Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
lamia 2

jak samodzielnie podłączyć żyrandol

Polecane posty

Gość zoskasamoskaa
Spałam setki razy ale to dawno było! Dzisiaj by mnie źdźbełko uwierało i za twardo hheh:-D Młodość ma swoje prawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaa
Prawie;) Ja szaleję tylko w week a dwa dni to jak wiadomo prawie nic:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoooska Albo zrob najpierw taka probe: czarny sufitowy-zolty zyrandol niebieski sufitowy-niebieski zyrandol Jak zaswieci sie ta jedna zarowka, to podlacz tak jak pisze "lomu" zeby bylo, ze "niebieski zawsze laczyc z niebieskim" Czyli: czarny sufitowy- brazowy i zolty zyrandolowy niebieski sufitowy- niebieski zyrandolowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoooska Ooo... To ty w prawie w wieku mojego syna:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaa Wstawaj. Czas brac sie za zyrandol:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhajowy wizgun
nigdy nie patrzcie na kolory kabelków, bo mało kto łączy to tak jak powinno być, w szczególności faze i mase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
czołem elektryczna brać!"-D Zupa się gotuje a ja przymiarki do żyrandola robię, musze wykuć na blaszkę co z czym łączyć bo mój lap bez beterii jest i nie podglądnę niczego:) p.s.-już WEEK.!!!!!!!!!!!!!!! HURRRRRRRRAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa Czesc mlodszy elektryku!:D Zapisz sobie po prostu na karteczce, co masz ze soba polaczyc. Tylko nie zapomnij wylaczyc pradu na zabezpieczeniu, za kazdym razem,gdy masz zamiar dotykac kabelkow. Bo wiesz chyba, ze dotykanie kabelkow jest niebezpieczne?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kofvojojbobj
Aby prawidlowo podlaczyc trzy kable nie potrzeba studiow technicznych ani uprawnien elektryka. Jezeli jednas ktos naprawde nie wie (to zaden wstyd) to powinien raczej poprosic o pomoc kogos znajacego sie na tym. Porady na forum sa dobre, ale w tym przypadku to tak jakby ktos opisywal niewidomemu slonia - zabawne ale nieefektywne, przydatnosc informacyjna = zero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
kofvojojbobj Mysle, ze nie masz racji. Nawet jezeli sie nie uda podlaczyc tego zyrandola tak , by zaswiecily wszystkie zarowki, bo moze byc niesprawny technicznie, to przynajmniej osoba ktora podlancza ten zyrandol nie robi tego w ciemno i ma wiecej pewnosci w swoim dzialaniu. A po drugie te porady udziela , ktos, kto ma jakies pojecie o tym :classic_cool: i czytal opisy, jak ten zyrandol byl juz podlaczony i jakie byly skutki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
Cześć ale cham!:-D No nie mogłeś sobie wpisać innego niku?:-D Jestem po wstępnych podłączeniach -były BEZPŁODNE dla mnie:-P Może Wy potraficie z tego wyciągnąc jakieś wnioski: WARIANT I: -czarny z brązowym -niebieski sufitowy z niebieskim i żółtym żyrandolowym -żółty sufitowy bez podłączenia Efekt: świecą dwie te same żaróki co wcześniej, po naciśnieciu włącznika słychać w nim (dokłądnie po 1 sekundzie od naciśniecia) takie PYKNIĘCIE w środku, za każdym razem po włączeniu WARIANT II: -czarny sufitowt z niebieskim żyrandolowym -niebieski sufitowy z żółtym żyrandolowym NIE ZAŚWIECIŁĄ SIĘ ŻADNA ŻARÓWKA WARIANT III: -czarny sufitowy z żółtym żyrandolowym -niebieski z niebieskim NIE ZAŚWIECIŁA SIĘ ŻADNA ŻARÓWKA Po włączeniu włącznika po sekundzie słychać trzask w środku włącznika, takie jakby suche PYK (tak jak w wariancie pierwszym) , z newów zjadłam pół słoika pasztetu!:-P Na dzisiaj już nie mam więcej czasu żeby się tym zajmować. Wychodzę na imprezkę popołudniową, my 70latkowie też musimy się przecież rozrywać jakoś, robić wspólnie kapcie na drutach i serwetki do koszyczka;) hhehe Idę na imprezkę proszoną, jutro będę walczyła od rana(nie traktować tego sformułowania dosłownie!) DZięki za pomoc chłopoki! 👄 ale cham -wiem wiem że dotykanie niewłaściwych kabelków jest niebezpieczne!:-D Już mam dosyć tego biegania od skrzynki do kuchni i hyc na stołek...:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
kofvojojbobj-ja naprawdę nie wiem co z czym o czym głoszę wszem i wobec:) Myślę że duża szansa by porady były efektywne ale wciąż coś jest nie tak, nie sprawdzony sam włącznik jak na razie oraz oprawka w żyrandolu. A że jest zabawnie, tak, jest i to jest fajne. Być może dzięki komuś sympatycznemu uda się zaświecić 3 żarówki i to będzie sukces. Jeśli zostanę desperatką w tym temacie -zawsze mogę wybrać nr do profesjonalisty który skasuje mnie 50 albo 100pln. Tymczasem wolę mieć nadzieję że mogę przeznaczyć tą kasę na sobotniego drinka i jakieś jedzonko w knajpie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa Nick pozostal mi po pisaniu umoralniajacego posta pewnemu zadufanemu w sobie, bez wychowania frajerowi. Nie chcialem go juz pozniej zmieniac, by nie robic zamieszania. Ale musisz przyznac, ze jest troche intrygujacy;) Powiem tak; podlanczalas ten swoj zyrandol na wszystkie mozliwe sposoby i mozna wyciagnac wniosek, ze trzecia zarowka nie swieci z przyczyn niezaleznych od sposobu podlaczenia. Teraz trzeba znalezc usterke w samym zyrandolu. Testowanie wlacznika jest niepotrzebne, bo jest sprawny. Jakby byl niesprawny to nie zalanczalby dwoch zarowek. Tak wiec go nie masz potrzeby rozkrecac, tym bardziej, ze chcesz, by twoj zyrandol swiecil caly czas na trzy zarowki. A poza tym doszlyby Ci dodatkowo trzy kabelki i dopiero bys miala lamiglowke:D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa Dziwne tylko jest to, ze po polaczeniu w wariancie III slychac pykniecie we wlaczniku, a przy polaczeniu w wariancie II nie slychac tego pykniecia. Przeciez to jest takie same polaczenie i objawy powinny byc takie same.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa jutro zrobimy takie proby, ze polaczysz: 1) czarny sufitowy- brazowy zyrandolowy nastepnie wlaczysz wlacznik i probowka sprawdzisz kabelki od zyrandola niebieski, czy jest w nim prad, oraz zolty od zyrandola. 2) czarny sufitowy- niebieski zyrandolowy i po wlaczeniu wlacznika sprawdzisz probowka pozostale kabelki od zyrandola, czy jest w nich prad 3) czarny sufitowy- zolty zyrandolowy i po wlaczeniu wlacznika sprawdzisz tak jak poprzednio kabelki zyrandolowe, czy jest w nich prad. Zanim wlaczysz wlacznik upewnij sie, ze niepodlaczone kabelki sa luzno i nie stykaja sie ze soba, albo z zyrandolem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
Cześć "chamie":-D Jutro zastosuję się do nowych wskazówek, trochę ruchu po śniadaniu dobrze zrobi na aparat więzadłowo-stawowy:-D Dzisiaj odbyłam rzeczową rozmowę z przyjacielem elektrykiem. Przemyślenia podobne jak Twoje czyli: 1) w którym kabelku płynie prąd? (cuda niewidy w tym temacie są na porządku dziennym) 2) czy w oprawce stykają blaszki 3) czy kabelek w środku w żyrandolu się nie przepalił albo nie wypadł Pełna optymizmu wybieram powoli azymut na strefę nocną. Miłego wieczorku!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaa Toz to juz noc pelna geba jest:D Ale jak wybierasz azymut na wyrko, to naprzod!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
Cześć "chamie":-D HA! jakoś nie idzie planowo to oderwanie się od kompa:-P Poza tym mam nawyki z tygodnia pracy: iść spać przed 23 albo później cierpieć, mam bardzo wymagającą pracę, nie mogę iść na kacu ani bardzo chora bo nie ma opcji żeby schować się w kącie ani siedzieć w necie.ech życie:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhajowy wizgun
nie musisz wyłączać korków, wystarczy że wyłączysz prąd na włączniku światła i sprawdzisz czy jest prąd za pomocą probówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhajowy wizgun
wiesz jak zrób, jak masz kostki elektryczne, to wkręć kabelki w te kostki, każdy kabelek z osobna, później włączasz przełącznik, i sprawdzasz w których kabelkach jest prąd, powinien być w dwóch, trzeci jest "0", jeśli prąd jest tylko w jednym to znaczy że w przełączniku są podłączone tylko dwa kabelki, następnie wkręcasz jeden kabelek do tego z prądem, a dwoma pozostałymi dwa wtykasz pod prądem raz do jednego kabelka a później do drugiego i patrzysz czy się zaświecają żarówki, ­ a najlepiej to zobacz podłączenie w przełączniku, wtedy będziesz wiedziała które kabelki są podłączone a które nie, i który jest od czego, te kabelki w przełączniku są prądowe na suficie, tego którego nie ma w przełączniku a jest na suficie jest "0"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
buhajowy wizgun Z przelacznikiem to niekoniecznie masz racje. Bo jak po drodze od przelacznika do zyrandola jest puszka z rozeta, to wszystkie polaczenia beda w tej puszce i nigdy, bez miernika elektrycznego, nie dojdzie sie do tego do tego: ktory kabelek jest ktory. Autorka wie, w ktorym kablu na suficie jest prad, a przelacznik jako tako dziala; wlancza prad, wiec w jej przypadku nie ma potrzeby rozkrecacania tego przelacznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
Hej zoskasamoskaa, pobudka! Co to za wylegiwanie sie? Zyrandol czeka, a Ty spisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
halo halo!:) ale cham -właśnie nie śpię co jest fenomenem o tej wczesnoporannej sobotniej porze. Jadłam już śniadanko i pączusia świeżutkiego z budyniem:-D A poza tym to jestem coraz gorzej przeziębiona więc na sam widok krzesła na które trzeba się wdrapywać i drogi którą muszę pokonać z kuchni do skrzynki... mi słabo:-P Wizgun, po rozmowie z elektrykiem miał on takie same przemyślenia jak ale cham, czyli że podłącznie włącznika nie ma znaczenia bo skoro prąd jest (a jest bo zapalają się 2 żarówki) to bez grzebanie we włączniku powinna się zapalić i trzecia, zwłaszcza że i tak chcę zapalać 3 na raz. No dobra... zaraz pójdę z tym miernikiem, w sumie to jestem wysoko ubezpieczona:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa Co z tego Twojego wysokiego ubezpieczenia, skoro mozesz nisko upasc?:D Mam na mysli taboret i podloge:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
ha! Moja świetlówka czy jak to nazwać nie zapaliła się przy dotykaniu żadnego kabelka z sufitu przy włączonym włączniku Już chciałam pakować się do auta, jechać policzyć się ze sprzedawcą...:-P Ostatni raz włączyłam włącznik, po sekundzie usłyszałam "pyk", dotknęłam kabelków i wytężając wzrok zobaczyłam że diodka się świeci! Wcześniej przy kilkukrotnym włączaniu włącznika był on jakby bez oporu, nie było pyknięcia ani oporu końcowego. Chyba za słabo go naciskałam, co o tym sądzisz ale chamie:) Ok -diodka zaświeciła się przy dotykaniu czarnego kabelka sufitowego. Co dalej???:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaa Po pierwsze odegnij te blaszki w oprawce ktora nie swieci. Tak na wszelki wypadek. Dalej zrob proby tak , jak napisalem w poscie z dnia 22.03.2013 z godz 17:40 i zapisz wynik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
ale cham dzięki!:) tak właśnei zrobię, może skończę dow ieczora bo żyrandol trzeba cały rozkręcić, nie da się bez ceregieli zajrzeć do oprawki :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cham !
zoskasamoskaaa Zeby odgiac blaszki, to nie musisz rozkrecac calego zyrandola. To zrobisz przez otwor, w ktory wkrecasz zarowke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zoskasamoskaaa
ale cham -to jest jeden wielki klosz (skierowany otworem na dół) w którym z góry wychodzi jedno metalowe ramię i ono rozdziela się na trzy ramiona, i każde z tych trzech wygina się z dołu do góry, zakończone oprawką, wkręcone żarówki są skierowane do góry, są umieszczone pod wielkim kloszem który jest skierowany na dół i tylko z dołu jest jego otwór i z dołu można się dostać pod klosz i pod niego zajrzeć a oprawki nie zwisają w dół nie ma więc możliwości zajrzeć pod ten klosz /do oprawki/ bez rozkręcania żyrandola czyli skomplikowanego odkręcania klosza mogę ca najwyżej wkładając rękę pod klosz (z dołu) wcisnąć z góry zagięty palec do oprawki:-D (co juz zrobiłam i niczego mi to nie powiedziało, może niewidomy miałby czulszy dotyk ale ja nie czuję niuansów jednym palcem!:-D) a to mały gwint jest... mam nadzieję ze coś zrozumiałeś z tego tłumaczenia, starałam się metodycznie opisać rzeczywistość:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×