Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona_28

nie chcę dzieci...

Polecane posty

Gość ona_28

Witam. Cciałabym pdzielić się z Wami moim "problemem". Mam 28 lat i wszyscy naokoło powtarzają mi że już czas na dzieci, zbliżam się do 30 więc teraz jest najlepszy czas itp. itd... A ja nie czuję żadnego instynktu, nie chce mieć dzieci teraz, czuję się dobrze tak jak jest, mam wolność robię coo chcę, nie jestem "uwiązana". W sumie sama czasem się zastanawiam czy tak naprawdę będzie w moim żyyciu taki moment , że powiem tak teraz chcę dziecko , czy poprostu nie mi to jest pisane. Chciałam spytac, czy są wsród was osoby które nie odczuwają potrzeby macieżyństwa?? Czy poprostu ja jestem jakaś inna?? Dziękuje z góry za poważne odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o maj Boże
no i co? to nie miej - twoja sprawa wiesz ile takich tematów tu się przewinęło? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marks
ja tez nie chce dzieci tyle ze jestem facetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też nie chcę nigdy mieć
dzieci, niestety nie jest to akceptowana postawa. Mimo 24 lat jestem sama, bo przecież nie będę nikogo namawiać do rezygnacji z ojcostwa, a praktycznie każdy facet chce mieć dzieci. No ale kobiet i tak jest więcej niż mężczyzn, to po prostu ewentualni zainteresowani mną mężczyźni mogą znaleźć inną kobietę, żeby nie być samemu i najczęściej tak robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coookie monster
ja tez nie che,nie lubie dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marks
nie mam dziewczyny wlasnie z powodu tego ze nie chce miec dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
widzę , że nie jestem sama. Troszkę to pocieszające... Aczkolwiek moj chłopak coraz częściej powtarza że chce dziecko a j a poprostu nie czuje takiej potrzeby:( Chce używać życia, pracować , dokształcać się . Może jestem samolubna ale tak cięzko jakoś mi pogodzić się zutratą tej "wolności"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelka_223
ja jestem troche mlodsza od Ciebie autorko, ale mysle tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie chcę, a mam 30 lat i w dodatku męża :) I fakt wiecznie słyszę namawianie i jakieś dziwaczne argumenty. Wiecie mnie by jeszcze nie zdziwiło że ludzie mnie namawiają na zasadzie \"bo dzieci są fajne\" ale jak słyszę: \"powinnaś mieć dzieci bo kto będzie pracował na Twoją emeryturę\" albo \"kto się Tobą będzie zajmował na stare lata\" a potem że jestem egoistką bo nie chcę mieć dzieci, to coś mi się zdaje że to nie ze mną jest coś nie w porządku ale z innymi. Moje ciało, moje życie i nikt mi nie będzie mówił co mam robić. A i jeszcze koronny argument za posiadaniem dzieci :\" no przecież masz męża i mieszkanie!\" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
Neit..a nie masz presji ze strony męża , bo jeżeli nie to wporządku. Mnie też zabardzo nie interesują opinie innych ludzi, ale jak osoba z którą jesteś zaczyna Ci to powta żać to czujesz sie jakaś wybrakowana..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamiaa
ja ostatnio cos takiego odczuwam. Tylko, ze ja mam wiecej lat niz 30 konkretnie 37 i z jednej strony odczuwam paniczna potrzebe, bo to ostatni czas, a z drugiej czuje sie tak wolna, ze nie wyobrazam sobie zwiazania siebie na cale zycie z dzieciaatkiem. Moze to egoizm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie nie czuję jakiejś presji ze strony męża. Od początku wiedział jakie mam poglądy i nawet jeśli on by chciał, to na pewno nie będzie mnie zmuszał. Chwilami mam wrażenie że on czeka na rozwój sytuacji :) Ale nie marudzi więc jest o,k :) W sumie to ja tez mam gdzieś zdanie innych, ale czasem czuję się jak dziwadło zwłaszcza w gronie koleżanek które już od dawna są mamami i po za dzieckiem to na żaden temat nie można z nimi porozmawiać. Wiesz ja nikomu nie bronię mieć dziecka i na prawdę chciałabym żeby mi nikt nie zabraniał życia jak mi się podoba :) Fakt że ostatnio mnie słyszę marudzenia, ale to głównie dlatego że się niedobra zrobiłam i strasznie pyskuję :) Ale mimo wszystko gorsza się nie czuję i nie dam sobie tego wmówić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
Hmmm , nie wiem lamiaa jak to nazwa ć, ale ja też sie boję tego uwiązania , tyle lat. Przedszkole , szkoła i wszystko co się z tym wiąże. Teraz pakuke przysłowiową walizkę i jadę , robię co chce nie martwiąć się kto zostanie z dzieckiem itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamiaa
a mnie dotykaja takie opinie, np. mama mojej przyjaciołki, tzn. bylej przyjaciolki razem z nia mnie obgaduja w taki sposob, ze nie mam dzieci, bo mnie nikt nie chce grr to jest strasznie przykre tymbardziej, ze faktycznie tak mi sie zycie uklada, ze nie mam tego faceta na stale, ale z drugiej strony poznaje tylu chcetnych facetow, wiecie o co mi chodzi, ze gdybym chciala, to mialabym te dzieci juz nieraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamiaa---> ja już słyszałam że na pewno jestem bezpłodna bo już na pewno bym "wpadła" (o antykoncepcji nie słyszeli?) albo że mój mąż "nie może" :) Olej te dogrzanie, bo nie warto się stresować :) A nawet jeśli to egoizm... To co z tego? Przecież zasługujemy na szczęśliwe, przyjemne życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
Neit.. czuję ze jestem bardzo podobna do Ciebie z charakteru Fajnie, że masz wyrozumiałęgo męża. W porządku z Ciebie babeczka i doceiniam to ze masz swoje zdanie i tak łątwo nie dasz sobie czegós wmówic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja chyba też dołączam
Boję się mieć dziecko ponieważ: - Mam obsesję, że urodzi się upośledzone, a dla mnie to byłby koniec życia. NIGDY bym się z tym nie pogodziła i nie pokochała takiego dziecka. Mogłabym mieć dziecko, ale zdrowe, ładne i inteligentne. Mam gdzieś polityczną poprawność, nie boję się do tego przyznać. Zbyt wiele widziałam, jak pracowałam w ośrodku dla upośledzonych dzieci. Skończyłabym w kaftanie w psychiatryku, gdyby mi się takie "coś" urodziło. A mąż i ja (szczególnie mąż) mamy takiego pecha, że to całkiem prawdopodobne (pech istnieje). - Nie mamy mieszkania i może nigdy nie będziemy mieć. Uważam, że nie mamy warunków materialnych na dziecko. - Jestem egoistyczna i leniwa. Nie mam ochoty uwiązać się na zawsze do takiego obowiązku. - Nie lubię starszych dzieci, szczególnie dzisiejszej młodzieży. Nie wyobrażam sobie nastolatka w domu. - Nie uważam, by ten świat był wart tego, by kogoś na niego skazywać. Przeszłam swoje w życiu (np. koszmar szkoły) i nie przeżyłabym patrzenia, jak męczy się moje dziecko. A do tego, by je uchronić, brakuje mi jednego - kasy, która daje wolność decydowania o tym jak życie ma wyglądać. Ktoś ma może podobne powody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona_28---> prawie się zarumieniłam :) Wiesz nikt nie zagwarantuje że np za rok nie odezwie się w nas instynkt macierzyński i nie zaczniemy "gwałcić" własnych facetów wiadomo w jakim celu :) Ale puki co... :) Nie dajmy się i postarajmy żeby mieć jeszcze chociaż trochę zabawy w naszym życiu :) Na "obowiązki" zawsze jeszcze zdąży nadejść czas :) A może nie :P Zresztą czy świat zasłużył żeby chodziły po nim takie wspaniałości jak nasze dzieci? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
do ja chyba też dołączam ... Mam podobne obawy do Ciebie. Też narazie nie mam mieszkania, dorabiamy się. Chciałabym jeszcze użyć życia, troche zainwestować w siebie , a nie pakowć się w przysłowiowe "pieluchy". Osiągnąc coś w życiu. Chyba nie jestem typową "matką polką" :) Ale może to mój sposób na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamiaa
macie racje, ja tez mimo, ze to przykre nie przywiazuje sie do tych opinii za bardzo. Fakt egoizmem tez i to jakim mozna nazwac kobiety, ktore decyduja sie na dzieci, aby miec opieke na starosc. Ja poniewaz nie mam meza zastanawiam sie nad tym jak bedzie wygladala mój czas kiedy juz zabraknie mi sil. Moze warto miec dziecko, wtedy takie mysli mnie nachodza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
ja dzieci nie cierpie. jedynie moge wychowywac rybki akwariowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
Neit... A to dobre :D "Zresztą czy świat zasłużył żeby chodziły po nim takie wspaniałości jak nasze dzieci? " To wszystko co powiedziałaś jak najbardziej popieram. Szkoda, ze w moim otoczeniu brak takich kobitek jak Ty z którymi można o wszystkim popeplać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
Widzę ,że juz jakiś podszywacz znalazł sobie tu miejsce;) Rybek też nie mam za dużo roboty z tym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
jedynie moge się zając troskliwie spręzystym penisem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_28
lamiaa.. A masz gwarancję, nawet jak będziesz miała to dziecko , że zostanie z Tobą na starość, bedzie się Tobą opiekkowało?? Też czasm myśle co bedzie na starość, czy nie zatęsknię za dziećmi i gromadką wnuczą. Ale narazie jest mi dobrze tak jak jest i nie zamierzam tego zmieniac !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość griszka
nie wiem czemu się nie wkleiło,ale to jest forum bezdzietnych z wyboru na gazeta.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja to w sumie
chcialabym miec dziecko ale na razie nie mam z kim a po 2 strasznie sie boje porodu, chodzenia w ciazy tych wszystkich badan stresow czy dziecko urodzi sie zdrowe itp. wiem ze nawet jak kiedys zajde w ciaze to bedzie do dla mnie raczej duzy stres a nie jakis fajny okres w zyciu jak to wspominaja niektore kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×