na cmentarzu mam znajomego, który żył 20 kilka lat i ani razu nie byłem u niego w domu, a przez ostatnie 2 lata od jego śmierci kilkanaście razy byłem na jego grobie. Dlaczego? Nie wiem, ale chyba dlatego łatwiej jest mi iść na cmentarz, bo tam nie muszę z nikim rozmawiać. Stanę tylko przy grobie, pomodlę się i jest OK, a jak mam iść do kogoś do domu, to niezbyt mi się to podoba, bo nie wiem o czym mam z tym kimś rozmawiać. Może to jest chore, ale jakże prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To jest właśnie rozmowa dusz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
jak dla mnie to faktycznie jest dziwne. Przykre jest to. że nie potrafisz rozmawiać z ludźmi... ja odwiedzając groby bliskich zawsze żałuję, że nie powiedziałam im tego co chciałam i że juz nigdy tego nie zrobię... przeraża mnie, że kiedyś też tam będę. Staram się rozmawiać, ale ciężko jest mi mówić o sobie. Jest tyle goryczy we mnie, ale nie umiem tego przełamać i chyba dla tego czasami dobrze jest pójść na cmentarz, tam otacza nas cisza, spokój... w myślach mówimy o tym, czego nie mieliśmy odwagi powiedzieć... Może razem spróbujemy to przełamać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zawsze na 1 listopada chodziłem do lasu i zapałem znicz na samotnej mogile partyzanta pewnie rodzina nigdy nie dowiedziała się o jego losie. ale piękne jest miejsce gdzie on spoczywa, szum drzew,śpiew ptaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja znam taki maleńki cmentarz ,chyba niemcy tam są pochowani --- mały lasek , właściwie kępa drzew , jak się tam wchodzi to normalnie ciary po plecach ...... Spiew ptaków , cienie drzew, szum liści -niesamowita atmosfera , jakby ziemia jęczała i zawodziła . Chyba jestem nienormalna :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My z mamą chodzimy wieczorem 1 albo 2 listopada na Bródnowski w Warszawie, ale tylko wieczorem, bo jest najłądniej - kolorowe świeczki, zabytkowe pomniki, czasem wielkie grobowce z 19 wieku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cmentarz chyba ma coś w sobie
Ja nie boję się, że kiedyś też będę leżał na cmentarzu. Myślę, że nawet lepiej wcześniej niż później, bo przynajmniej będę lepiej w trumnie wyglądał. Jak jestem na cmentarzu to też nachodzi mnie taka refleksja, że to wszystko jest trochę pokręcone, bo leżą tam ludzie, którzy chcieli żyć, a mi to życie się wcale nie podoba a jednak ciągle żyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×