Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Słodka_Narcyza

Sens życia

Polecane posty

Gość Słodka_Narcyza

Czy ktoś mógłby mi podać chociaż jeden powód, dla którego warto żyć? Ja nie widzę żadnych :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez nie
jakby jutro mnie przejechal samochod to nic by to nie zmienilo:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensem zycia jestes ty
jasna gwiazdk na mym niebie wchodzisz cicho w moje sny chcę w nich widzieć tylko ciebie widokiem swym milosc we mnie rozpalasz blekitem swych oczu czarujesz,zniewalasz pamietaj ze zawsze jedyny bedziesz twoj chłód kochany rozpoznam wszędzie http://img318.imageshack.us/img318/9486/gorylalbinosbaww2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kcdlsss
Nie ma sensu zycia, chyba tylko po to zeby cierpiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie wiem a ty
właśnie założyłam taki sam topic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie wiem a ty
Zastanawiałam się ostatnio nad tym i nic nie wymyśliłam... Co mi z tego, że dam maturę i pójdę np na studia? że wezmę ślub i będę mieć rodzinę, że jutro wstanę ? ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słodka_Narcyza
Nie wiem a ty ---> to dokładnie mój punkt widzenia :( Nic tylko się powiesić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
ja sie ostatnio przekonuje ze beztroskie zycie mam juz za soba i nie wroci. mam 24 lata i doswiadczam ostatnio samych nieszczec.boje sie juz zyc, boje sie ze nigdy nie zaznam spokoju bo ciagle bede tylko czekala podswiadomie na kolejne nieszcescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do_dzik
Kobitki kochane, chyba macie depresję! Zróbcie coś z tym, bo szkoda życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
Dokladnie mam to samo co piwo karmi identycznie Tesknie za tym normalnym zyciem, zyciem z normalna psychika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
tez tesknie za zyciem w ktorym nie myslalam o smierci, o chorobach, wszyscy byli zdrowi, a problemem wielkim bylo ze moja mama nie akceptowala mojego chlopaka a ja i tak sie z nim umawialam. boje sie ze te czasy juz nie wroca ze moze to jest wlasnie doroslosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
Warto żyć dla innych, warto czasem być we właściwym miejscu i we właściwym czasie, warto zmoknąć i pobłądzić, warto się czegoś nauczyć i zjeść czakolade :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
nie czuje sie bezpieczna na tym swiecie. kiedys to sie schowalo pod spodnice mamie, teraz widze ze mama tez sie boi i pewnych spraw nawet ona nie jest w stanie naprawic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
Właśnie tak PIWO KARMI, tak jak teraz problem z nieakceptowanym chłopakiem wydaje się błahy, tak kiedyś z dystansem spojrzysz na to co dzieje się teraz! I pamiętaj: Nawet najdłuższa żmija przemija! więc gorsze czasy miną bo muszą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
tak ale to nie jest takie latwe kiedy w gre wchodzi powazny problem taki jak choroba i utrata bliskiej osoby. takie rzeczy nie "przemijaja z wiatrem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
Przemijają - co nie znaczy, że o nich nie pamiętamy, ale z czasem wzbudzają inne uczucia, łapie się dystans, przewartościowuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
Niestety trzeba z tym wszystkim zyc, ale co to za zycie skoro wszystko sie posypało, nic nie jest jak bysmy chcieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
Anzu, a kto Ci powiedział, że w życiu ma być tak "jakbyśmy chcieli"? Rzadko się trafia,żeby tak było, już pewnie o tym wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
anzu tobie tez sie wszystko sypie ostatnimi czasy? ja wczesniej podchodzilam do wszystkiego z podniesiona glowa, mowilam sobie ze bedzie dobrze i BYLO. ale od jakichs 2 lat... koszmar za koszmarem jest coraz gorzej. ostatnio azbalam sie byc pare dni spokojna, dzwonilam po wszystkich czy wszystko ok i baaaaaaaamm.. kolejna tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
No własnie i o to chodzi, ze nie jest jak bysmy chcieli. Kazdy jest kowalem swego losu i powinien go sobie pilnowac, ale niestety czasem z udziałaem innych ludzi nieproszonych wszystko nabiera inny smak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
No tak, kiedys byłam szczesliwa i mialam normalne zycie, ktore codziennie doceniałam budzac sie, ale niestety od roku wszystko sie zmienilo i juz straciło ten sens. 1rzecz zniszczyla mi to zycie, ale z czasem zaczelam sie z nim godzic to po krotkim czasie kolejny cios wiec teraz juz wszystko jest bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
Masz rację, ale to swojego rodzaju wyzwanie! Przynajmniej ja to tak traktuje, bo jest łatwiej....Żyjesz sobie, coś planujesz, do czegoś dążysz i nagle pierdut....coś nie tak i musisz zmienić front działania, żeby przynajmniej w przybliżeniu wyszło " na twoje", albo zmieniasz cel, i do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
No tak ale wiesz co ja dziekuje za takie pierdut co mnie nic nie nauczylo a wrecz przeciwnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
Dziec ale to co ty piszesz owszem ale sie tyczy problemow sredniej wagi jak zmiana pracy, porzucenie przez faceta.. ale jak ktos dostaje od zycia prawdziwe ciosy to juz takie podejscie nic nie daje bo sie zaczyna zyc w ciaglym strachu i z pewnymi rzeczami po prostu nie mozna sie pogodzic. moze (na szcezscie ) jeszcze takiego pozadnego kopa od zycia nie dostalas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzieć
No to mam zażalenie do Pana Boga pisać za "niedobre pierdut", podejrzewam, że pozostawi bez rozpatrzenia (hi hi)! Ostatnio też dostałem po głowie ostro, ale wiesz co, do końca to nie zaryzykuję stwierdzenia, że nic mi to nie dało....przykre, ale jednak doświadczenie. Gorzej może być ze śmiercią bliskiej osoby, ale to takie "specyficzne" pierdut!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwo karmi
no wlasnie ja mowie o takich pierdut -specyficznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anzu
Po raz kolejny sie z Toba zgadzam Masz całkowita racje. Niktore rzeczy nas wcale nie ucza tylko daja popalic poprzez co jest juz inne podejscie do zycia, do wszystkiego. Sa dni w ktore nie chce sie nic robic, bo kazdy krok moze prowadzic w zła strone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×