Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona_28

nie chcę dzieci...

Polecane posty

ale masz problem nie chcesz dzieci to nie miej, nie masz z kim to nie miej dzieci, jaki problem, nie musisz sie żalić nad soba na tym forum, nikt Ci tu nic nie doradzi na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Można mieć mężczyznę
bez zobowiązań, takiego przyjaciela, nie żalę się, tylko mówię co myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktos tam wczesniej
napisal ze jak nie ma dzieci to nie ma sie kto nimi zajac na starosc...ja pierdole...wspolczuje waszym dzieciom, ja nigdy w zyciu nie traktowalabym siebie jako fabryki do wyrobu opiekunow starych ludzi...jestescie ludzie beznadziejni, wszystko pod siebie, a niby jakim prawem bedziecie zadac od nich tej opieki?? tylko dlatego ze urodziliscie/splodziliscie je? nie beda mieli prawa do wlasnego zycia?? sa tacy, ktorym sie wydaje ze cale zycie dzieci sie powinny nimi opiekowac (ja niestety mam takich tesciow i niech ich szlag, to mlodzi ludzie a cale zycie na naszych garbach jada bo nic im sie nie chce) tak jest juz swiat skonstruowany i tyle, nikt nikomu laski nie robi ze ma dziecko a juz na pewno laski nie robicie dziecku ze je macie, dlatego ja wole juz nie miec dzieci niz wymagac aby skakaly kolo mnie jak sluzacy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popieram powyższą wypowiedź
ja też nie chcę dzieci i nie będę ich miała. tyle. a jak ktoś zadaje idiotyczne pytania to mu odpowiadam, że jak chce dzieci to niech sobie robi, mi nic do tego, a jego niech nie obchodzą moje osobiste decyzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam 35 lat i cieszę się że
nie mam dzieci, nie jestem zgorzkniałą kobietą, wyglądam na 25 lat, żyję jak chce, bez dzieci można żyć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszcze ci...
35 - latko, ja mam 29, rowniez dzieci nie mam ale niestety moj maz, ktory wczesniej raczej tez sceptycznie podchodzil nagle zapragnal dziecka...ja pewnie sie zgodze, ale wiem ze zrobie to wbrew sobie, moje dziecko na pewno nie bedzie kochane tak jak powinno i jak na to zasluguje, bede je traktowac raczej jak czyjes...mam nadzieje ze po prorodzie moje podejscie sie zmieni, ale jakos nie sadze, juz od 15 roku zycia wiedzialam ze nie chce dziecka a wszyscy mi mowili: zobaczysz pozniej samo przyjdzie...jakos nie przyszlo, ja nigdy nie mowilam ze teraz w danej chwili nie chce tylko wogole nie chce a ci idioci jakies farmazony mi wciskali, zawsze inni wiedza wszystko lepiej niz dana osoba zalosni ludzie bez wlasnego zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do zazdroszczę ci
Ja tak samo jak ty nie chciałam dzieci mając kilkanaście lat, moi rodzice nigdy nie pytali dlaczego nie chcę ich mieć, dla nich najważniejsze było to, żeby była szczęśliwa, niektórym ludziom wydaje się, że ktoś nie chce dzieci w ogóle, to kiedyś zechce je mieć, a wcale tak nie musi być. To prawda niektórzy ludzie są głupi, nie potrafią zrozumieć, że nie każdy chce mieć dzieci. Nie muszę wstawać do dziecka, karmić, przewijać, biegać do przychodni, odprowadzać do szkoły. Widzę matki z dziećmi, wcale im nie zazdroszczę. Ja mogę normalnie zająć się swoimi sprawami, być odpowiedzialną za siebie. Spróbuj porozmawiać z mężem, powiedz mu,że nie chcesz dzieci, wiem, że to jest trudne, ale twoje zdanie na temat też jest ważne, wiem,że go kochasz, ale masz prawo nie chcieć dzieci, nikogo nie wolno zmuszać do czegoś wbrew woli, masz rację człowiek sam wie czego chce, a twoje koleżanki powinny to uszanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autowyzwalacz123456789
Posiadania potomstwa czy tez nie to indywidualna sprawa kazdego czlowieka. Rozumiem Kobiety grubo po 30 ktore deklaruja ze lubia swoje zycie i instynktu macierzynskiego nie czuja, ale smieszy mnie jak taka ktora dopiero co dobija do 20 deklaruje ze nigdy dzieci miec nie bedzie itp, z takimi deklaracjami to wydaje mi sie ze trzeba czekac przynajmniej do 30...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie za to rozsmiesza
jak taka dobijajaca do 20 chce miec dzieci i co gorsza je ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezpłodny i zadowolony
Ja tam mam 18 lat i jestem facetem . Jakiś czas temu zachorowałem na świnke , i jak się okazało w wyniku której były powikłania , wyszło że jestem bezpłodny (bardzo wtedy bolały mnie jądra przy tych objawach) , wiele osób mówi mi żebym to poszedł leczyc , a ja na to odpowiadam każdemu : WYPCHAJ SIĘ , DOBRZE MI Z TYM i wcale nie potrzebuje do szczęścia potomstwa . Bo nie lubie dzieci , taki już mam silny charakter .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GEKO
Dzieci to zobowiązanie na całe życie. Wiem, że nie chcę ich mieć. Nie widzę po prostu ani jednej pozytywnej strony. Wystarczy że wyjrzę przez okno, żeby zobaczyć dzieciaki sąsiadów. Mogę zwyczajnie ZANIECHAĆ pewnych działań, co nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie chce miec dzieci :O :O :O tyle tylko że jestem facetem. Nie wiem czemu ale jakosc nie cierpie ich, sam nie znam powodów tego wszystkiego :O :O :O jestem jedynakiem. Rodzeństwa też bym już nie chciał :O :O :O bo to było mało dla mnie wygodne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Belixx
A ja mam odwrotnie- zdecydowalam, ze bede miala dzieci bo jestem egoistką. Mam 30 lat i nie czuje instynktu, nie lubie dzieci. Mam jednak wielka nadzieje, ze zmieni sie to po porodzie, bo zdecydowalam sie na dziecko! A dlaczego chce miec dzieci? Zdecydowalam tak na podstawie obserwacji mojej rodziny. Ja mam dwoje rodzenstwa, oni juz maja dzieci, moi rodzice maja teraz po 55 lat. Prawie codziennie ktos z rodziny u nich jest- i nie dlatego, ze trzeba ale dlatego, ze lubimy tam przyjezdzac. Spotykamy sie tam wszyscy, jest wesolo, jest rodzinnie, wspolne swieta, imieniny, rocznice... Gdyby nie bylo nas dzieci, teraz tez wnuków, jakie nudne byloby zycie moich rodziców... Jestesmy tam czesto a oni i tak chcieliby nas widziec jeszcze czesciej... bo tak to nuda... I nie jest to tak, ze sa to ludzie, którzy poswiecili sie wychowaniu dzieci i przez to nie maja znajomych, pasji. Maja znajomych (lecz ogromna wiekszosc z nich nie spotka sie z nimi tak czesto jak rodzina - kazdy ma ma swoje rodziny, swoje problemy, radosci. Jezdza na wakacje ok 3 razy w roku - ale to tylko 1,5mc-a a co robic reszte czasu? A moja rodzina jest dlugowieczna - 90 lat to norma :) U moich dziadków dom równiez tetni zyciem. Maja po 85lat. Nie sa chorzy ale nie sa tak sprawni, zeby wychodzic czesto z domu. Nie wyobrazam sobie ich siedzacych teraz w fotelach i czekajacych na wiecznosc... to by musialo byc straszne. A tak to nawet nie maja pewnie czasu o tym myslec, jak caly peka w szwach od rodzinki i smiechu. Kiedy jestes mlodym jest ok byc bezdzietnym, masz sile na zabawy, znajmoych singli, poswiecanie sie zawodowo. Ale gdy jestes starszy... znajomi sa juz schorowani, na wakacjach nie bedziesz plywal na kitesurfingu tylko lezal na lezaku i zazdrosnie spogladal na mlodych ludzi. Moi rodzice np . w tym roku zabrali na wakacje córke mojej siostry i byla ona podobno najwieksza atrakcja w hotelu pelnym samotnych niemieckich chrupków. Ja mysle tak, teraz jest fajnie samemu- ale nie wiecznie bedziemy mlodzi. A od 50-siatki do 100tki (to przeciez polowa zycia). Nie chce sie na starosc obracac wsród tych moich innych znajomych, którzy zdecydowali sie teraz nie miec dzieci. Beda oni ju pewnie bardzo zgorzkniali (przyznac trzeba, ze troche sa juz teraz, ja pewnie tez). Gdy bede miala dzieci, rodzine bede miala od nich to swieze spojrzenie na swiat, one mnie przeprowadza przez nowe trendy, nie bede sie cofac, nie zostane w miejscu Mamo, tato Kocham Was *)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcąca nigdy
a ja nigdy nie chcę miec dzieci...mam teraz prawie 27 lat..jestem prawie 7 lat po slubie....nie lubię dzieci i nie mam potrzeby zeby je miec... tak jak wyżej dziewczyna napisała ze chce dziecko tylko dlatego zeby na starość nie byc samym to tez wydaje mi sie bez sensu...bo nie wiadomo czy tej starości sie dożyje przeciez rózne przypadki chodzą po ludziach...i jaką ma sie gwarancje ze dziecko gdy dorosnie nie wyjedzie do innego miasta czy za granice i będzie odwiedzac rodziców raz na rok...no ale kazdy decyduje za siebie...ja nie będę teraz niszczyc sobie zycia rodzac dziecko zeby mnie na starosc odwiedzało (jesli wogóle doczekam tej starości)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Belixx
A co jak doczekasz tej starosci? I nawet bardzo poznej? to co pozniej przez 50 lat bedziesz zalowala tych teraz decyzji. Łatwo jest byc samym gdy jest sie mlodym pelnym zycia, ma sie jeszcze dziadków rodziców. Ale pozniej bedziesz juz miala mniej energi, pochowasz najpierw dzadków, pozniej rodziców i bedziesz sama na tym swiecie. A czy dzieci beda mnie odwiedzac czy nie to mysle, ze kwestia wychowania. U mnie w rodzinie w kazdym pokoleniu jak na razie bez zmian- bardzo rodzinnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcąca nigdy
ja inaczej do tego podchodzę...nie będę teraz marnowac sobie życia i męczyć się z dzieckiem w nadziei ze będzie mnie odwiedzac na starość....wiesz ci ludzie w domach starców tez pewnie nie wychowywali tak swoich dzieci aby na starość wylądowac w domu opieki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Belixx
Nie mowie o bardzo poznej starosci- gdy juz wymagamy opieki. Ja sie moimi rodzicami zaopiekuje, czy moje dzieci mna- to zalezy od tego jak je wychowam i czy beda chcialy. Na nic nie licze w kazdym razie. Tak czy inaczej nie chodzi mi o pozna starosc ale o czas powiedzmy od 50 lat do 80. Emerytura, bez rodziny, nuuuda... Co bede jezdzic na te statki milosci dla niemieckich chrupków pływajace po karibach. Czy jak stare amerykanki grac w jednorekich bandytów zeby zajac czas ;/ Ale nawet jak bym chciala to robic to bede mogla majac dzieci bede miala wybór :) A tak to dojda jeszcze inne rozrywki: urzadzanie slubów dzieciom- :), poznawanie ich tesciów, cieszenie sie wnukami. I moze np. na taki statek milosci sobie wnuczke zabiore :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Belixx
Ja jestem bardzo towarzyska osoba. Uwielbiam spotykac sie ze znajomymi, czesto ktos u nas jest. Ale ostatnio niestety coraz mniej. Przytlaczajaca wiekszosc znajomych wlasnie jest na etapie "kupek, kaszek". Ja mysle, ze to poprostu taki etap w zyciu, kazdy, kto nie chce zostac w miejscu musi to przejsc, choc nie jest to pewnie przyjemne, ani łatwe trzeba sie poswiecic zeby nie zostac w miejscu. Cos jak matura- tylko teraz bardziej chodzi nie o wiedze ale o rozwój siebie jako człowieka. Przeciez na maturze ani gdy zdawalm na studia tez nie powiedziałam- e tam, olewam to, nie bede marnowala tylu najlepszych lat zycia! Wtedy ktos wdal by sie moze ze mna w polemike. Z perspektywy czasu wcale jednak nie zaluje wtedy podjetych decyzji i mam nadzieje, ze tak samo bedzie z obecnymi. A "kupki, kaszki" nie trwaja tak dlugo, za pare lat wyobrazam sobie nas ze znajmoymi -np. pijemy piwko na ogrodzie a dzieci wariuja w basenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Belixx
Albo bedziemy robic kinder bale :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majk198261
nie słuchaj co mówią inni, sama na pewno wiesz co dla ciebie jest najlepsze, jestem w prawdzie facetem i sporo ludzi a zwłaszcza kobiet jak by mogło to by mnie zlinczowało ale wpisz w google " nie mogę pogodzić się z ojcostwem" a może to ci naświetli sprawę co się dzieje jak się ma dziecko wbrew woli, lepiej być egoistą niż skończyć z rozstrojem nerwowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majk otoz to
:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia1000
Poszukuje kobiet do badania (praca mag) - wypełnienie kilku ankiet przez osoby nie posiadające dzieci (pracujące i posiadające partnerów. Proszę o kontakt na natalia1000@poczta.onet.pl Badania anonimowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia1000
Potrzebuję 40 osób - mam tylko 2 tygodnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak miło ,że nie jestem sama. Czytam wasze wypowiedzi i aż mi lepiej :D Mój narzeczony też mi marudzi ,że on chce za 2 lata dziecko (Ja mam 24) ,a ja raczej nie sądzę ,że mi się zachce. Może kiedyś kiedyś.....aczkolwiek nie sądzę. Ja niby jestem egoistką ,że nie patrzę ,że on już by chciał, ale to ,że ja nie chcę to już nie jest z jego strony egoizm żeby mnie naciskać. A jak pomyślę o porodzie to już całkiem mi się odechciewa :) Lubię swoją wolność i mam wrażenie ,że jeszcze się nią nie nacieszyłam wystarczająco....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAKALAKa31
A moja pciapciolka robi tak...meza wysyla do pracy na nocny dyzur, mnie zaprasza na kawe, a sama idzie do kochanka...a ja siedzie przekonana, ze nigdy dzieci miec nie bede, bo dziecko nie moze byc podstawa zwiazku ludzi. Czesto jest celem, al potem tak to wyglada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no własnie kiedy dziecko swtaje się głównym spoiwem...kiedy jest argumentem, by wziąć ślub i gdy związek jest instrumentem służącym do rozrodu...to dla mnie to od razu zapowiedź końca nalezy jeszcze dodać, ze większośc kobiet i mężczyzn kocha dziecko bardziej od współmałzonka, bo tak czują i tak podpowiada im serce, mimo, że to inny rodzaj relacji, inne kryteria oceny i w ogóle...i dla mnie to dziwne i nawet nie chcę tego zrozumieć, bo to bez sensu, wszelka logika wskazuje, że jesli już w rodzinie trzeba kogos kochac bardziej, to raczej własnie tą osobę, z którą stanowi się fundament tej rodziny...ale jestem w stanie sprowadzić na siebie tylko przeciwników, takim gadaniem...bo zaraz przyjda ci, co uważają, że tak jest i tyle i tylko utwierdzą mnie w przekonaniu, że ja tego nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fajny temat, ja tez nie chce miec, mnie dzieci odrzucaja, chyba ich wrecz nienawidze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeli ma sie wlasciwego - wybranego partnera to dziecko jest spoiwem, ale przy byle jakim facecie chyba tylko pzreszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćjjjjjjj
ja mam 31 lat nie mam dziecka, w sumie jedno bym chciala miec ale tak bez przekonania. Noje sie ze wszystko sie zmieni na gorsze i bede uwiazana na lata. Zero swoboty i ciagle obawy o przyszlosc swoja i dziecka. Czy starczy pieniedzy czy znajde czas dla siebie. Czy starczy na moje przyjemnosci. Czy mnie patrner nie zostawi i zostane sama z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
31 lat nie chcę mieć dzieci bo nie mam zamiaru ich krzywdzić. Juz wiem ze nigdy nie będę miała dla nich czasu. Mam za dużo pasji i jestem pewna że będę je mieć do śmierci. A robienie dziecka z nudów to już w ogóle dramat. Odwiedza was raz w tygodniu i co tu robić przez resztę dni? Zawsze uważałam ze tylko nudni ludzie się nudzą. Chcą żyć życiem swoich dzieci. Poza tym nie mam instynktu na szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×