Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość minimika

no mam problem

Polecane posty

Gość minimika

jestem po rozwodzie 7 lat. W tym roku moja córka idzie do Komunii, na przyjęcie zapraszałam tylko swoją rodzinę , od rozwodu ojciec małej w ogółe nie utzymuje z nia kontaktu, nie odwiedza, nia płaci alimentów. Zniknał , nie ma go i tyle. Na uroczystosć do kosciała zaprosiłam rodziców mojego exa ponieważ utrzymuja kontakt z dzieckiem, nie jest on regularny ale mała ich lubi , i sama ich zapraszała , dzwoniła , wysłała zaproszenie itp, będą tylko w kościele. Niby wszystko ok ale okazało sie że nagle po tylu latach o chrześnicy przypomniał sobie chrzestny małej , z rodziny mojego exa, który dziecko widział tylko 2 razy w zyciu , nigdy przez te lata nie zadzwonił , kartki nie wysłał i ma teraz pretensje że nie został zaproszony, i poinformowal mnie ze też będzie. Dziwna sytuacja , bo skoro nie dostał zaproszenia to znaczy ze nie jest zaproszony, to zupełnie obcy człowiek dla małej , ja ledwo go znam , dziecko w ogóle a on mi gada o moralnym obowiazku wobec dziecka jako chrzestny. Zaczyna sierobic nieprzyjemny cyrk a miało byc miłó :( co zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nic - przyjedzie pod kosciół złoży zyczenia i pojdzie do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co w tym złego
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak szczerze
a czemu nie chcesz bylych tesciow na przyjeciu skoro mala ich uwielbia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym na Twoim miejscu jednak pozwoliła mu przyjść , w koncu jest ojcem chrzestnym i skoro chce sie wywiązac z obowiązku to daj mu szanse.Skoro ojciec biologiczny nawalił to może chociaz ten chrzestny sie troche sprawdzi , nie bądz tak od razu na nie. Może wczesniej nie chciał utrzymywać kontaktów ze względu na rozwód itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do dziadków tez bym ich zaprosiła, w koncu to świeto Twojej córki i ma prawo otaczać sie ludzmi ,których lubi a dziadkowie to chyba wiadomo ,ze powinni byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak niedokładnie czytacie, przecież napisała, że rodziców męża zaprasza.Trochę dziwna sytuacja z tym chrzestnym :( Może jak pisze poprzedniczka, niech przyjdzie jak chce ale do Kościoła, na imprezę wcale nie musi zostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plusik22
e dziwna jestes to ze sie rozeszłas z mezem nie znacyz ze masz dziecko odciąc i to w tak waznym dniu od dziadków czy chrzestnego to nic że nie utrzymywał kontaktów ale na komunię i pryzjecie powinien byc zaproszony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minimika
zastanawiam się nad tym i sama nie wiem co robić . Nie przesadzajmy mała nie ma jakiegoś super kontaktu z dziadkami, kontakt jest sporadyczny, poznała dziadków w tamtym roku , ja zainicjowałam ich spotkanie bo chciałam aby te kontakty były. Sama z nia ich zapraszałam bo chciała żeby przyjechali i ja nic przeciwko temu nie mam. Z chrzestnym sytuacja przedstawia sie inaczej, przez te 7 lat nie byłó żadnego kontaktu, ona nawet nie wie kot jest chrzestnym , tłumaczyłam jej kiedys ale dla niej to kosmos, człoweik widmo. Ma za to świetny kontakt z chrzestną , moja siostrą, która naprawdę jest wspaniałaą chrzestną , pamieta aby złożyc życzenia na urodziny itp. Nie utrzymuje kontaktu z rodzina exa. Tak sie złożyło że przez te lata oni byli nieobecni w zyciu małej nie dlatego że zakazałam , poprostu nie interesowało ich dziecko i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak szczerze
zaprasza,ale beda tylko w kosciele...co jest co najwyzej polowiczne zaproszenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plusik22
kiepsko zparaszała a w tym twoja wina nie wazne jaki ma kontakt zawsze to będa jej dziadkowie i jej chrzestny wiec ciebie tu obwiniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minimika
sytuacja z dziadkami nie jets taka prosta , raczej skomplikowana. I zapraszajac ich usłyszałam że bardzo dziekuja za zaproszenie, napewno będą ale zdaja sobie sprawę że sytuacja dla mnie , dla nich a takze dla moich najbliższych bezie byc moze niekomfortowa i oni będą tylko na uroczystości w kościele z racji tej że sami czuja sie troche skrępowani . Byli teście mnie obwiniali o rozpad małżeństwa i w jakimś stopniu ( znacznym ) ich postepowanie wobec mnie przyśpieszyło moja decyzje o odejsciu. Po latach usłyszałam że nie mieli racji, ze przepraszaja i zrozumieja jeśli nie zgodzę sie na jakikolwiek kontakt. Ze wzg na córke zgodziłam sie , choc nie było to dla mnie łatwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×