Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ola_blaszczyk

Pomoc położnej po porodzie - Kalisz

Polecane posty

Gość Ola_blaszczyk

Witam! Chciałabym się dowiedziec czy położna w kaliskim szpitalu pomaga po porodzie, tłumaczy, itp.?? Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj :-) Poród co prawda przede mną ale moja siostra rodziła niedawno więc mniej więcej się orientuję. Dobra położna to w kaliskim szpitalu rzadkość. Oczywiście jak poprosisz pokaże ci jak przewinąć malucha ale tylko raz i odtąd powinnaś radzić sobie sama. Ponadto o miłą atmosferę bardzo trudno... Ale nie martw się, przeżyjesz. W końcu to tylko dwie doby. Pamiętaj żeby się nie denerwować, one z reguły mówią bardzo oschle, tonem rozkazującym, a często od niektórych usłyszysz niewybredne uwagi. Tak słyszałam z doświadczeń siostry i koleżanek. Tylko jedna trafiła na przemiłą położną. Ale jak już mówiłam da się przeżyć, niektóre kobiety \"uciekają\" rodzić do Pleszewa i Ostrowa. :-) ale czy warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co do twojego pytania w innym topicu to mnie dr Bartczak robił usg dopochwowe w 12tc. A ściślej mówiąc w 13tc.Ostatnio byłam w 18tc i miałam przez brzuch. Poszłam z mężem :-) Mamy super zdjęcia. Rodzę na początku stycznia, więc może zdążę opowiedzieć jak to jest z tymi położnymi bo przekonam się na własnej skórze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_blaszczyk
Dzięki za informacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rodziłam 2 lata temu bardzo milo wspominam polozna , byla naprawde ok(byc moze zachowywala sie tak bo mialam porod z mezem ). gorzej wspominam pielegniarki juz po urodzeniu dziecke ktore myslaly ze sa tam sekretarkami( tylko od odbierania telefonow i informowanie rodziny co sie uroszilo) zero pomocy, zero zainteresowania, mialysmy brudne podklady, nie moglysmu doprosic sie o pomoc przy karmieniu, dno. szczerze mowiac tego sie boje najbardziej bo za 1,5 miesiaca znow rodze. aha polecam pomoc studentek naprawde moge mowic same pochwaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oliwkabambino--- dzięki za informacje. No niestety trzeba się uzbroić w anielską cierpliwość, a z tym u mnie trudno będzie i przewiduję raczej, że dojdzie do spięć między mną a pielęgniarkami. Jeśli ktoś nie potrafi wykonywać swojej pracy lub nie chce po prostu to niech odejdzie, na ich miejsce jest kilka innych. Np. wspomniane wyżej studentki chętnie przyjmą posadę po tych strasznych babach. Szczęście mają te matki, które już rodziły i mają doświadczenie w pielęgnacji niemowląt i wiedzą też czego się spodziewać po kaliskim szpitalu. Ja najmniej boję się porodu, o tyle bardziej źle się czuję na myśl, że czeka mnie szkoła przetrwania tuż po :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×