Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milosniczka pieskow*

pies na blokowisku... POMOCY!

Polecane posty

Gość milosniczka pieskow*

Witam, mieszkam w bloku, ludzi masa, każdy inny i pewnie stad te problemy. Prawie każdy ma psa, regulamin spółdzielni mieszkaniowej nakazuje wyprowadzanie psow na smyczy, jeśli sa agresywne to w kagancach... I tu pojawia się problem. Mam jednych sąsiadów (4 osoby dorosle, siedza w domu, sa na emeryturze, ale sa zdrowi, często spotykam ich na spacerach itp.). Oni maja dwa psy. Otwieraja im drzwi i tyle. Psy biegaja same, nikt nie wie gdzie sa. Na mojgo psa rzucily się dwukrotnie. Dochodzi do tego, ze niose go na rekach gdy one biegaja sobie samopas. Bylam u nich chyba z piec razy. Niby wysłuchają, ale i tak robia swoje. Teraz chyba się obrazili, bo nawet dzien dobry nie odpowiadaja, maja chyba doscyc moich prosb. Ja tez mam dosyc pokojowego załatwiania sprawy i chciałabym to zgłosić. Tylko gdzie? Ma ktos z was podobne doświadczenia? Na straz miejska? Czy to cos da? Czy zostana ukarani? Czy musze dzwonic w momencie jak psy biegaja same, czy straz uwierzy mi na slowo, nawet gdy oni się wypra? Już nie mam sily tłumaczyć i prosić. Chciałam uniknąć pojscia na noze... ale chyba się nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LeeGolas
zadzwon do strazy miejskiej i spytaj co masz zrobic z takimi deliwentami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To, że pies ma chodzić na smyczy I JEDNOCZEŚNIE w kagańcu (co już uważam za lekką przesadę) - określają przepisy ogólne, przepisy jakieś osiedlowe najwyżej mogą to powtórzyć, chociaż nie wiem, po co. Niestosowanie się do ww. przepisów jest wykroczeniem i można, a właściwie należy, zgłosić to na policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
ostre rasy powinny być w kagańcu bo się najzwyczajniej mogą zerwać z tej smyczy...taki amstaf to przecież 20kg mięśni...tak więc przepis sensowny. a z psami sąsiadów coś trzeba zrobić, bo na razie dorwały autorki psa a następnym razem im się jakieś dziecko nie spodoba. metoda jest jedna i sprawdzona za każdym razem jak widzisz je samopas to dzwonić na straż miejską lub (jeśli w twoim mieście nie ma straży) policję. najlepiej żeby jeszcze ktoś z sąsiadów oprócz ciebie postąpił tak samo...po kilku zgłoszeniach przyślą hycla i będzie po psach. a jest szansa że przy każdym wlepia mandat (bo kolegium nie wiem czy mogą) to się sąsiadom zacznie opłacać iść z psem na spacer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milosniczka pieskow*
wielki dzieki za rade, dzwonilam juz do strazy miejskiej, na razie tak informacyjnie, bo poki co od 2 dni (po ostatniej prosbie:P) pies biega na smyczy... Wlascicielka co prawda przestala mi mowic dzien dobry, ale jakos nie bede plakac.. Straz miejska powiedziala, ze mam to zglosic jesli sytuacja sie powotrzy... a na pewno dostana mandat, jesli odmowia przyjecia to sprawa skonczy sie w sadzie. Mam nadzieje, ze da im to do myslenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×