Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chce się dowiedzieć

pytam Was rozwiedzione

Polecane posty

kwestia jak bedzie po rozwodzie zależy od wielu rzeczy, ja stanelam na nogi bardzo szybko, moze dlatego,ze bardzo chcialam rozwiesc sie z mezem i widzialam,ze on mnie wcale nie kocha......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
i po co takie jak Ewa 33 ...... kochana, mniej zjadliwości. Po co to ??? Czemu i komu ma to służyć? Piszemy tu o naszych rozterkach, o naszych radościach, łzach, wspieramy się jak możemy, staramy sie coś podpowiedzieć, pomóc w trudnych chwilach - a Ty wyjeżdżasz z takim tekstem. Po co????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rozumiem, że złość komuś oczy zalewa, ale posiadanie 3 partnerów na prawie 40 lat życia to chyba nie jest "zmienianie kochasi"? poza tym... nawet jakby, to mam prawo, jestem wolną kobietą i moge robić, co mi się podoba no i nigdzie nie muszę spadać, bo siedzę w swoim somu ze swoim facetem czego i Tobie, zjadliwa żmijko życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Ewusia, masz rację. Możesz robić co chcesz, a robisz to, co jest dla Ciebie najlepsze. I tak trzymaj. Ale nie poniżaj się o "żmijki" itp. Tego rodzaju teksty nie powinny Cię wyprowadzać z równowagi. Jeśli jesteś szczęśliwa - to bądź, czego Ci z całego serca życzę.I pisz o swoim szczęściu, o tym w jaki sposób doszłaś do pewnych sytuacji. Może właśnie to pomoże wielu kobietom się pozbierać . Przecież po to jesteśmy tu. Wspierajmy się nawzajem!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Ewa, nie wiem czy zauważyłaś, ale po wszystkich portalach damsko - męskich krąży jakaś osoba, która próbuje wszystkie nas wyprowadzić z równowagi. I Jej się wydaje, że tak właśnie jest i czerpie z tego chorobliwą satysfakcje. Nie zwracajmy na Nią uwagi, bo i nie nie ma po co. Różni są ludzie i na prawdę bądźmy rozsądne i zajmujmy się naszymi sprawami, a nie jakimiś frustratami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wyprowadziła mnie ta kobieta z równowagi, Zunie, raczej żal mi jej, bo przemawia przez nią taka złość że ... no właśnie, żal zauważyłam, że jednak ludzie wolą czytać, jak komuś jest źle, jaki jest pokrzywdzony, jak mu się znowu nie udało jak piszę, ze mi się udało, że jest mi dobrze, to albo taka właśnie złość, albo, że żonatego z rodziny wyrwałam, albo chociaż, żebym sie nie cieszyła, bo mi sie to dobre szybko skończy ewentualnie - że wcale nie jest mi dobrze, tylko tak tu piszę... tylko po co miałabym to robić, to nie mam pojęcia nie wiem, dlaczego ludzie są tacy zawistni ja tam życzę ludziom dobrze no, chyba, że zdrajcom, mordercom i dręczycielom zwierząt - tym życzę całkiem źle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Ewuś, ja nie życzę nikomu źle, bo pomyśl sama - życie samo odpłaca - prędzej, czy później.Masz rację co do tej osóbki piszącej te brednie. Myślę, że powinna się zastanowić i tak na prawdę napisać co ją boli, bo przecież jest tu tyle anonimowych dobrych duszek, że przecież wsparłybyśmy ją jak tylko się da. Nieprawdaż? Żal mi Jej, tak samo jak Tobie. A dla Ciebie - wszystkiego co najlepsze. Zostań z nami i pokazuj jak dobrze może być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewusiu
ja uważam że trzech to za dużo, nawet gdy się ma prawie 40 lat partner jeden na całe życie. do tego człowiek został stworzony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego zaraz
Tej pani podpisanej "ewusiu" życzę, zeby trafiła na najgorszego skurwiela na świecie, zakochała się w nim i wyszła za niego za mąż. I niech z nim cierpi całe życie. Trudno, nie jestem szlachetna i mam w dupie to co sobie grzeczniejsze ode mnie panie teraz pomyślą, trudno. :P :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Ewusiu! To co piszesz to jakaś herezja! Ja tez bym tak chciała, ale życie pisze całkiem inne scenariusze. Pamiętaj - do tanga trzeba dwojga!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też bym chciała, aby ten pierwszy, mój mąż - był tym na całe życie ale życie układa się nie zawsze tak, jakbyśmy tego chciały może jesteś za młoda, żeby to zauważyć, może za ślepa, może za głupia w każdym razie życzę Ci, abyś miała szczęście do tego jednego, odpowiedniego, na całe życie bo chyba nie chcesz, żebym Ci życzyła życia w nieszczęściu przez 60 lat z tym jednym, który będzie Cię tłukł po kątach i ganiał jak psa, prawda? a takie życie spotyka wiele kobiet jakbyś sie rozejrzała wokół, to może byś to zauważyła Zunie i wszystkie inne dobre dusze - dobranoc i spokojnego snu życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potoczek
czesc musze rozwiesc sie z tyranem alkoholikiem ktory jeszcze nie zabil we mnie wszystkiego tej walki o dobre i godne zycie.Od dwoch lat nie mieszkamy juz ze soba bo swinia zostawil swoja rodzine by ja szantazowac , bedziesz blagac bym wprowadzil sie spowrotem jak bedziesz zebrac i bedziesz bez grosza.Wiec wymeldowalam dziada podwyzszylam alkimnty na corke i zyje w zawieszeniu .Wykancza mnie to psychicznie ten skurwiel zabil chyba mojego ducha do walki.Tak panicznie boje sie tego rozwodu :( bo chce z orzekaniem jego winy i wiem ile to walki nerwow pieniedzy a jestem na bezrobociu a i wiek mam(50 l) zazdroszcze tym ktore sa juz po rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spełniają się marzenia....
po 15 latach uwolniłam sie od alkoholika i drania, 2 lata byłam sama, potem poznałam mezczyznę moich marzeń.po 4 latach bycia razem bierzemy ślub.jest tak- jak zawszw marzyłam żeby było, będą c w poprzednim związku.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość życzę dużo miłości
zawsze to jadna więcej co udało się wyjśc z bagna 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alebezkota- mąz złożył pozew, czekam co dalej, chcemy spokojnego rozwodu, pogodziłam się juz z tym, ale swojego kota muszę zostawić... on przyzwyczaił się do miejsca, szukam małego rudaska:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też szukalam malego rudaska a skończyło sie na czarniutkim ze skarpetkami i krawatką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Cieszę się. Sam,a bym chciała takiego czarniutkiego ze skarpetkami i krawatką. Ewuś bądź szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roksana_31
wstukałam właśnie do wyszukiwarki rozwiedziona mama dwójki dzieci i trafiłam na ten wątek, poryczałam sie doszczętnie - jestem w 8 miesiacu ciązy, nieplanowanej z mężem, z któym od dawna jest mi źle, mamy synka 3 letniego i chyba ze wzgledu na niego jeszcze nie odeszłam od osoby zupełnie zimnej uczuciowo i emocjonalnie, no i moze jeszcze ze względu na łaczący nas kredyt, to drugie dziecko chcialam usunąć, on tez mnie do tego namawiał, ale nie potrafiłam tego zrobić, będę mieć córeczkę bardzo się cieszę, ale moja sytuacja małżeńska to równia pochyła, dno się stale pogłębia, moja ciąża jest teraz zagrożona, ale od niego nie mam żadnej pomocy, mam dni że sie jeszcze łudzę ze to przemecznie bomamy na wykonczeniu inwestycje, na któą jest ten kredyt, on twierdzi ze lada chwila to sprzedamy i zarobimy splacimy kredyt, chce tez urodzic, ale potem niewiem jeszcze jak ale musze znaleźć siłę zeby od niego odejść, bo inaczej mnie zamęczy albo ja sama zeświruje, dodam ze moja sytuacja finansowa jest ok, mam dobrą pracę, wymagającą ale zeby ja dalej ciągnĄĆ muszę miec spokojny umysl a nie wieczne awantury i poniżanie. Boże niewiem jak znajde siłe - 2 malutkich dzieci skażę na życie bez ojca (bo ja wiem ze on po rozwodzie wyjedzie z tego kraju i nie bedzie utrzymywał kontaktow z dziecmi), niewiem skąd wziąć sile na to wszystko na rozwód ale muszę to zrobic bo umrę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roksana_31
wstukałam właśnie do wyszukiwarki rozwiedziona mama dwójki dzieci i trafiłam na ten wątek, poryczałam sie doszczętnie - jestem w 8 miesiacu ciązy, nieplanowanej z mężem, z któym od dawna jest mi źle, mamy synka 3 letniego i chyba ze wzgledu na niego jeszcze nie odeszłam od osoby zupełnie zimnej uczuciowo i emocjonalnie, no i moze jeszcze ze względu na łaczący nas kredyt, to drugie dziecko chcialam usunąć, on tez mnie do tego namawiał, ale nie potrafiłam tego zrobić, będę mieć córeczkę bardzo się cieszę, ale moja sytuacja małżeńska to równia pochyła, dno się stale pogłębia, moja ciąża jest teraz zagrożona, ale od niego nie mam żadnej pomocy, mam dni że sie jeszcze łudzę ze to przemecznie bomamy na wykonczeniu inwestycje, na któą jest ten kredyt, on twierdzi ze lada chwila to sprzedamy i zarobimy splacimy kredyt, chce tez urodzic, ale potem niewiem jeszcze jak ale musze znaleźć siłę zeby od niego odejść, bo inaczej mnie zamęczy albo ja sama zeświruje, dodam ze moja sytuacja finansowa jest ok, mam dobrą pracę, wymagającą ale zeby ja dalej ciągnĄĆ muszę miec spokojny umysl a nie wieczne awantury i poniżanie. Boże niewiem jak znajde siłe - 2 malutkich dzieci skażę na życie bez ojca (bo ja wiem ze on po rozwodzie wyjedzie z tego kraju i nie bedzie utrzymywał kontaktow z dziecmi), niewiem skąd wziąć sile na to wszystko na rozwód ale muszę to zrobic bo umrę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roksana... co Ci napisać... musisz dobrze się zastanowić, jak chcesz dalej żyć, co robić, z czego się utrzymywać, gdzie mieszkać... zastanów się, zrób sobie plan działania, nawet na piśmie, i powoli, krok po kroku go realizuj. Miałaś pecha z tą wpadką, akurat w takiej sytuacji, trochę mnie zastanawia, swoją drogą, że piszesz, że od dawna już jest źle, ale 8 m-cy temu spaliście ze sobą... No nic, nie wnikam.. Musisz zebrać sie w sobie i od nowa wymyśleć sobie życie... Życzę spokojnego doczekania porodu i siły do realizacji planów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roksana_31
taaa, to było w walentynki, znajomi byli trochę wypiliśmy oni zostali na noc w tym pokoju co gumki, i tak jakoś wyszło - niektórzy sie starają latami o dziecko a innym wystarczy jeden raz, ale to tez nie wytłumaczenie, bo w sumie do dzis jakies życie łozkowe jest, staram sie podchodzic do sprawy nowoczesnie i oddzielac seks od miłosci z własnym mężem;) - niezly paradoks no nie? mam gdzie mieszkac, mam pracę, ale strasznie się boję samotności i trudnych pytan mojego synka w środku nocy - "a po co nie ma taty?"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roksana dasz radę
Ciesz się że dzidzia jest zdrowa ,urodzisz i bedzie ok.Ja też miałam ciążę nieplanowaneą i urodziłam córkę a całą ciąże przepłakałam bo mój mąż to alkoholik.A seks był wymuszany może nie znacie życia z alkoholikiem to wiedzcie ze to piekło osobiście nie wierzę w piekło ale to ludzie są diabłami a życie na ziemi to piekło.Mąż alkoholik,tyran despota itd. są tym piekłem naszym piekłem.Rozstałam się z alkoholikiem rozwód w toku.A córka jest tym wszystkim co MAM ! Powodzenia życzę i szczęsliwego rozwiązania dasz radę pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roksana_31
bardzo dziękuję za wsparcie, napisałam na wątku - czy jesteś molestowana psychicznie i czytam teraz archiwalne wypowiedzi mam zamiar czerpać z nich siłę do dalszej walki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
I tak trzymaj. Wszystko będzie dobrze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna153
Witajcie ,miło jest przeczytać ,że można sobie poradzić bez męża tyrana a nawet żyć lepiej.Zojanieszczęśliwataka kochanie przytulam Cię i proszę uwierz w siebie.Wydaje mi się ,że to nie jest miłość a uzależnienie od przemocy psychicznej i niestety fizycznej.Są granice których przekroczyć nie może nikt a tym bardziej mąż.Pamiętaj taki się nie zmieni ,uciekaj jak najdalej bo to toksyczny związek ,który niszczy Ciebie.Walcz o swoją godność i prawo do godnego życia i spokoju.Baksik piszesz ,że czujesz się jak nie potrzebny mebel.Zmień to ,zmień myślenie bo jeszcze wiele lat przed Tobą.Masz to na o godzisz się ,kochanie nie można się poddać.Ja po 30 latach małżeństwa mając 54 lata zostałam sama i nie mam zamiaru rozpaczać.To czas dla mnie ,dzieci odchowane,a to że mąż związał się z prostytutką w wieku dzieci ,to on jest biedny bo na stare lata został rogaczem.Ja natomiast zamierzam żyć ciekawie ,spełniać swoje zachcianki ,poznawać ciekawych ludzi i czekać na odwiedziny dzieci i wnuków.Poczytajcie topik życie po rozwodzie ,zapraszam.Tam kobiety po przejściach wspierają się,spotykają się i walczą o dzieci,rozwody i prawo do normalnego życia.Pozdrawiam serdecznie wszystkie dzielne kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up To był fajny topik.Może warto go pociągnąć, by komuś tam jeszcze pomógł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
upppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiec ja napiszę:) Zostałam sama z dziećmi, wyszłam z tego związku na minusie, zostałam okradziona i wyniszczona psychicznie. Teraz staje na własnych nogach i okazuje się paradoksalnie, że częsciej się usmiecham, bardziej rozwijam i wiecej korzystam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×