Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość myniaaaa

zniechęcona nauką jazdy

Polecane posty

Gość myniaaaa

Moim marzeniem zawsze było nauczyć jeździć samochodem. Bardzo sie ucieszyłam kiedy zaczęłam podczas kursu jeździć - powoli , ale do przodu. Instruktor wiedział, że w zyciu nigdy nie siedziałam za kierownicą. Podczas jazd instruktor instruował mnie co mam robić. Az tu nagle pewnego dnia nagle zmienił mu sie humor i zaczął na mnie krzyczeć, że to robię źle, że nie myślę i takie tam ...płakać mi sie zachciało , bo nigdy tego wcześniej nie słyszałam. Z biedą dojechałam do Ośrodka. Zastanawiam się czy nie przerwać nauki i powrócić do niej za jakiś czas.Wiem , że muszę nauczyć się jeździć samodzielnie - bo przecież na tym to wszystko polega, jednak reakcja instr. zniechęciła mnie do wszystkiego . Poradźcie co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
wybralas zlego instruktora... ja nawet jak w jednokierunkową wjechałąm na mnie ne krzyczał :P Zmien jak mozesz ! Bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmień instruktora
albo powiedz mu żeby cie tak nie traktowal,placisz mu za to żeby cię uczył a jak chce drzeć ryja to na żonę jak mu pozwoli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
on do tej pory tak się nie zachowywał ....nie wiem , może miał gorszy dzień.?? Na ogół jest spoko .Nie wiem jacy sa inni instr. ? Do końca pozostało mi 15 godzin. :( :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
wiec zobacz jak bedzie na nast jezdzie ... Moze rzeczywiscie miał ciezki dzien (chociaz i to Go nie usprawiedliwia)... Daj mu szanse i SOBIE :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
wiem , że to był mój błąd - ale po tem nie potrafiłam sie juz skupić a on : co się z toba dzieje...już mnie to zaczyna denerwowac ..... - a mnie tu się łzy cisną do oczu.... może sie nie nadaję ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmień instruktora
Nawet jak miał zły dzień to nie mał prawa się na tobie wyżywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mialam ten prolem
Rozwiązanie jest proste - zmienić instruktora. Mój NIGDY na mnie nie podniósł głosu - ale jak ktoś mi zajechał drogę, to wyzywał od najgorszych :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
myślałam dzisiaj nad tym ....i postanowiłam sobie , że jak to się powtórzy - to zjadę na pobocze i wyjdę z samochodu ...- jak myslisz Alaniss - to dobry pomysł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie strasz, bo od jutra zaczynam robić prawko :O Będzie mnie uczył instrukor, który 3 lata temu uczył moją mamę. Jest bardzo spokojnym człowiekiem, ale raz nawrzeszczał na moją mamę i zapytał ją czy myśli xD Może miał po prostu gorszy dzien, ale skoro masz się stresować i zniechęcać to może po prostu zmień instruktora na innego jeśli masz taką możliwość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
nie znam innych - a może są jeszcze gorsi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
hmm.... zależy z której strony na to patrząc... Więcej chyba Ty stracisz , niż on! Nie wiem gdzie robisz prawko- prywatnie, czy w jakimś osrodku ? Będziesz pozniej mogla np. kontynuować jazdy u innego instruktora ? Szkoda Twojego czasu i pieniędzy ! A on , przesiądzie się za kierownicę i pojedzie sobie na kawkę, bo bedzie miał godzinke przerwy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj to nie jest znowu aż tak... Jeśli robisz kurs u jakiegoś instruktora, który ma własną działalność a nie ośrodek w dodatku w małym mieście to mu akurat zależy na tym, aby sobie pozyskać klienów. Z tego przecież właśnie żyje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
to normalny Ośrodek . Wiem , że te 30 godzin mi nie wystarczy , żeby wszystko opanować , - nie mam 20 lat ...i potrzebuje więcej czasu na naukę - niestety. Zdaje sobie sprawę , że będę musiala dokupic sobie jazdy - może już w innym Ośrodku. Ale na chwilę obecną mam dość:( :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
Połowa drogi za Toba... Ja bym mu wprost powiedziałą,ze to jego praca- ty mu za to płacisz, wiec niech Cie traktuje jak uczaca sie jezdzic, a nie kierowce zawodowego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bylem u kilku instruktorow
jak sie koles na mnie wydarl to powiedzialem ze nie jestem jakims gowniarzem i zeby liczyl sie ze slowami i ze nie musze u niego jezdzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dasz radę 🌻 Ja nie mam nawet osiemnastu lat (kończę we wakacje), mam strasznie dużo nauki i obowiązków w domu, ale wierzę w siebie choć jeszcze nigdy nie siedziałam za kierownicą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
Idąc na prawko też nie siedziałąm za kierownicą i pierwszy raz usłyszałam co to jest sprzęgło:D A moj instruktor- super facet ;) NAwet mi na kazde Święta życzenia wysyła :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
wiem , że musze opanować zasady jazdy , przepisy, znaki ...ale całkiem inaczej wygląda to jak sie jedzie samemu i trzeba szybko podejmowac właściwe decyzje - to dla mnie dodatkowy stres..... myślicie , że dam rade ? Czy Wy tez to tak odczywaliście, Dopiero niedawno załapałam obsługę samochodu - tak sie tym cieszyłam ...... a to klops. Wszystko pekło jak banka mydlana - jestem do niczego :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie-takie jest jego zadanie-nauczenie Cię jazdy. Powiedz mu to następnym razem. Przecież płacisz mu za to, a są ludzie, którzy uczą się wolniej i tacy, którzy uczą się szybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
Alaniss - zazdroszczę Ci tego imstr. - za którym razem zdałaś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
panna-em - no ale ja nie zastosowałam sie do znaków - chodziło o warunkowy skręt, później jeszcze o inne rzeczy - a to podstawy - nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jesteś do niczego! Przede wszystkim musisz zmienić podejście do samej siebie! Wtedy będzie Ci łatwiej uwierzyć w swoje możliwości. Pomyśl jak to będzie fajnie, kiedy zdasz już prawko! Staniesz się jeszcze bardziej niezależna i w ogóle :) Trochę to dziwne, jeśli chodzi o mnie, bo choć jeszcze nigdy nie prowadziłam-czuję, że to dla mnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
Chwalić sie nie ma czym , bo za 3 dopiero ... ale to zależy od egzaminatora! Ten jakby chciał tez miałby sie do czego przyczepić ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy ma prawo popełnić błąd w trakcie nauki. Po to obok siedzi instruktor, który w każdej chwili może zahamować za Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mamuśka też zdała za trzecim razem. A oblewała za takie głupoty, że głowa mała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
ja tym prawkiem - staram sie cos sobie udowodnić...ale widac nic z tego .To głębsza sprawa - nie tylko ukończenie kursu i jego zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddddddd
Idż do biura tej szkoły i powiedz, że żądasz zmiany intruktora bo nie życzysz sobie, żeby ktoś na ciebie krzyczał. Bo to jest faktycznie nie do przyjęcia, nie powinnaś się z takim zachowaniem potulnie godzić nawet jakbyś nie wiem jaką głupotę palnęła, nikomu nie wolno na ciebie drzeć pyska. Nie wkręcaj sobie też tekstów, że się nie nadajesz itd. Ja jeżdziłam tragicznie, wiedziałam, że w głębi ducha żaden z instruktorów wielkich szans mi nie dawał na bycie sensownym kierowcą ale każdy był grzeczny i miły za moje pieniądze (brałam dużo dodatkowych lekcji). Zdałam egzamin za siódmym razem, po pokonaniu wreszcie paniki i innych psychicznych ograniczeń. W tej chwili pół dnia spędzam w samochodzie, jestem bardzo dobrym kierowcą, zaparkuję w każdej szparze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alanisss
myniaaa zapamiętaj,ze nauczysz się jezdzis dopiero jak wsiadziesz za 'wlasne kółko' , moja kolezanka na egzaminie zjechała z ronda w jednokierunkową i zdała!! A ty na 15 lekcji przejmujesz sie, że nie zastosowałaś sie do znaku ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myniaaaa
ddddddddddd - gratulacje !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×