Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gemelli

jak odejść?

Polecane posty

Gość gemelli

Hej! Zostawiłam swojego cudownego chłopaka dla innego. Odeszłam od niego, bo brakowało mi \"tego czegos\", nie pociągał mnie, nie było między nami namiętności....nawet na pocałunki nie mieliśmy już ochoty, w zasadzie bardziej ja nie mialam.....Poznałam kogoś kto robudził we mnie namiętność i było nam bardzo dobrze....ale dziś wiem, zrozumiałam, że to dla mnie to tylko namietność, a ten chłopak bardzo się we mnie zakochał. Ciągle mówi o ślubie i nie chce słyszeć o tym, że odejdę. (próbowałam mu delkiatnie dać do zrozumienia, ze ja inaczej widzę ten związek). Jak mam odejść zyby go nie zraić??? Wiem, ze musi bolec....ale jak mam to zrobić zeby bolało najmniej. Poza tym on kilka razy straszył mnie samobójstwem...co mam robić. Wiem na pewno, że nie chcę z nim być i ze go nie kocham. On ciagle powtarza: wiem, ze i tak mnie kochasz. Czasami zachowuje się jak jakiś psychol...z drugiej strony, pewnie nie jedna kobieta chciałaby takiego oddania i zaangażowania. JA tego nie chcę...czy jestem podła? Wiem, powiecie, że powinnam to przewidziec i nie zaczynac tego zwiazku....ale nie zrobiłam tego....glupia bylam jak but. Co mam teraz robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
im szybciej go zostawisz, tym lepiej dla niego. i zrob to bez skrupulow, aby nie pozostawiac mu zadnych nadziei. zle zrobilas rozpoczynajac ten zwiazek, wykorzystalas go i oszukalas "widzac inaczej ten zwiazek", na jego miejscu mialabym ochote zrobic ci cos nieprzyjemnego, wiec teraz jedyna dobra rzecz, jaka mozesz zrobic, to odejsc od niego pokazujac mu rownoczesnie, ze nie traci wraz z tym zwiazkiem niczego wartosciowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemelli
widzisz, ja nie zaczełam tego związku z premedytacja.....naprawde miałam wielkie plany i nadzieje. myslalam, ze nam sie uda i ze bedziemy razem na zawsze.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec powinnas zakonczyc ten zwiazek, gdy tylko naszly cie pierwsze watpliwosci. nie czekaj dluzej, bo w ten sposob tylko powiekszysz wyrzadzona mu krzywde. i nie sciemniaj mu, tylko wal prosto z mostu, ze twoja "milosc" do niego juz ci przeszla i nie chcesz z nim dluzej byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×