Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pseudo-nim

czy ja się czepiam?

Polecane posty

Mieszkam w bloku, którego usytuowanie drzwi wejściowych jest specyficzne. Mianowicie, nie ma korytarza, a zamiast niego jest galeria, loggia, długi balkon. Wygląda więc to tak, że szeregiem są drzwi wejściowe, które wychodzą na tą długą galerię. Zrobiło się ciepło, dzieci mają więcej wolnego no i.... mam dwóch sąsiadów, którzy mają 8 letnich chłopców - chłopcom się nudzi więc pomykają po tej galerii na hulajnogach, grają w piłkę i jeżdżą na rowerach. W sumie to nic nie mam do dzieciaków, bo wiem, że im się nudzi, ale szczerze powiem, że korytarz to nie miejsce do gry w piłkę. Mam dość ciągłych uderzeń o ścianę, albo drzwi, albo zbierania wycieraczki z kilku metrów dalej tylko dlatego, że piłka ta poleciała. Niestety - tatuś jednego z chłopców uważa, że chłopcy mają prawo grać w piłkę na galerii. Wydarł się na mnie, że jak będzie chciał, to sam będzie tu grał. Uważam, że 8 latek spokojnie może pójść na podwórko pod blok i poszaleć na rowerze pod balkonami. Ale nie - chłopcy to robią pod drzwiami wszystkich sąsiadów. Dziś sie naprawdę zdenerwowałam. Ale poszłam do sąsiadów spokojnie pogadać i przekonać, że wspólna loggia to nie plac zabaw. Niestety, chłopczyk zaprzeczył, że grał w piłkę, ojciec mu uwierzył i naskoczył na mnie. To jakieś chore jest. Żebym w swoim własnym domu nie mogła posiedzieć w ciszy, bo znudzeni chłopcy grają w piłkę. Następnym razem zamierzam wezwać straż miejską i tyle - a może się czepiam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem z miasta - to widac
jakby u mnie ktoś walił piłą w drzwi to bym za uszy wytargała... nie czepiasz się - walcz o swoje prawo do ciszy i spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech gra i rozwija swój talent. Może dzięki niemu awansujemy na Euro 2016.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem z miasta - to widac
Tadzio - zaproś młodzieńców do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyżby Przymorze
i falowiec? Współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko dzieci
po co straż? chcesz być głupsza od nich-stara a głupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a taki moze byc
moim zdaniem masz prawo egzekwowac cisze i spokoj tak samo jestes lokatorem i tak samo placisz czynsz jak oni wiec masz prawo wymagac spokoju i ciszy ,gdyby sytuacja dziala sie pod blokiem to co innego na to nie ma rady natomiast gra w pilke pod drzwiami jest nie do przyjecia,pogadaj jeszcze raz z sasiadem jezeli spokojna rzeczowa rozmowa nie poskutkuje wyslij stosowne pismo do SM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po co straż? Bo z ojcem sie nie da rozmawiać - wydarł sie na mnie, że jak będzie chciał, to sam będzie grał w piłkę na galerii. Bo ma prawo. A jak mi się nie podoba, to mogę się wyprowadzić. Problem w tym, że ja mam prawo do ciszy na galerii. Bo z tego co wiem, to na korytarzach w blokach - zawodów sportowych się nie powinno robić. Może więc Strażnik miejski uprzejmie wytłumaczy tatusiowi wykładnię regulaminu spółdzielców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
dzieci to dzieci .mieszka sie obok siebie i trzeba z tym żyć .uroki życia nic więcej.może za pare lat twoje dzieciaki beda wkurzać sąsiadów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
moim zdaniem ,bez obrazy ..ktoś kto nie umie życ ze sąsiadami niech wybuduje sobie dom w lesie i ....święty spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogadamy gdy dzieci Twoich są
zrobia sobie bramke koło Twoich drzwi najlatwiej sie mowi, ale jak samemu sie obudzi o 6 bo np. pies sasiadow szczeka to sie zmienia punkt widzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko dzieci
zapamiętaj młoda:lepiej miec 10 przyjaciół niż 1 wroga,żyj dobrze z sąsiadami ,wiem co piszę,naprawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
słuchajcie moje dzieciaki juz dorosły ,ale gdy były małe też rozrabiały i teraz kiedy słysze krzyki dzieci sąsiadów pod drzwiami i pod oknem jak myślicie co robie? zaciskam zęby i mówie sobie nie pamięta wół jak cielęciem był

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
a co powiecie na to.......na moim osiedlu nie ma boiska.na trawnikach są tabliczki zakaz gry w piłke .na klatkach dziedzi nie mogą stać bo przeszkadzają(nie mówie tu o wandalizmie)każdy te dzieciaki przegania,bo krzyczą ,bo hałasuja,bo za głośno i pytam się co maja robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no zimą może
lepiej byłoby gdyby do siebie przychodziły- na zasadzie dziś ja się męczę z dziećmi jutro sąsiadka. Nie cierpię jak dzieciaki na klatce schodowej stoją. Takiego dziadostwa uczą się od małego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
racja tylko teraz zapraszania nie ma i co zrobić.takie mamy czasy dzieci hałasują,psy wyją,sasiedzi się awanturują i tyle.święty spokój czeka nas w niebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no zimą może
właśnie zauwazyłam że nie ma zapraszania. Ciekawe czy rodzice tych dzieci też przyjmują gości na klatce schodowej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na moim osiedlu jest duży plac zabaw, a boisko zrobione na trawniku - wszystko to 20 metrów od bloku nie widzę powodu, dla którego 8 latek nie miałby zabrać roweru pod pachę, wziąć piłki pod drugą pachę i przelecieć te 20 metrów - klucz na szuję i cały dzień może być na polu ja tak robiłam w wakacje - jak nie było gdzie wyjechać, to się spędzało na podwórku całe dnie nigdy nie wolno było hałasować na klatce czy grać w piłkę - nie wiem co się zmieniło przez 15 lat chociaż wiem, co... podejście rodziców; teraz dzieciom zwrócić uwagi nie można, rodzice stoją murem za dzieckiem nawet wtedy, gdy dziecko kłamie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
zgadzam się ale są osiedla i osiedla .w mojej klatce na parterze bawią się dziewczynki ,przebieraja lalki .sa grzeczne i ciche,ale wyobrazcie sobie że sąsiadą to przeszkadza .na moim osiedlu nie ma piaskownicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proza życia trwa nadal
mówicie ..dzieci mogą iść dalej (na inne osiedle).w dobie erotomanów,coś się stanie i co ..wszyscy krzykna gdzie była matka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grrrrrrrrrr..........
proza życia trwa nadal --> "co maja robic" ? Rodzice sa od tego zeby z dziecmi isc na spacer, do parku, na plac zabaw i tam niech sie wyzywaja i wyszaleja !!! Ale rodzice widocznie wola siedziec w domu na tylku przed telewizorem !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kopanie piłką o drzwi potrafi przeszkadzać jazda na hulajnodze też i tak, jak napisałam w pierwszym poście, nie mam nawet pretensji do dzieciaka, bo taki chłopaczek pewnie sam nie wie jakie są zasady życia z sąsiadami dziwię się jednak ojcu, bo uczy dzieciaka, że można wszytko olać, mieć wszystkich w tyłku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×