Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trtr

Weterynarzaaaaa!!

Polecane posty

Gość trtr

Na pomoc... Mój pies nie załatwia się i nie je już trzeci dzień, za to wymiotował. Jest bardzo osowiały i osłabiony. Nie znam przyczyny. Lekarstwa zaaplikowane wczoraj nie poprawiły jego stanu, na konsultację odnośnie zdjęcia rentgenowskiego muszę czekać a pies słabnie. Co mogę robić? Szukać innego weta?? Podać glukozę żeby trochę psinę wzmocnić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Przed chwilą młoda pani weterynarz radośnie oświadczyła mi że pies nawet dziesięć dni może wytrzymać bez jedzenia. Ale skąd możemy wiedzieć co się w nim dzieje, może żołądek w ogóle nie pracuje, może tam się dzieje coś strasznego i liczy się czas??!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz do innego weta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
może liczyć się czas! oby nie pies może wytrzymać długo bez jedzenia, ale nie bez picia - czy pije wodę????? !skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem! Moja suczka zdechła (jakie to brzydkie słowo) przed upływem doby od wizyty u weta, który mówił, że wyzdrowieje 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
zwłaszcza jak wymiotuje to może się odwodnić jeśli nie chce pić to wkraplaj jej po troszku do pyska i sprawdź u innego weta Mam nadzieję, że ta lekarka ma jednak rację i będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Wodę pije ale nie chce zjeść ani kąska. Podtykam mu ukochane przez niego biszkopty a on tyko smutno dotyka noskiem. Jak sądzicie, jeśli lekarze będą zwlekać, wziąć to zdjęcie rentgenowskie i iść gdzie indziej? Za pół godziny mam wizytę ale już się dowiedziałam że lekarza może nie być, a może za kolejną godzinę się pojawi - bo on ma kilka gabinetów naraz :(, i że operacja, gdyby była wskazana, to i tak nie dzisiaj. A to już trzeci dzień i drugi jak mój pies nie chce nawet chodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz szybko do innego weta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kleszcza nie miał? Obstawiam babeszjozę, szczególnie, że ma problemy z oddawaniem moczu. Natychmiast to zasugeruj lekarzowi. # Apatyczność – pies (kot) staje się osowiały, nie cieszy się ze spacerów i innych rzeczy, które dotychczas sprawiały mu radość, # Brak apetytu – pies (kot) nie chce jeść, ani pić, # Powiększenie węzłów chłonnych, # Wysoka gorączka, dochodząca do 40-41°C, # Wymioty, biegunka (często z domieszką krwi), # Zażółcenie błon śluzowych jamy ustnej, # Problemy z oddawaniem moczu, oddawanie moczu o brązowym zabarwieniu (krwiomocz), # Niewydolność oddechowa i krążeniowa, zaburzenia układu nerwowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
Jeśli to mały piesek to szybciej może się odwodnić. Większym podobno łatwiej przetrzymać odwodnienie. Że nie je, to się nie przejmuj. Nie panikuj, ale sprawdź u innego lekarza. Ja bym na razie porozmawiała z innym. No i żądaj DIAGNOZY - dlaczego nie wiesz co jest twojemu psu? Jakie są przypuszczenia lekarza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
nie dawaj mu biszkoptów to przecież niezdrowe! Choremu ciastko :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Nie nie, brałam babeszjozę lub boreliozę pod uwagę bo w dniu gdy zaczął się problem, strzepnęłam kleszcza z drugiego psa. Ale obejrzałam tego chorego od razu bardzo dokładnie, kleszcza nie ma. Poza tym pies nie ma gorączki, już nie wymiotuje. Oddaje mocz raczej normalnie, chociaż kiedyś byl problem z sikaniem i do tej pory ten mocz pachnie inaczej, więc mogłabym się nie zorientować że problem jest nowy (uprzedzam pytania, to kontrolowaliśmy, trwa leczenie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Albo zapalenie jelit... Tak czy siak, natychmiast do lekarza. Nie wiem zresztą dlaczego nie dostaje kroplówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze coś połknął
ale to powinno wyjść na rtg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie lekceważyłabym babeszjozy, z morfologii może nic nie wynikać, nawet jeśli miał pobraną krew obwodową z ucha. Jeśli jednak, to jest wykluczone, zastanowiłabym się nad zapaleniem jelit albo czymś się podtruł. Jak z rtg nie wyjdzie, to zróbcie kontrast. I niech, na litość Boską, dostanie kroplówkę, bo się odwodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Z tym biszkoptem... chciałam żeby mu żołądek zaczął pracować. A przecież biszkopty to jajka, daje się je nawet małym dzieciom. To chyba najzdrowsze z tego typu smakołyków (innych ciastek nigdy psom nie daję). Co do ciał obcych, w tym kości, raczej przez ostatni tydzień pies niczego nie zjadł takiego ale musiałam wyjechcać na parę dni do pracy więc głowy nie dam, poza tym pies obgryzał gumową piłkę (ale tylko skubał maleńkie kawałki). Może capnął z trawnika kawałek kości... Dobra, idę do tego weterynarza z którym byłam umówiona (dwóch miało się konsultować) i którego ma nie być. :S Piszcie, proszę, jeśli coś wam przyjdzie do głowy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
moja koleżanka wzieła psa ze schroniska, miał być zdrowy i wyleczony okazało się, że wyskubywał sobie wcześniej własną sierść i z tej sierści w przewodzie pokarmowym zrobił mu się taki zator - zatkało go totalnie - cały pies śmierdział niemożebnie długotrwałe kosztowne, leczenie pomogło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
musztardo, dzięki za rady podkreślam, pies pije normalnie i sika jest jednak bardzo słaby i osowiały też myślałam o kontraścia ae wszystko na nim nie wyjdzie, na razie zobaczymy co z rentgenem najgorsze jest w tym momencie to że nie wiem do jakiego innego weta się zwrócić jak wrócę, napiszę co i jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
biszkopty dla małych dzieci to przesąd :-( też nie zdrowe, bo to CUKIER przede wszystkim sama tych biszkoptów na pewno nie piekłaś to popatrz sobie na fabryczny skład

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
cukier powoduje niezdrowa fermentację w jelitach i namnażanie się szkodliwych bakterii :-( biszkopty dla dzieci to przesąd biedaków którym wszystko co słodkie kojażyło się z dobrym, gdy była wielka bieda - i ten przesąd jest tak przekazywany z pokolenia na pokolenie POWODZENIA mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mogl sie czegos nazrec
moj kiedys zwinal z kubla na smieci folie po parowce :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
No to już wiem że najprawdopodobniej mamy do czynienia z dwoma ciałami obcymi: w żołądku i w jelitach. Jutro będzie operacja, no chyba że jakimś cudem, dzięki parafinie, pies to wydali. Co gorsza grozi perforacja jelita, grozi martwica, może będzie potrzebne wycięcie kawałka jelita... Nie wspominając o nagłym, istotnym wydatku finansowym. Normalnie chwilowo podłamałam się i ryczę. Bardzo się boję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghdng
moze lepij uspic????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedzie dobrze
wiadomo wydatek, no ale nie przewidzi sie... Trudno. Zeby tylko zabieg przebiegl bez komplikacji i piesek szybko bedzie zdrow jak ryba. Trzymaj sie 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Ale kogo, ciebie czy psa? Psa - wykluczone, zresztą to że panikuję i że będzie ciężko, nie znaczy że taki przypadek kwalifikuje się do uśpienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Dzięki, "będzie dobrze". Potrzebujemy takich słów. Jeszcze raz dziękuję! 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaj innego weta
Współczuję. Koleżanka wydała całą jedną pensję na leczenie tego psa co go kłaki zatkały, ale wiem że obyło się bez operacji. Ile chcą za taką operację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc, nie czekałabym, aż wydali. Skoro mu się nie udało do tej pory... No być może parafina pomoże, nie wiem. Od tego są lekarze, ale wiem, że często trzeba decyzję podjąć samemu. Nie martw się, będzie dobrze. W ostateczności zostanie usunięta część jelita. Ja bym zdecydowała się jak najszybciej na operację, żeby nie było stanu zapalnego albo co gorsza zapalenia otrzewnej. Życzę powodzenia, trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×