Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

c.r.e.a.m

co sądzicie o samobójcach

Polecane posty

Gość ani jedno ani drugie
s a zdesperowani i nie widzą wyjścia z sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie oceniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaNieGasnaca
to ludzie, ktorzy potrzebuja pomocy i wsparcia. ktorzy sa zagubieni i nie widza innego wyjscia z sytuacji, bo to ich przerasta..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blakolowa
powinnam powiedziec ze to tchórze bo tak w biblii jest napisane...ale osobiscie sama bylam blizka samobójtwa ...stchórzyłam i nie zrobiłam tego uwazam ze ten co sie zdecydował był,odwazny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uważam że każdy ma prawo decydowac o swoim życiu więc samobójcy to są ludzie normalni tylko z problemami :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
Tchórze? To zrób to Justyna! Jak ja nie znoszę takich uogólnień! 😡 Nikt, kto nie miał prawdziwych problemów może tak łatwo oceniać i wydawać wyroki składające się z jednego słowa! Ludzie popełniający samobójstwo nie są ani odważni ani tchórzliwi to ludzie którzy nie mają już nadziei na lepsze życie. Bardzo często szukają pomocy ale ich prośby odbijają się tylko głucho o puste ściany. I najczęściej jest tak, że nie mają juz szansy na lepsze życie. Naprawdę wiem co piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
cream a Ty masz jakiś problem? Potrzebujesz pomocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaNieGasnaca
Normalny? Sluchaj Justyna, nawet normalni przezywają czasem takie chwile, gdzie wydaje sie, ze juz nie moze byc lepiej..gdzie wydaje sie, ze sie upadlo najnizej jak sie da i ze nie ma sily sie podniesc..jest sie tak zagubionym, zrozpaczonym I CZUJE sie taka beznadzieje, ze to az boli..NIGDY nie ocenialabym tego w kategoriach Normalny - nienormalny..a Ty powinnas troszke zastanowic sie, zanim cos takiego powiesz. mozesz sie cieszyc, ze nigdy nie spotkalo Cie nic takiego, po czym czulabys sie tak zle..poza tym...to nie zawsze jest kwestia ROZWIAZANIA problemu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
Ale wy tu mówicie o załamaniach psych, dołkach. A pomyślcie o chorobach, których wyleczyć się nie da a sprawiają tylko ból. Albo o deformacjach ciała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sędzia samobójców
oceniam profesjonalnie skoki samobójcze. w kategoriach: ROZBRYZG: AKROBACJA: DEZINTEGRACJA: SYNCHRONIZACJA jeśli skok zbiorowy :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
Justyna skąd ta złość i agresja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaNieGasnaca
ech..nie ma sensu z Tobą dyskutowac.. niedojrzała dziewczynko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konkluzja...lepiej życ aniżeli nie życ:) ....(zawsze istnieje szansa ze cos sie zmieni,wyrówna,śmierc to nieodwracalna droga w kierunku anihilacji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal mi cię
eeeeeeeeee:o Justyna i ty tu oceniasz kto jest normalny a kto nie?:o bo ty raczej w tej drugiej kategorii jesteś :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaNieGasnaca
ale zauwaz, ze nikt z nas samobójcow tutaj nie chwali ani nie promuje sabobojstwa jako sposobu na pozbycie sie problemow..My po prostu nie oceniamy ich, i staramy sie zrozumiec..bo roznie w zyciu bywa, a nie kazdy jest silny w obliczu ogromnych nieszczesc. takie ocenianie ich i nazywane NIENORMALNYMI ludzmi, jest conajmniej przesadzone i nieodpowiednie. zero empatii i zrozumienia. moze kiedys..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama 13 lat temu popełniła samobójstwo... Miałam wtedy 10 lat... Była alkoholiczką... Choć byłam dzieckiem - to dużo przeszłam dzięki mojej mamie - napatrzyłam się na wszystko co z alkoholem związane... :( I w głębi duszy czułam że kiedyś skończy się to źle... I się skończyło... Mama miała dużo problemów - sercowych głównie w tym czasie... Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim... Że przed tym nim to zrobiła przyszła do mnie do pokoju wieczorem (oczywiście była pijana, bo w tym dniu byli goście) i powiedziała żebym słuchała Babci i nie kłóciła się z bratem... Pamiętam to jak dziś. Ale skąd mogłam wiedzieć, że ona chce to zrobić :( Zamknęła się w łazience i tylko usłyszałam jęk... Podleciałam, wołałam mamusiu, mamusiu... pamiętam... aż mi się płakać chce, ale mało kto zna tą historię :( W szparach od drzwi w łazience patrzyłam i widziałam tylko lekko zgięte nogi... Potem przyszedł jej kochanek u którego mieszkałyśmy i wyważył drzwi. Wcześniej był policjantem także próbował swoich sił w ratowaniu Mamy - jednakże nie zdążył... Ja w tym czasie pobiegłam w nocy ... do mojej babci... i powiedziałam o wszystkim - po drodze wezwaliśmy pogotowie (nie było wtedy telefonów jeszcze, więc poszliśmy to sklepu pobliskiego który był czynny 24h). Na pogrzebie nie umiałam płakać - swoje uczucia wylałam dopiero kilka dni po. Nigdy nie miałam z mamą takie kontaktu jak z Babcią, ale na prawdę kochałam ją bardzo mocno - chciałam aby przestała pić. Nawet już palić przestała, ale co z tego... Najgorsze jest też to, ze to się stało z nocy 31 października na 1 listopad... gdzie 1 listopada mieliśmy iść wszyscy tak jak zawsze na groby dziadków itp... Poszliśmy kilka dni później na grób ale nie tylko dziadków, ale też mojej mamy... :( :( :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
Nikt samobójcó nie chwali (ja również nie potępiam) "Jestem przekonana, że gdyby część ludzi z tych, którzy popełnili samobójstwo, mogła cofnąć czas, to nie zrobiłaby tej głupoty." Zgadzam się, co też ma odzwierciedlenie w statystykach które prowadzono. Osoby które podjęły taką próbę a jakimś cudem ocalały mówiły, że z chwilą kiedy już nie było odwrotu odkrywały w sobie ogromną chęć życia. (pamiętam opowieści osób które skakały z mostu Golden Gate i ocalały - sparaliżowane, z licznymi obrażeniami wew.) Jeśli któś jest chory powinien się leczyć ale nie na wszystkie choroby wymyślono jeszcze lekarstwa. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal mi cię
i w dodatku masz problem ze zrozumieniem tekstu:o przykre nikt tu nie popiera samobójców,ale jakoś ty jedna masz niepohamowaną chęć aby ich obrażać:o dla mnie ty jesteś bardziej nienormalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nihilzm rodzi sie w okresach zwątpienia ,smutku a wiec wszelkiego rodzaju problemach których samobójstwo nie rozwiążuje,to raczej ucieczka od problemów które rozwiążania od nas wymagają....nie po to Bóg powołał nas do istnienia byśmy sami sie tegoż wielkiego daru życia pozbawiali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal mi cię
jesteś sfrustrowana i wredna:) ale to norma na tym forum wiec mnie to nie dziwi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sivvy
szoke to może i przekonywujący argument ale tylko dla tych co w Boga wierzą a reszta? Nie wszyscy odnajdują wsparcie i przekonanie w religii że żyć warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to co potem przeżywałam wśród rówieśników... Plotki na osiedlu... Gdy ktoś mnie pytał czy to prawda że Twoja mam się powiesiła.. odpowiadałam, że nie!! Że ona żyje!! Że jest w domu!!! Sama nie chciałam w to wierzyć... :( Potem mówiłam już tylko że zmarła na tarczycę (bo również chorowała)... Dziś chcę o tym mówić, bo po tylu latach walki z tymi wspomnieniami mam po prostu dość. Dziś jestem już prawie sama - mam tylko brata, bo Babcia zmarła parę lat temu na serce. I oczywiscie kochającego chłopaka, który zna tą historię ode mnie. Na prawdę widok mamy - jak drzwi zostały wyważone od łazienki - zawsze zostanie w mojej głowie i zawsze będę się pytać dlaczego... Jak by to było gdybym miała mamę... bo tak mi brakuje cholernie rodziców, ze sobie tego nie wyobrażacie... Mam 23 lata i tęsknie, tęsknie... do czasów kiedy wszystko było dobrze, kiedy się cieszyłam każdą chwilą z nią spędzoną... a to było ponad 13 lat temu... Mam jeszcze Tatę (ale pozostają mi po nim alimenty...) Ach... ale się wygadałam... od serca i wzruszyłam przy okazji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaNieGasnaca
szkoda slow. Przykre jest to, ze dla Ciebie wszystko jest wlasnie takie PROSTE..albo biale albo czarne. to wszystko, to jak piszesz swiadczy jedynie o tWojej ogromnej niedojrzalosci..a z rozumieniem tekstu pisanego tez widac problemy masz duze.. nie zycze Ci, bo wredna nie jestem, aby ktos kiedys sklasyfikowal Cie tak pochopnie. Poza tym a niby co Jest NORMA? bo to pojecie b. wzgledne..i wg kogos innego Ty i Twoje zachowanie moga byc nienormalne niezgodne z normami..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×