Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam juz dosc

czy naprawde jestem taka zla?

Polecane posty

Gość mam juz dosc

pisze tu bo nie mam z kim pogadac, chce sie obiektywnie dowiedziec czy naprawde jestem taka zla? czy nie mam prawa do swojego szczescia? po 2 latach studiow chce zaczac inny kierunek, zle wybralam, czulam ze marnuje czas, bylam nieszczesliwa, kiedy poinformowalam o mojej decyzji rodzine zaczal sie koszmar. chce isc na zaoczne i do pracy, nie chce zeby studia byly calym moim zyciem, nie chce zaczynac pracy majac 25 lat, chce juz teraz, wdze jak moi znajomi po 2 kierunkach zarabiaja po 700 zl, a brat po gimnazjum w jednym z fast foodow ma 1200 na reke. szukam pracy ale poniewqaz niedlugo wyjezdzam na jakis czas nikt nie chce mnie przyjac i odrazu dawac wolnego, wiec zatrudnie sie dopiero za jakis czas, caly czas slysze ze studia przerwalam na wlasne zyczenie nie po to zeby zarobic, tylko po to zeby "żerować" na matce, co jest bzdura bo od dawna prawie nic mi nie kupuje, za mieszkanie placi tata.. moj brat ma 19 lat i skonczyl tylko gimnazjum, co roku zaczyna nowa szkole i zaliocza kolejne "kible" ale on jest kochany, "chociaz cos robi", cala rodzina zatrudnia go do jakis pomocy, zeby biedny mial jakies dodatkowe pieniazki, a ja co? o mnie nikt nie pamieta, ja jestem tylko dobra do sprzatania i zalatwiania jakis spraw.. mam juz tego dosyc, strasznie mi przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobito idź spać
bo przynudzasz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedem groszy
Jesli chcesz byc traktowana jak dorosla, zachowuj sie jak dorosla. Zmiana kierunku studiow to normalna rzecz, ale jesli chcesz pracowac to pracuj, dla mnie ten wyjazd to jakies usprawiedliwienie na unikanie pracy. Sprawy rodzinne czasem bywaja niesprawiedliwe, ale ty jestes dorosla, mozesz sie uniezaleznic. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hteb
A co robisz w tej chwili? Z tego co czytam to ani nie uczysz się, ani nie pracujesz. To co się dziwisz? Pokażesz coś rodzinie (że skończyłaś studia, że pracujesz, że zarabiasz) to będzie OK a póki co nic dziwnego że się wściekają. Puste deklaracje \"chcę zacząć\", \"chcę iść na zaoczne i do pracy\", \"moi znajomi po dwóch kierunkach zarabiają po tyle a tyle (a ja chcę więcej więc przerywam studia???)\" znaczą tyle co nic lub jeszcze gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam juz dosc
to nie sa puste deklaracje, jestem juz zapisana na te inne studia, nie chce uniknac pracy bo wciaz wysylam cv, dzwonie, ale jak mowie ze moge zaczac odrazu, ale za miesiac na dwa tygodnie mnie nie bedzie to mowia ze mam zadzwonic jak wroce, teraz pracuje tylko dodatkowo jako hostessa i intensywnie zabralam sie za prawo jazdy. ja wiem ze robie dobrze, tego wlasnie chce, ale ciagle awantury, wymowki i traktowanie mnie jak wroga sprawia, ze juz sama nie wiem co robic, czasami nawet zastanawiam sie czy nie siedzoec na tych znienawidzonych studiach dla spokoju, ale zycie mam jedno i nie chce tego potem zalowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam juz dosc
a odnosnie tego, ze jak zaczne prace i studia to rodzina bedzie juz ok, to nie jestem pewna, zawsze bylam zla, zawsze bylo za malo, za malo soe uczylam, za malo pomagalam i tylko chcialam kase (z czym sie zupelnie nie zgadzam) a moj brat jest zawsze swiety, mimo tego ze wciaz zaczyna nowe szkoly to jest kochany... jest mi poprostu strasznie przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam juz dosc
bardzo bym chciala, tylko jak widze, jak wszyscy sie ode mnie odwracaja jest mi przykro z ciocia mialam super kontakt, teraz wszystko sie zmienilo, od matki wciaz slysze ze mam sie sama utrzymywac, ze nic nie robie ze mam sie wyprowadzic i wszystko przez to, ze chce robic inaczej niz oni? dla mnie to nienormalne, oni nawet nie sluchaja moich argumentow, tylko wciaz swoje "za 3 lata mialabys tytul" nie rozumieja, ze ten tytul nic by mi nie dal, wybralam zly kierunek, pracy po nim nie ma i i tak dostalabym prace tylko w kfc czy sklepie z ciuchami, ale ich w ogole nie interesuje co mam do powiedzenia wciaz tylko "bedziesz zalowac"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mialam
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak czy inaczej
pewnie będą się czepiać rób to co uważasz za słuszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam juz dosc
macie racje, i tak sie czepiali jak studiowalam, to co za roznica z jakiego "powodu" to robia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×