Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Juleczka__84

Zakochałam się w żonatym

Polecane posty

Gość Juleczka__84

Mam wspaniałego faceta na którego mogę liczyć. Od pięciu lat jesteśmy razem. Koleżanki mi go zazdroszczą a On mi zobojętniał:( Poznałam pewnego faceta, jest żonaty i ma dwójkę dzieci. Jest ode mnie 14 lat starszy. Spotykam się z nim i zakochałam się w nim. Spaliśmy już razem wielokrotnie. Wiem że ten związek nie ma szans, ale nie potrafię się z nim nie spotykać. Kocham go i nie potrafię tego przerwać. Mój chłopak już coś podejrzewa, ale ja i tak nie odpuszczam. Kocham żonatego faceta, kocham również mojego chłopaka ale tak mniej. Chce być z chłopakiem ale chce też spotykać się z tym facetem i kochać. Oni razem bardzo się uzupełniają i dają mi to czego oczekuje. Tylko wiem że to wiecznie nie może trwać, pewnie jak dalej tak będzie to się to wyda. Wtedy może być nieciekawie. Ja niestety teraz nie wiem co robić. Nie wiem jak się zachować, co powinnam? Sugestie miło widziane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sekrety grety
doskonale wiesz co powinnas no chyba ze az tak glupia jestes ze obcy ludzie musza ci to wytlumaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam nadziejeze sie
szybko wyda.Niszczysz czyjes szczescie-dobrze ci z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadowolona żona młoda
nie chciałabym być na miejscu żony twojego kochanka... a jak ty bys sie poczuła gdyby jakaś małolata odbiła ci lebka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie mi to zwisa
ale życzę ci, jak już się hajtniesz, żebyś miała rogi jak stąd do mlecznej drogi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde.....
ludzie, przeciez to prowokacja 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghdh
pierdolona kurwa z ciebie, masz sie czym chwalic! Jeden huj to za mało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juleczka__84
Ja jestem w tym układzie bardzo szczęśliwa. Dobrze mi z nim dwojga. Nie żałuje jego żony bo tak jak on mówi bardzo go zaniedbuje. Jest dla niego podła i nie sypia z nim. On jest dla mnie kochankiem super, przeżywam z dużo lepsze doświadczenia niż z chłopakiem. Potrafi mnie rozpalić, mówi tak pięknie i potrafi się na mnie rzucić z ogromnym pożądaniem. Czuje się przy nim 100% kobietą, atrakcyjną i to dla mnie jest piękne. Chodzimy razem gdzieś czasami, on jest dźentelmenem. Zawsze mi usługuje, podaje i przy rozmowie - świetnie nam się rozmawia. Przy chłopaku jest inaczej, trochę się już nim znudziłam. Potrzebuje odmiany, on traktuje mnie inaczej. Jest bardzo czuły, wrażliwy i dobry. Brakuje mu jednak spontaniczności, jest za doby i jest dla mnie 100% przewidywalny. Wiem że nie jedna z dziewczyn chciała by go mieć. To mi się podoba, wiem też że on w 100% nadaje się na męża i pewnie za jakiś czas za niego wyjdę. Ale póki co chciałabym jeszcze się wyszaleć i zaznać czegoś dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazdy z nich wstawia takie kity mlodym laskom.Zal mi cie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robertooos229
w sumie nikt na tym nie straci ty nie oczekujesz ze on odejdzie od zony troche sie przed slubem jeszcze wyszumisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolejna naiwna :P on zostawi żone i bedzie z toba urodzisz mu dzieci a on znajdzie następna naiwna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiuriufiu
Juleczka_84 -> ja CIę nie potępiam, gdyż znam to bardzo dobrze. Jeśli chcesz pogadać o tym, dam CI maila mojego. Też byłam i dalej jestem w takiej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojej ...
Ja też mam ten problem jak autorka. Też 5 lat z facetem i zakochana w innym żonatym tyle że nie wiem czy na zdradę się odważę. Boję się że gdybym zdradziła fizycznie to zawaliłby się cały mój światopogląd, wartości i ideały. Nie wiem czy byłabym w stanie sobie z tym psychicznie poradzić. Łatwo jest wyzywać kogoś od kurew jak się ma poukładane życie osobiste, ja też potępiałam takie zachowania dopóki sama się nie zakochałam w nieodpowiedniej osobie. Teraz już nie tak łatwo kogoś potępiać jak się samemu ma taki problem. Ale nie wiem czy na zdradę się kiedykolwiek odważę. Okropnie się boję zrobić takie świństwo. To chyba dobre dla tych zimnych i niewrażliwych albo tych co ideałów nigdy nie mieli lub mieli ale je szlag trafił i na wszystko już zobojętnieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×