Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mam kaktusa

Ślub, wesele. I przed.

Polecane posty

Bo umówiłam się z kolegą pod jego domem. Ale ja nie dość, że nie znam jego rodziców to nawet jego siostry - panny młodej. I jak ja mam się zachować? Wparuję do domu jak gdyby nigdy nic i powiem \'cześć\' do panny młodej? :P Poza tym, czego jej życzyć? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olaaaaaaaaaaa
zdrowia, szczęścia, pomyślności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokila
Idziesz na ślub i wesele jako osoba towarzysząca? To kolega Cię powinien przedstawić siostrze i po sprawie, a życzysz jej tego samego czego życzyłabyś własnej w takiej chwili. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale kiedy jej kwiaty dać? Wtedy co wszyscy, po ślubie? Bo śmiesznie będzie, jak kolega mnie jej przedstawi wtedy, kiedy ja z kwiatami już będę. Mogłabym jej w sumie od razu dać. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokila
Kwiaty najlepiej wtedy co wszyscy, a daje się po ślubie, po wyjściu z urzędu, czy kościoła, i obojgu małżonkom i obojgu wtedy składa się życzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
to kolega po ciebie nie przychodzi? nie rob z siebie dziada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
to go nie tlumczy. masz tam przyjsc i stac jak jelop? sama z reszta powidzialse, ze przeciez nie wparujesz do domu. no szanuj sie dziewczyno. a jak juz sie umowlias pod tym domem, to niech wyjdzie po ciebie, bo pewnie bedzie tam taki harmider, ze nikt nie uslyszy dzwonka do drzwi, z reszta co powiesz - ja jestem gosciem. do domu przychodzi najblizsza rodzina panny, najbardziej zainteresowani ceremonia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
a jak nie ma prawak, to moze z kims pojechac po ciebie. duzo wujkow sie zawsze kreci i nie ma co robic. albo taksowke wziac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znacie sytuacji, poza tym mi odpowiada to, że mnie podwiozą pod jego dom. Co do szanowania się, aż śmieszne mi się wydaje to co piszesz. Ci ludzie mnie 'znają', tzn wiedzą kim jestem, problem ze mną - bo ja ich nie kojarzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
nie wiem czy smieszne, ale tak juz jest, ze jak facet gdzies cie zaprasza, to przychodzi po ciebie. a teraz beziesz stac jak glupia i go wyczekiwac pod tym domem. jakies konwenase obowiazuja kurde. niech chociaz wyjdzie po ciebie, zebys sama tam nie wchodzila, bo to troche glupia sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że wyjdzie po mnie. jakieś zasady może i są ale nie w sytuacjach, w których jest coś niemożliwe do wykonania. co do pokręconego pojęcia o życiu - czyżby jakieś ograniczenia w pojmowaniu psychiki ludzkiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
no to jak nie znamy sytuacji, to po co nas pytasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
o to ograniczenie to sie pyasz rybki, czy ona ma, czy ty moze masz? dziecko, nie obrazaj ludzi, ktorzy tu weszli i probuja ci jakos doradzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierz mi ze pojmowanie psychiki ludzkiej jest mi blizsze niz myslisz. Nie ma to jednak wiele wspolnego z sytuacja. Zasady obowiazuja. Jak chcesz sterczec jak glupia pod jego domem i sie zle czuc tlumaczac sobie sytuacje brakiem jego prawka to co ja ci moge powiedziec? Zastanow sie obiektywnie jak to wyglada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
szkoda slow:( baw sie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
ech rybka, daj spokoj, przeciez widac, ze dziecko ma 15 lat, za jakies 5 lat moze pojmie o co chdozi.a co masz wspolengo z "psychika ludzka" tez jestes psychologiem jak ja?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
prosze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam zawyzony pozniom empatii:) A co do autorkii to jej koncowe stwierdzenie pasuje do tego czego nie zdazylam powiedziec a mianowicie ze napisala to zebysmy powiedzialy "no trudno skoro tak musi byc to idz sama do niego do domu. Nie bedzie to zle wygladac. Sytuacja cie zmusila itd.". Jej nerw wynika z tego ze nie poparlysmy jej a tym samym nie moze sie usprawiedliwic sama przed soba bo tak naprawde wie ze jest to idiotyczne wytlumaczenie faceta. Pani psycholog dobrze ja mowie?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do faceta - proponował, że po mnie przyjedzie, że jakoś spróbuje to załatwić - tak dla wyjaśnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
hehe, jakos trzeba sie tlumaczyc przed samym soba, ale wiesz, widac, ze to dziecko jeszcze. Podejrzewam, ze dopiero teraz, jak jej powiedzialysmy, ze to glupio wyglada, to do dziewczyny zaczelo cos dochodzic, ale przetlumaczyc cos nastolatkowi to juz wyzsza szkola jazdy. przezyje pare takich wydarzen, moze matka cos jej wytlumaczy i wyjdzie na ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hogatkaaaaatkato
baw sie dobrze kaktusiku:) jeszcze masz czas, zeby dorosnac. a na drugi raz pozwol sie traktowac jak dame, to fajne uczucie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokladnie z glupiutkich nastolatek wyrastaja przeciez fajne babki:) A ty autorko pamietaj ze jak sama nie bedziesz sie szanowala to inni nie beda cie szanowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×