Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 17stka M.

Obawiam sie zwiazku.

Polecane posty

Gość 17stka M.

Ostatnio spotykam sie z fajnym facetem. Na razie nie jestesmy ze soba , ale czuje ze on by chcial cos wiecej. A ja sie boje. To bedzie moj pierwszy zwiazek i tak strasznie obawiam sie nowej ,,roli". Z jednej strony to fajne, ze bede miala kogos kto mnie kocha, sama bede mogla obdarzyc kogos miloscia, ale.... 1) Bede musiala poznac jego przyjaciol, wypasc przed nimi dobrze, bo jak mnie nie zaakceptuja ? 2) Poznac jego rodzine... Boje sie tego, bo rowniez moga mnie nie zaakceptowac i strace w oczach chlopaka. Ogolnie moga mnie uznac za jakas nietaktowna, badz moze i nawet malo urodziwą itd. 3) Nie bede juz wolna, calkowicie niezalezna... To mnie troszke przeraza, bo cale swoje dotychczasowe zycie bylam sama. 4) Wiem,ze to glupie, ale obawiam sie ze jak bedziemy sie czesto spotykac mozemy sie znudzic soba i nie miec tematow do rozmow. 5) On bardzo dba o siebie, a ja nie zawsze wygladam perfekcyjnie. zwyczajnie nie mam tyle kasy zeby czesto kupowac sobie nowe ciuchy i chodzic do kosmetyczki. 6) Bez makijazu nie wygladam za dobrze. 7) Mam male piersi. Prosze powiedzcie cos na ten temat, moze za bardzo sie przejmuje, jak wy do tego podchodzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17stka M.
🌼 up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17stka M.
Prosze prosze niech ktos cos napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleeeeeeeess
lepiej zaryzykować i ewentualnie żałować,niz żałować że się nie zaryzykowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli juz teraz masz takie obawy to zawsze bedziesz sie bala.....w pozniejszym wieku bedzie jeszcze trudniej teraz w w ieku 17lat prowadzisz beztroskie zycie i takie bedzie jeszcze kilka lat.... probuj, inaczej nigdy sie nie dowiesz jak to jest ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17stka M.
A jak to jest tak na prawde zwiazku, że tak powiem ,,za kulisami" ? Bo to co sie widzi u znajomych, tv, na ulicy przewaznie wyglada slodko i rozowo. Boje sie glownie rozczarowania i wstydu z mojej strony i jego. Tego , ze zostane szybko odrzucona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleeeeeeeess
nie myśl za dużo, pozwól, żeby to sie samo działo... spontan,spontan uber alles

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1) Bądź sobą. Nie musisz na siłę \"dobrze wypadać\". Nie martw się z gówy, że Cię nie zaakceptują, bo będziesz się starać \"za bardzo\" i wyjdziesz na nienaturalną. 2) Grunt to dobre wychowanie. Podstawy savoir vivre\'u sobie powtórz, uśmiechaj się i będzie dobrze. Nieurodziwą? A to co? Konkurs piękności? I pamiętaj: jesteś z nim, a nie z jego kumplami, czy rodziną. 3)To się da zrobić. On nie może być całym Twoim światem. Nie rezygnuj ze wszystkiego dla niego. Druga rzecz, że bycie z kimś wymaga pewnych poświęceń i kompromisów. 4)Dlatego po pierwsze nie widujcie się bez przerwy, a po drugie miej swoich przyjaciół, swoje zajęcia, swoje życie wtedy tematów nie zabraknie. 5) Wybrał Cię, więc nie jest ta źle. Nie da się ciągle wyglądać perfekcyjnie. A udany związek to taki, w którym możesz się facetowi pokazać bez makijażu, potargana, spocona:) 6)Patrz wyżej:) 7)No i?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17stka M.
Dziekuje za odpowiedzi 🌼 chyba jednak zaryzykuje. Trudno, jak bedzie sie kierowal opinia np kumpli ze jednak nie jestem za piekna to znaczy ze nie byl mnie wart. A co do malych piersi chodzi o to ze chodze w push upach i wydaja sie spore a tak na prawde sa malutkie... To tak jakbym go troszeczke oszukiwala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleeeeeeeess
Amen :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Trudno, jak bedzie sie kierowal opinia np kumpli ze jednak nie jestem za piekna to znaczy ze nie byl mnie wart.\" Dobre podejście:) Piersi... zawsze mu możesz wmówić, że źle widział, albo te bluzki tak robią, albo że Ci w puszapach wygodniej;):D:D:D Zaraz oszukiwała... :D Jak to jest w związku... słodko-gorzko. I to jest właśnie piękne. z rozczarowaniem i odrzuceniem trzeba się liczyć, ale to nie znaczy, że trzeba na to czekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×