Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

buddystka

zakon

Polecane posty

Gość imoen
Zakon ci nie ucieknie. Idź po studiach, chociaż podstawy języka poznasz. Jeśli jesteś pewna swojej decyzji, to te pięć lat jej nie zmieni, natomiast ułatwi sporo rzeczy. I powodzenia na tej drodze :) btw, co właściwie praktykujesz? Z tego co wiem, to z żeńskimi klasztorami jest krucho, w theravadzie chyba żadna linia się nie ostała, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
a z siostra na ten temat rozmawialas? Nie jestem wprawdzie mocna w temacie mniszek buddyjskich, ale wiem dosc duzo o Chinczykach, a wydaje mi sie ze jednak ich myslenie z buddyzmy w wielkiej czesci wynika. Szacunek i posluszenstwo wobec rodzicow to jedna z naczelnych spraw, wiec jesli rodzice nie zgodza sie , nie powinnas isc do zakonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buddyzm w niewielkim stopniu
ukształtował mentalnosc chinczykow, to w 95% konfucjonizm odpowiada za rzeczy, o ktorych piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz ze podjelas praktyki
faktycznie,racja, konfucjonizm. Mimo wszytko jednak mysle,ze dla rodzicow byly to wielki cios. Uwazam, ze mozesz zyc w ascezie itd nie wstepujac do zakonu, w dodatku gdzies daleko. Na szczescie, jak znam zycie, fascynacja buddyzmem jest bardzo czesta u mlodych ludzi w Polsce, pewnie ci przejdzie ( choc nic przeciw buddyzmowi nie mam) Ponad rok zyjesz w czystosci - masz dopiero 19 lat, to chyba nie taki wyczyn! Myslisz o zakonie od 4 lat, po co uprawiałas seks, w dodatku w tak mlodym wieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też buddystka
Tak sie ciesze że jesteś buddystką! Nie jestem sama w tej branży. Lepiej skończ maturę i weź sie do pracy bo do Chin do drogo sie leci. Studia? A po co? Wszystko jest nietrwałe, tak mówią nauki. Nie wiem co to sinologia, ale wiedza nie wskazana. Przeżywamy reinkarnacje i podczas narodzin wszystko sie nam zeeuje. Nie wyobrażam sobie uczyc sie 4458201 raz podstaw matmy. Dlatego również wstąpie do zakonu. Rzeczywiście- bariera jezykowa. Naucz sie podstaw chinskiego i bedzie git. Czy caly swiat ma sie uczyc nowego jezyka aby osiagnac oswiecenie? Nie. Bardzo mi zaimponowalas ze mądrze odpowiadasz na pyt. I ze ci wygodnie w zyciu bo masz siostre ktora przejmie opieke nad rodzicami. Ja nie mam tyle szczescia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko zauroczenie
stary temat a reinkarnacji nie ma to mit zeby panowac nad ciemnym ludem w indiach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×