Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość helen mc heven

Problem miłosny

Polecane posty

Gość helen mc heven

Witam :) Otóż mam pewnien problem i liczę dziewczyny , ze mi coś doradzicie... Sprawa wygląda tak: Mój maż nie odzywa sie do mnie dobre 2 dni i nie wiem czy go mam przepraszac , czy czekać jeszcze dłużej. Poszło o to , że umówiłam sie z mamą iż pomogę jej w meblowaniu raptem 2 pomieszczeń i zarezerwowałam na to całe moje popołudnie.Kiedy powiedziałam o tym mężowi poprosił mnie abym tam nie jechała, bo chce żebym była w domu.Odmówiłam mu mówiąc , ze nie mogę ,bo głupio tak odmawiać własnej matce, a przecież jemu nic by sie wielkiego nie stało, bo w końcu "ma" mnie na codzień. I teraz nie wiem co mam robić :O A teraz gdy przyszłam do niego do pracy, powiedział że nie chce mnie widzieć :( Przykre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szafobaaa
idiota jakis. za co masz niby przepraszac? to on powinien kupic ci chwasta i czekac dzisiaj z obiadem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proponuje usunąć Myrevina
przepros go i obciagnij mu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i to ma byc
problem milosny??????:o to raczej problem na poziomie piaskownicy:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale za co on sie obrazil
ze chcialas swojej mamie pomoc ? Dupek nie facet, tyle powiem i to on powinien przepraszac. Ciekawe co by zrobil jakby jego mamusia zadzwonila z prosba o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
Nie. To nie jest prowokacja. Takiego mam męża :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
Powiedział mi ze teraz już wie , ze nie jestem w stanie zrobić dla niego wszystkiego...Nawet zrezygnować z wcześniejszych planów :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia sraczka
Jak powiedzial ze cie nie chce cie widziec ,to by mnie w domu niezastal jak przyjdzie z pracy ,bym przyszla w nocy jak bedzie spal zeby mnie niemusial "OGLADAC" zobaczysz jak szybko mu minie dasanie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taritka
obawiam się, że coś z nim nie tak, pewnie w dzieciństwie rodzice nie poświęcali mu zbytniej uwagi zapytaj go czy on wcześniej będąc z kimś umówiony, zrezygnował by tylko dla tego, że tak chciałaś zapytaj co w tym złego, że umówiłaś się z własną matką jego zachowanie jest dziecinne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
nie rozumiem...byłaś tego dnia wcześniej umówiona z mężem że spędzicie popołudnie jakoś razem, mieliście gdzieś iść? czy co? może mieliście jakąś rocznic albo inna okazję o które zapomniałaś? bo jak nie to facet jest mega popaprańcem. a jeśli sprawa dotyczyła noszenia mebli, to normalny jakby takie coś usłyszał to by jeszcze pojechał z Tobą żebyście we 2 kobitki nie dźwigały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotella
a mój mąż ma te same zagrania :O z tym, że na mnie jego humorki już nie działają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
dorotella : też bym chciała być "uodporniona" ze tak powiem ale sie nie da :O Nie byłam z mężem konkretnie umówiona . Po prostu on miął takie "widzi mi sie' i chciał zebym została" A skoro tego nie zrobiłam , to znaczy ze liczy sie dla mnie jego zdanie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
* Że NIE liczy sie Sorka za błąd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
dzizas jaki bluszcz!! zaciśnij zęby i przetrzymaj jego fochy. bo już zawsze będzie Cię tak szantażował emocjonalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotella
helen mc heven ależ da się... da ... :-) trzeba tylko chcieć i umieć postawić na swoim mój to potrafi takie fochy strzelać, że mógłby z nich korepetycji udzielać i nieźle by żył z tego :classic_cool: kiedyś się przejmowałam, ale po latach wspólnego bycia zaczęło mi to totalnie zwisać nie odzywałam się do niego pierwsza - jak widziałam jego zachumurzony wzrok, to myślałam wtedy sobie: a pocałuj mnie w doopę bucu jeden. teraz coraz rzadziej strzela fochy .. wyrósł czy co ?? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
Dorotella: Heh zdanie z tym buuucem zmotywowało mnie :) Dzięki Ale szczerze mówiąc to ja sama siebie nie poznaje już :( Zawsze gdy on strzeli takiego "focha" czy o coś się obrazi , myślę ze to moja wina, dzwonie do niego , płacze itd... Jak sie zmotywować , zeby postawić na swoim ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotella
nie nadskakuj mu! olej go sikiem prostym! a co on kurna książe udzielny czy jak ?? w tym, że pomagasz matce nie jest nic złego a to, że wyszłaś za mąż nie znaczy, że masz spalic za sobą wszystkie mosty! nie pozwól sobie dyktować co możesz a co nie możesz robić! nie daj sobą manipulować! unieś się honorem i weź go na przetrzymanie - niech się pierwszy odezwie! a jak nie, to niech sapada. Na nim świat się nie kończy. Niech to może w końcu do niego dotrze. Jemu też ma zależeć na zgodzie, a nie tylko Tobie. mówię Ci - to działa! Wiem, bo przeżyłam to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helen mc heven
Dorotella: Dzięki wielkie:) Mam nadzieje , że znajdę w sobie tą siłę heh:) Dzięki za wszystkie wpisy... Miłego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotella
miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×