Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

buddystka

zakon

Polecane posty

Mam dylemat, ponieważ albo po maturze albo po studiach zamierzam wstąpić do buddyjskiego zakonu. Nie wiem jak powiedzieć o tym rodzinie, na razie wiedzą o tym, oprócz Was ;-), 4 najbliższe mi osoby i dla nich było to ogromnym szokiem. Nie wiem czy mam powoli ich przygotowywać na tę okoliczność (choć wiem, że będą mi ten pomysł próbowali wybić z głowy), czy powiedzieć im w ostatnim momencie. Jak radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie masz najblizszy
buddyjski zakon?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdecyduj się
po maturze, albo po studiach...no wiesz, to zasadnicza różnica...to mniej więcej różnica 5 lat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczynabogacza
rob co chcesz. jesli uwazasz ze to odpowiednia dla Ciebie droga zyciowa to nia podazaj. rodzine przygotuj na ow krok najlepiej juz teraz bo jak to mowia najgorsza pewnosc jest lepsza od niepewnosci/niewiedzy. to wszystko pozdrawiam;):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Haaszimotka
idz na studia, a za 5 lat zobaczysz, czy ci nie przeszlo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Sznaucer z Rodowodem* radzimy pierdyknąć sie w łeb i 10 razy sie porząnie zastanowić \" To jest przemyślana decyzja, podjęta już 4 lata temu, choć nauki Buddy praktykuję już od 9 lat. \"a gdzie masz najblizszy buddyjski zakon?\" Są w Polsce, choć święcenia na mniszkę i nauki są w Chinach i Japonii i nie wiem czy tam nie zostać po wyświęceniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" glen b po co ci to autorko?" Od dziecka czuję potrzebę wyobcowania się, ascetycznego życia, dogłębnego przemyśliwania swoich decyzji i poczynań i dążenia do oświecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
9 lat temu, mowisz o maturze, to ile mialas lat - 9? znasz buddyzm tak dobrze? Skąd? No i nie musze ci mowic ze bycie mniszką w Chinach to ciezkie zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sinologia
Nauka o siniakach ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Myrevin Znam tylko dwóch buddystów.. nie mają takich dylematów. " Ale zapewne prowadzą oni życie świeckie, natomiast ja chcę żyć w zakonie. Dlatego zastanawiam się, kiedy powiedzieć o tym mojej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
"Od dziecka czuję potrzebę wyobcowania się, ascetycznego życia, dogłębnego przemyśliwania swoich decyzji i poczynań i dążenia do oświecenia." No to chyba wlasnie musisz powiedzec rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" mowisz ze podjelas praktyki 9 lat temu, mowisz o maturze, to ile mialas lat - 9? znasz buddyzm tak dobrze? Skąd?" Miałam 10 lat. Znam m.in. z książek, od innych buddystów, poza tym życie uczy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" glen b Po co ci ascetyczne życie? Jesteś masochistka ?" W pewnym sensie każdy z nas jest :-) ascetyczne życie pozwala zgłębić swoją duszę i umysł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
a to byli buddysci z Polski? A jestes pewna ,ze buddyzm a nie chrzescijaństwo, blizsze naszej kulturze? Ascetyzm i wyobcowanie mozesz moiec takze w zakonie chrzescijanskim. Dlaczego akurat buddyzm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" mowisz ze podjelas praktyki a to byli buddysci z Polski? A jestes pewna ,ze buddyzm a nie chrzescijaństwo, blizsze naszej kulturze? Ascetyzm i wyobcowanie mozesz moiec takze w zakonie chrzescijanskim. Dlaczego akurat buddyzm?" Z Polski, Anglii, Japonii. Gdybym kierowała się naszą kulturą to zapewne byłabym chrześcijanką. Buddyzm dlatego, ponieważ jest najbliższy mojemu myśleniu o świecie, o sobie. Innych poglądów nie odrzucam, ale akceptuję i rozumiem je. Każdy ma prawo podążać własną drogą i od indywidualnej jednostki zależy czy zechce się obudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" glen b No to w ramach ascezy proponuje ci nie korzystać przez miesiąc z telewizora, kompa, komórki itd. Dasz rade ?" Nie widzę problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
glen b Nie przywiązuję wartości do rzeczy materialnych ani nie uzależniam się od niczego, dlatego nie widzę najmniejszego problemu w związku ze zrezygnowaniem z rzeczy, o których mówisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niepotrzebnie mnie żałujesz :-) wiem, że to dla mnie najbardziej optymalna droga próbowałam innych alternatyw, ale za każdym razem ciągnie mnie w tę stronę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idź na sinologie
Idź na sinologie - bedziesz mieć bardzo konkretny zawód. zakon to bagno - niezaleznie od wyznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"glen b Tak z ciekawosci się spytam: czy będąc buddyjską zakonnica możesz sobie podupczyć ?" Po pierwsze mniszką, nie zakonnicą :-) Po drugie, nie mogę. Po trzecie, nie czuję takiej potrzeby. co do telefonu to w umowie jego właścicielem jest mój ojciec :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
nie boisz sie zakonu w Chinach? jesli po maturze, to bariera jezykowa, po sinologii tez nie bedziesz idealnie sie dogadywac. Wschod to jednak inna mentalnosc,mozesz miec problemy, niekonieczne w zakonie ma byc idealnie ( np roznie sie dzieje w zakonach w Polsce, a ludzie sa tylko ludzmi, wiec i tam pewnie tak bedzie). Nie dziwie sie,ze rodzice mogli by sie bac o ciebie. No ij esli bys wuyjechala do zakonu - oni straca córke raz na zawsze - nie będzie ci ich szkoda? Czy naprawde osiagniesz spokoj wiedzac, ze oni cierpią? Nie ma nic gorszego, niz strata dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że czułam :-) dziewicą też nie jestem, ale można żyć bez seksu, nieprawdaż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"mowisz ze podjelas praktyki nie boisz sie zakonu w Chinach? jesli po maturze, to bariera jezykowa, po sinologii tez nie bedziesz idealnie sie dogadywac. Wschod to jednak inna mentalnosc,mozesz miec problemy, niekonieczne w zakonie ma byc idealnie ( np roznie sie dzieje w zakonach w Polsce, a ludzie sa tylko ludzmi, wiec i tam pewnie tak bedzie). Nie dziwie sie,ze rodzice mogli by sie bac o ciebie. No ij esli bys wuyjechala do zakonu - oni straca córke raz na zawsze - nie będzie ci ich szkoda? Czy naprawde osiagniesz spokoj wiedzac, ze oni cierpią? Nie ma nic gorszego, niz strata dziecka." Sądzę, że po latach zrozumieją mój wybór. Nie, nie będzie mi ich szkoda, ponieważ każdy wybiera własną drogę i inni nie powinni myśleć jedynie o sobie, ani nie leży w ich przywilejach zatrzymywać mnie. " glen b można ale nie warto ograniczać zaspokajania swoich naturalnych potrzeb" Ale nie czuję takich potrzeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
no wlasnie, inni nie powinni myslec tylko o sobie.. Chinczycy , ktorzy sa buddystami przeciez, opiekuja sie rodzicami na starosc, biora ich do siebie - to obowiazek najstarszego syna. Masz brata., ktory sie nimi zajmie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam siostrę, która się nimi zajmie. Można nie mieć takich potrzeb :-) jak na razie od ponad roku żyję w czystości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×