Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zwiędnięta 100-krotka

MÓJ NARZECZONY CHCE SIE ZABIĆ...CO ROBIĆ?

Polecane posty

Gość zwiędnięta 100-krotka

Chodzi o to,że mój narzeczony jest bardzo nerwowy. Na co dzień jest kochający i czuły, ale jesli tylko czyms się zdenerwuje np. jestem smutna to chce sie zabić:( wchodzi do łazienki i próbuje sie powiesić na kablu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na jakim kablu
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
to nie jest śmieszne. PROSZE TYLKO POWAżNE OSOBY O UDZIELANIE ODPOWIEDZI Prosze o pomoc bo juz jestem u kresu sił:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
Przeciez staram sie jak moge, jestem dla niego dobra. Co mam robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysłać go do psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekarzyk psychiatra
zapraszam do gabinetu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
ale ja prosiłam,zeby poszedł do psychologa, ale sie nie zgodził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
nikt nie potrafi mi pomoc??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysłać go do psychiatry
100-krotka on ma poważne problemy psychiczne, nikt Ci tutaj nie pomoże a najprostszym wyjściem jest rzucenie faceta w cholere. Domyślam się że tego nie zrobisz... A może Ty zacznij go tak straszyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najczesciej wieszaja sie osoby ktore nawet o tym nie mowia...... Moja sp klezanka tak zrobila:(:( we wrzesniu minie ro jak odebrala sobie zycie, nic na to nie wskazywalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
on nie mówi tylko próbuje. Raz była u nas policja, wyciągała go z łazienki. To straszne... nie wiem co robić. Nie spie po nocach, jestem nerwowa... Boje sie,że kiedyś stanie sie coś złego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysłać go do psychiatry
i jeszcze jedno pytanie: nie możesz być smutna przy swoim fcecie bo ON chce sie zabić... Chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak bardzo go kochasz ze chcesz zycie spedzic w strachu ze maz moze w kazdej chwili odebrac sobie zycie?? zastanow sie i nie zepsuj sobie zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
wiem że to dziwne, ale on juz taki jest.Ale nie wiecie co czuje, kiedy szarpie mnie każąc wyjść mi z łazienki, bo chce sie zaić. Kiedyś też prosiłam obcego człowieka na ulicy aby wyważył drzwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
Chyba mam już nerwice, tak bardzo sie boje. Własnie teraz wyszłam z domu, bo sie pokłóciliśmy i umieram ze strachu,że coś sobie zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
juz zupełnie nie wiem co mam robic. Pisze na kafe, poniewaz nie mam osoby, która mogłaby udzielić mi jakiegos wsparcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On Cię omotał, obarczył swoimi jakimiś wyimaginowanymi problemami i on tylko gada a ty popadniesz w nerwicę...miłość...tylko Twoja do niego bo on Cię nie szanuje... Takiego chcesz mieć męża czy partnera i co będziesz cale życie zastanawiała się rano czy się powiesi czy nie? Jesteś już ofiarą ...on Cię niszczy i wykorzystuje psychicznie .Zaprowadź go do psychiatry a jak tam nie chce to do hospicjum i niech zobaczy jakie to ludzie mają problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7678990-0765
TO JA CI POWIEM: nic nie robic! i tak sie nie zabije. bylam tez z takim facetem :O nie dosc ze choleryk to jeszcze to ze niby chce sie zabic. oczywiscie przeze mnie ;) chyba codziennie wynajdowal jakis powod. uff cale szczescie ze to juz za mna. teraz mam normalnego faceta, a ex ma sie swietnie, zyje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
dontyouknow3 ale to bardzo dobry człowiek. Byłby idealnym mężem, jak tylko jest spokojny. Tylko wydaje mi sie,że jest bardzo słaby psychicznie a ja nie wiem jak mam mu pomóc. Czy sciągać go po raz setny ze sznura lub kabla, czy wyjść z domu...i umierać ze strachu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7678990-0765
no i codziennie jakies szantaze emocjonalne, ale sie nameczylam przez niego. az przez pewien czas wierzylam ze moze to wszystko moja wina, ze to moze ja jestem zla :O uwolnij sie od niego jak najszybciej, skoro nawet nie chce skorzystac z psychologa a sam sobie z tym nie radzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7678990-0765
moj tez ogolnie byl spokojny i kochany, na rekach mnie nosil i zrobilby dla mnie wszystko. ale nie wybrazalam sobie przyszlosci z czlowiekiem ktoremu nie wiem co odbije nagle. oczywiscie najpierw nie wyobrazalam sobie zycia bez niego. i ty pewnie tez jestes na tym etapie. ale zobaczysz, a rok, dwa bedziesz miala tak serdecznie dosyc ze sama to skonczysz. to jest cholernie meczace, nie da sie tak zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
jestem załamana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
ale jak go zostawie to na pewno skończy ze soba. :(:(:( poza tym kocham go. jak mam mu pomóc????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7678990-0765
pomysl sobie o tym jak o dziecku ktore laczme wymusza zabawke. jak matka ustepuje to dziecko za kazdym razem ryczy bo wie ze matke to rusza. i tu jest tak samo. jak nie bedziesz reagowac to sobie da spokoj. zapewniaj ze go kochasz ale zeby sie tak nie zachowywal. i pamietaj-on i tak sie nie zabije, to szantaz emocjonalny a ty sie jemu poddajesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7678990-0765
*placzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiędnięta 100-krotka
Dziękuje za wszystkie pocieszki. Ale jak widze na jego ciele głębokie rany, ślady kabla na szyi to wiem,że nie moge go zostawić, jednakże może to być szantaz emocjonalny, zdaje sobie z tego sprawe. nie chce miec wyrzutów sumienia, jeśli stanie mu sie krzywda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×