Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mydelniczka 22

Niesprawiedliwie posądzona

Polecane posty

Gość mydelniczka 22

Zostałam niesprawiedliwie posoądzona o romans przez żonę mężczyzny z którym podobno się spotykam. Bardzo źle się z tym czuję, jestem rozbita i nie mogę w to wszystko uwierzyć. Zacznę od początku. Wynajełam firmę do remontu kuchni w mieszkaniu. Szef tej firmy okazał się bardzo fajnym facetem, uśmiechnięty z dużym poczuciem humoru, życzliwy, taki swój chłop. Nawert go polubiłam, ale nigdy nie myślałam o nim w kategoriach, że ja i on, nigdy. Jest ode mnie dwa razy starszy, gruby, wogóle mnie nie pociąga fizycznie, jest po prostu sympatyczny. Poza tym ja mam męża, którego bardzo kocham i układa nam się świetnie, nigdy nie myślałam o zdradzie. Mój mąż również go zna i też się polubili. Tak się zlożyło, że ów mężczyzna dojeżdza teraz często do miejscowości w której ja mieszkam i zaproponował mi, że może mnie podwozić do domu. Ja dojeżdzam autobusem, więc była to dla mnie okazja. Tak więc czasami z nim wracam do domu i nie widziałam w tym nic złego. On nigdy nie zachował się źle w stosunku do mnie, zawsze zwracal się do mnie z szacunkiem i nigdy nie było sytuacji dwuznacznych. Byliśmy po prostu znajomymi. Okazało się jednak, że jego żona trochę inaczej to widziała. Zadzwoniła do mnie dzisiaj (nie wiem skąd miała mój numer) i powiedział, że mam odczepić się od jej męża bo mnie załatwi, byłam w szoku, próbowałam tłumaczyć, zaprzeczać, ale ona nie dała mi dojść do głosu, powiedziała co ma powiedzieć i rozłączyła się. Jest mi strasznie źle, czuję się okropnie, nie sądziłam, że ona może pomyśleć, że nas coś łączy, on był tylko uprzejmy względem mnie. Wiem, że już nigdy nie skorzystam z jego pomocy, wogóle nie chcę go więcej widzieć, ale bardzo źle mi z tym, że posądzono mnie o takie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie przejmuj sie
pomysl sobie, ze rozni psychole chodza po ziemi... Dla wlasnego bezpieczenstwa lepiej przestan z nim jezdzic, faktycznie, bo chory babsztyl jeszcze przejdzie do czynow. Nie wiadomo co sie po psycholach mozna spodziewac :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mydelniczka 22
dzięki, wiem, że masz racje, ale tak mi przykro. Oczywiście już nigdy nie skorzystam z pomocy tego pana, wolałabym na pieszo do domu iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie przejmuj sie
nikt nie lubi byc nieslusznie posadzacy... Ale wiesz - w tym przypadku to czysty absurd - wiec naprawde tym posadzeniem to w ogole sie nie przejmuj... Jedynie psycholka, bo glupi babsztyl jeszcze gotowy Ci jakies przykrosci sprawic :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
autorko...za bardzo i niepotrzebnie się przejmujesz...tamta kobita tamtemu facetowi pewnie zarzuca romans z ekspedientką w sklepie jak jej za ładnie powie dziękuje po wydaniu reszty. na tym świecie są ludzie ze zwichrowana psyche i nie można brać sobie do serca tego co mówią, bo to bez sensu.....zresztą naprawdę przecież wiesz że zachowałaś sie ok to co sie przejmujesz co uroiła sobie w głowie jakaś obca psychiczna baba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mydelniczka 22
dzięki za rady, wiem, że ja byłam w porządku, on z resztę też , nawet trochę mi go szkoda, bo wydaje mi się, że on wogóle nie myśli o zdradach i o innych kobietach. Kobieta nie potrzebie się stresuje, mam nadzieję, że mi już da spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez mam takie znajome, co myslą, że wszystkie baby lecą na ich mężów, masakara najlepiej właśnie nie spotykać się z tym facetem i tyle, a te babe olać, najgorzej tylko jak ploty rozpuści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj nie przejmuj sie
jak calkiem zerwiesz z nim kontakt to tylko ja utwierdzisz w jej chorym przekonaniu... Staraj sie po prostu ograniczyc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas w pracy była kiedyś taka sytucja , ekipa budowlana wyjeżdzała w delegację i kierownik miał słuzbowy telefon, jeden z pracowników nie miał więc zona dzwoniła do niego poprzez kierownika, dodam że to fajna i miła dziwewczyna była, a żona kierownika jak spotkała tę dziewczynę to skoczyła do niej z ryjem czego do jej męża wydzwania, dziewczyna biedna się popłkała tez ztego powodu że ta niesłusznie o coś ją posądza w sumie mi tez raz powiedział, że rwę jej męża, niby w żartach to ja wyśmiałam, więcej nie było żartów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mydelniczka 22
Plotek się nie boję, nie mamy wspólnych znajomych nawet nie mieszkany w jednym mieście. Trochę mnie dziwi to, że kobiety tak reagują, przecież to strasznie stresujące jest tak pilnować swojego męża i ubliżać każdej kobiecie z którą jej mąż zamieni słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niektóre to są takie głupie pipy, właśnie moja inna znajoma taka, ciągle szuka zdrady a jej facet to ani mysli (raczej), i przez to sa kłutnie w ich małżeństie i wieczne pretensje O NIC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mydelniczka 22
Przypomiało mi się jak kiedyś mój mąż podwoził do pracy swoją koleżankę, tylko, że ta była młoda i ładna i powiem szczerze, że też nie bardzo mi się to podobało. Ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby ją atakować, że ma się odczepić od mojego męża. Jego też nie zadręczałam, chociaż wiedział, że jestem o niego zazrdosna. Nawet gdybym miała namacalne dowody, że mają romans (czego oczywiście nie było) to miałabym pretensje tylko i wyłącznie do niego a nie do niej. Ale wiem, że pewnego dnia ona przestała jeździć z moim mężem bo podobno mąż jej zabronił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×